Javier Milei zapowiada drastyczne zmiany w Argentynie. To anarchokapitalista z piłą mechaniczną

Zwycięstwo Javiera Milei w wyborach prezydenckich będzie oznaczać gruntowną przebudowę Argentyny. Symbolem zmian może stać się dolaryzacja argentyńskiej gospodarki. Oznacza ona, że ​​kraj zrezygnuje z peso argentyńskiego i na rzecz dolara amerykańskiego jako swojej waluty.

Javier Milei Javier Milei prezydent-elekt Argentyny
Źródło zdjęć: © Getty Images | TOMAS CUESTA
oprac.  PRC

- Dziś rozpoczyna się przebudowa Argentyny – zapowiedział w niedzielę późnym wieczorem Javier Milei, prezydent-elekt wybrany przez obywateli tego kraju blisko 56 procentami głosów. - Nadszedł koniec modelu wszechobecnego państwa, które zuboża Argentyńczyków - przemawiał.

Javier Milei już wcześniej zapowiadał, że chce całkowicie zlikwidować państwo opiekuńcze. To zwolennik skrajnego liberalizmu gospodarczego w polityce państwa. Zapowiedział dokonanie w szybkim tempie "historycznych zmian" w kraju, który "przeżywa najcięższy kryzys w swej historii".

Uprzedził też rodaków, że "zmiany, których potrzebuje Argentyna będą drastyczne, ponieważ nie ma czasu na ich stopniowanie, ani łagodzenie".

Chcę, żebyście zrozumieli, że Argentyna jest w krytycznej sytuacji. Zmiany, których potrzebuje nasz kraj, są drastyczne. Nie ma miejsca na stopniowość - podkreślił Javier Milei.

Jak przypomina "Financial Times", według szumnych zapowiedzi Argentynę ma czekać powszechna prywatyzacja, zniesienie podatków, wydatki publiczne zredukowane do absolutnego minimum, w tym cięcia wydatków państwa na ochronę zdrowia.

Również liczba ministerstw ma zostać ograniczona o połowę. Zapowiedział między innymi usunięcie funkcji ministra edukacji, zdrowia oraz prac publicznych. Te stanowiska chce zastąpić prywatnymi inwestycjami.

W kampanii wyborczej mówił o rzuceniu państwu "piły mechanicznej". Wszystkie te cięcia ilustrował występami właśnie pojawiając się z piłą mechaniczną w rękach.

Dolaryzacja argentyńskiej gospodarki

Javier Milei zapowiedział również "spalenie" banku centralnego postulując jego całkowitą likwidację. Na wiecach wyborczych pokazywał się z wielkim banknotem 100-dolarowym z własną twarzą w miejsce podobizny Benjamina Franklina.

Symbolem zmian może stać się dolaryzacja argentyńskiej gospodarki. Oznacza ona, że ​​kraj zrezygnuje z peso argentyńskiego i na rzecz dolara amerykańskiego jako swojej waluty.

Większość ekonomistów w Argentynie twierdzi, że sztandarowy plan Milei dotyczący zastąpienia peso dolarem amerykańskim jest niewykonalny w perspektywie krótkoterminowej - pisze "FT".

Argentyna nie ma prawie żadnych dolarów w banku centralnym i nie ma dostępu do międzynarodowego kredytu. Oficjalny kurs wymiany wynosi nieco ponad 350 peso za dolara, ale kurs czarnorynkowy sięga aż 900 peso - wylicza dziennik ekonomiczny. Różnica, która dramatycznie się powiększyła wraz ze spadkiem równoległego kursu walutowego w ostatnich miesiącach, spowodowała powszechne zniekształcenie cen.

Walka z inflacją

Jak podaje CNN Buissens, Argentyna ma jedną z najwyższych inflacji na świecie sięgającą 142 proc. Propozycja Milei, aby zmienić walutę Argentyny na dolara, opiera się na argumencie, że dolar jest silniejszy od peso i w przeciwieństwie do peso nie może być drukowany według własnego uznania. CNN przypomina, że Ekwador i Salwador również dolaryzowały swoje gospodarki, aby walczyć z inflacją.

"Skrajnie libertariańskie" propozycje Mileia, budzą z jednej strony przerażenie z drugiej entuzjazm. Wyborcy są autentycznie zaintrygowani jego obietnicą dolaryzacji gospodarki. "Są gotowi porzucić peso niczym zły nawyk, niezależnie od tego, czy Milei będzie w stanie skutecznie przyjąć amerykańską walutę, czy też nie" – ocenił cytowany przez BBC dyrektor programu ds. Argentyny w think tanku Wilson Center Benjamin Gedan.

Mileia nie szczędził ostrych słów wobec największych partnerów handlowych - Chin oraz Brazulii. Podkreślał, że gotowy jest zerwać współpracę, bo są to kraje komunistyczne, a takimi się nie współpracuje. Zapowiedział też zacieśnienie stosunków z USA. Jak wskazuje BBC, Mileia odzwierciedla nastroje antyestablishmentowe w regionie po dekadzie powolnego wzrostu i załamania gospodarczego spowodowanego pandemią.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa