Rosja buduje tajne bazy dronów. Media: mogą dolecieć do Warszawy

Rosja ma co najmniej 10 baz przystosowanych do wystrzeliwania dronów kamikadze dalekiego zasięgu – wynika z ustaleń "Daily Telegraph". Brytyjski dziennik twierdzi, że część nowych wyrzutni pozwalałaby teoretycznie razić cele na terytorium NATO, w tym Warszawę.

KRASNOYARSK, RUSSIA - AUGUST 3: Russian President Vladimir Putin speaks during his meeting with children, on August 3, 2026 in Krasnoyarsk, Russia. Russian President Vladimir Putin is attending "Big Break," an educational competition for schoolchildren and their teachers. (Photo by Contributor/Getty Images)Prezydent Rosji Władimir Putin
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Malwina Gadawa

W opublikowanym w niedzielę artykule dziennikarze śledczy "DT" podali, że Kreml dysponuje co najmniej 10 bazami wyposażonymi w nowo wybudowane wyrzutnie dla najnowocześniejszych dronów kamikadze dalekiego zasięgu. Z danych wywiadu ze źródeł otwartych (OSINT) wynika, że siedem z nich już wykorzystywano do nalotów na Ukrainę.

59 nowych wyrzutni przy granicy

Po przeanalizowaniu ujawnionych dokumentów i zdjęć satelitarnych dziennik zidentyfikował 59 nowych szyn startowych, ustawionych wzdłuż rosyjskiej granicy z Białorusią i Ukrainą. Są one używane zamiast tradycyjnego pasa startowego do wystrzeliwania dronów o stałych skrzydłach.


WIDEO
Pożary w Kijowie po rosyjskim ataku. Nagranie pokazuje skalę


Analiza zdjęć przeprowadzona przez ekspertów z firmy DroneSec wykazała, że około 20 z tych szyn ma zwiększoną długość, co wskazuje na to, że mogą one być używane do wystrzeliwania najnowszych rosyjskich dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu - zaznaczył brytyjski dziennik.

Moskwa intensywnie unowocześnia swoją wersję irańskich dronów typu Shahed i wprowadza szybsze modele zdolne do rażenia celów na odległość do 1000 km.

"DT" przypomina, że analitycy ostrzegają, że ta szybko rozwijająca się technologia może zostać użyta w przypadku rozlania się wojny w Ukrainie poza terytorium kraju.

To właśnie wykorzystanie nowszych wersji tych bezzałogowców ze zidentyfikowanych baz umożliwiłoby Kremlowi przeprowadzenie nalotów na Warszawę - ocenił "DT".

"Nie ma żadnych przesłanek wskazujących, że Rosja planuje taki atak, ale przywódcy NATO przygotowują się na ewentualny konflikt w przyszłości" – napisał dziennik.

Jednocześnie gazeta przypomina, że przedstawiciele europejskich i amerykańskich służb wywiadowczych uważają, że Rosja rozważa prowokacje wojskowe na terenie Polski, przeprowadzenie ataków pod fałszywą flagą przypisywanych Ukrainie, czy nawet uderzenia rakietowe lub dronowe w polską infrastrukturę krytyczną.

Nawet starsze wersje tych dronów mogłyby teoretycznie dotrzeć do Wielkiej Brytanii, jednak według dziennikarzy jest wysokie prawdopodobieństwo, że każda próba ataku na ten kraj ze wspomnianych baz zostałaby udaremniona.

Wybrane dla Ciebie