Waszyngton sprawdza poparcie dla polityki Trumpa. Wysłali kwestionariusz krajom NATO

USA rozesłały do państw NATO kwestionariusz, który ma pokazać, w jakim stopniu sojusznicy popierają politykę prezydenta Donalda Trumpa. Jak informuje Bloomberg, Waszyngton chce ocenić lojalność partnerów przed możliwym ograniczeniem zasobów wojskowych przeznaczonych do obrony Sojuszu.

Donald Trump, President of United States, attends the press conference during the 2026 NATO Ankara Summit in Ankara, Turkiye, on July 8th, 2026. (Photo by Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)Donald Trump, President of United States, attends the press conference during the 2026 NATO Ankara Summit in Ankara, Turkiye, on July 8th, 2026. (Photo by Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Marcin Walków

Dokument trafił najpierw do przedstawicieli państw NATO w Waszyngtonie, a w tym tygodniu został przekazany także do Kwatery Głównej NATO w Brukseli. Bloomberg podaje, że ankieta ma pośrednio dotykać kwestii, które w ostatnim czasie różniły USA i część sojuszników.

Co zawiera kwestionariusz USA dla krajów NATO

W dokumencie, do którego dotarł Bloomberg, znalazły się pytania mające sprawdzić poparcie dla działań administracji w Waszyngtonie. Serwis wskazał, że kwestionariusz odnosi się m.in. do ataków USA na Iran, operacji schwytania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro oraz do europejskich planów, by kontrakty obronne częściej trafiały do firm z Europy.

W ankiecie padają też pytania o praktyczne wsparcie dla amerykańskich działań. Jak napisała agencja, zapytano m.in., czy dane państwo "publicznie popiera" politykę zagraniczną USA i jakie "ograniczenia" wprowadziło wobec możliwości korzystania przez amerykańskie wojsko z baz na swoim terytorium.


WIDEO
NATO gotowe na wojnę z Rosją? W tym miejscu zaczyna się problem


Presja na sojuszników i zakupy zbrojeniowe

Autorzy kwestionariusza chcą również ocenić, czy państwa NATO wydają środki u amerykańskich koncernów zbrojeniowych oraz czy publicznie sprzeciwiały się regulacjom, które "utrudniają" zawieranie kontraktów z firmami z USA.

Według źródeł Bloomberga część sojuszników miała podchodzić do inicjatywy z rezerwą, widząc w niej próbę nacisku na ideologiczne dopasowanie do obecnej administracji w zamian za ochronę. "Powiązanie wieloletnich zobowiązań Ameryki w zakresie bezpieczeństwa z tak rozumianą lojalnością oznaczałoby wywrócenie do góry nogami powojennych relacji transatlantyckich, opartych na amerykańskich gwarancjach wojskowych mających pierwszeństwo przed licznymi różnicami politycznymi" - podkreśliła agencja.

Bloomberg zwrócił też uwagę, że administracja Trumpa "próbowała już wzmacniać prawicowe siły w takich krajach jak Niemcy i Węgry, a także zaoferowała (wysłanie) dodatkowych wojsk, gdy wybory prezydenckie w Polsce wygrał preferowany przez nią kandydat".

Przegląd obecności wojsk USA w Europie: terminy i deklaracje

Kwestionariusz rozesłano kilka tygodni po rozpoczęciu przez administrację USA przeglądu amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, który ma potrwać pół roku. Bloomberg napisał, że państwa NATO przygotowują się na ograniczenie amerykańskiego wsparcia, w tym redukcję liczby żołnierzy stacjonujących w Europie oraz zmniejszenie zasobów, które USA byłyby gotowe wysłać w razie ataku.

Serwis przypomniał, że USA zapowiedziały już wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec oraz przeniesienie innych sił bez zastępowania ich nowymi oddziałami. Jednocześnie Donald Trump ma zobowiązać się do wysłania dodatkowych żołnierzy do Polski, wskazując na wygraną w wyborach prezydenckich przez Karola Nawrockiego.

W sierpniu USA mają spotkać się w Brukseli z sojusznikami z NATO, by omówić trwający przegląd. 27 lipca wiceszef Pentagonu Elbridge Colby ogłosił rozpoczęcie przeglądu obecności sił zbrojnych USA w Europie. Według dziennika "Wall Street Journal" minister obrony Pete Hegseth i Colby mają zabiegać o redukcję amerykańskich sił na Starym Kontynencie.

Z kolei Colby na początku lipca powiedział po spotkaniu z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim, że rozmowa dotyczyła wzmocnienia obecności USA w Polsce. Sam Grodecki podkreślił, że wstrzymana rotacja amerykańskich sił zostanie "dokończona", a Pentagon jest otwarty na ustanowienie w Polsce stałej bazy wojsk.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie