Dokument trafił najpierw do przedstawicieli państw NATO w Waszyngtonie, a w tym tygodniu został przekazany także do Kwatery Głównej NATO w Brukseli. Bloomberg podaje, że ankieta ma pośrednio dotykać kwestii, które w ostatnim czasie różniły USA i część sojuszników.
Co zawiera kwestionariusz USA dla krajów NATO
W dokumencie, do którego dotarł Bloomberg, znalazły się pytania mające sprawdzić poparcie dla działań administracji w Waszyngtonie. Serwis wskazał, że kwestionariusz odnosi się m.in. do ataków USA na Iran, operacji schwytania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro oraz do europejskich planów, by kontrakty obronne częściej trafiały do firm z Europy.
W ankiecie padają też pytania o praktyczne wsparcie dla amerykańskich działań. Jak napisała agencja, zapytano m.in., czy dane państwo "publicznie popiera" politykę zagraniczną USA i jakie "ograniczenia" wprowadziło wobec możliwości korzystania przez amerykańskie wojsko z baz na swoim terytorium.
WIDEONATO gotowe na wojnę z Rosją? W tym miejscu zaczyna się problem
Presja na sojuszników i zakupy zbrojeniowe
Autorzy kwestionariusza chcą również ocenić, czy państwa NATO wydają środki u amerykańskich koncernów zbrojeniowych oraz czy publicznie sprzeciwiały się regulacjom, które "utrudniają" zawieranie kontraktów z firmami z USA.
Według źródeł Bloomberga część sojuszników miała podchodzić do inicjatywy z rezerwą, widząc w niej próbę nacisku na ideologiczne dopasowanie do obecnej administracji w zamian za ochronę. "Powiązanie wieloletnich zobowiązań Ameryki w zakresie bezpieczeństwa z tak rozumianą lojalnością oznaczałoby wywrócenie do góry nogami powojennych relacji transatlantyckich, opartych na amerykańskich gwarancjach wojskowych mających pierwszeństwo przed licznymi różnicami politycznymi" - podkreśliła agencja.
Bloomberg zwrócił też uwagę, że administracja Trumpa "próbowała już wzmacniać prawicowe siły w takich krajach jak Niemcy i Węgry, a także zaoferowała (wysłanie) dodatkowych wojsk, gdy wybory prezydenckie w Polsce wygrał preferowany przez nią kandydat".
Przegląd obecności wojsk USA w Europie: terminy i deklaracje
Kwestionariusz rozesłano kilka tygodni po rozpoczęciu przez administrację USA przeglądu amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, który ma potrwać pół roku. Bloomberg napisał, że państwa NATO przygotowują się na ograniczenie amerykańskiego wsparcia, w tym redukcję liczby żołnierzy stacjonujących w Europie oraz zmniejszenie zasobów, które USA byłyby gotowe wysłać w razie ataku.
Serwis przypomniał, że USA zapowiedziały już wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec oraz przeniesienie innych sił bez zastępowania ich nowymi oddziałami. Jednocześnie Donald Trump ma zobowiązać się do wysłania dodatkowych żołnierzy do Polski, wskazując na wygraną w wyborach prezydenckich przez Karola Nawrockiego.
W sierpniu USA mają spotkać się w Brukseli z sojusznikami z NATO, by omówić trwający przegląd. 27 lipca wiceszef Pentagonu Elbridge Colby ogłosił rozpoczęcie przeglądu obecności sił zbrojnych USA w Europie. Według dziennika "Wall Street Journal" minister obrony Pete Hegseth i Colby mają zabiegać o redukcję amerykańskich sił na Starym Kontynencie.
Z kolei Colby na początku lipca powiedział po spotkaniu z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim, że rozmowa dotyczyła wzmocnienia obecności USA w Polsce. Sam Grodecki podkreślił, że wstrzymana rotacja amerykańskich sił zostanie "dokończona", a Pentagon jest otwarty na ustanowienie w Polsce stałej bazy wojsk.
Źródło: PAP