Kiepas: Inwestorzy wciąż wierzą w porozumienie

Komentarz analityka do aktualnej sytuacji na rynku walutowym.

Obraz

Wydarzeniem wtorku na rynkach finansowych będzie najpierw spotkanie Eurogrupy, a później przywódców strefy euro w sprawie Grecji. Rynki wydają się jeszcze wierzyć w jakiś kompromis. To złudne oczekiwania. Dlatego trzeba się nastawić na pogorszenie nastrojów na rynkach. A więc i z dalszym osłabieniem złotego.

Wtorkowy poranek przynosi lekkie osłabienie złotego do głównych walut. O godzinie 09:11 za euro trzeba było zapłacić 4,2046 zł, dolar kosztował 3,8112 zł, a szwajcarski frank 4,0412 zł. U źródeł przeceny w dalszym ciągu leżą obawy związane z Grecją. Obawy o skutki jej bankructwa, a przede wszystkim wyjścia ze strefy euro (tzw. GREXIT).

Skala osłabienia nie jest jeszcze duża. Inwestorzy wciąż bowiem liczą, że europejscy politycy znajdą dziś wspólną płaszczyznę do rozmów. To może być złudne oczekiwanie po tym, jak w niedzielnym referendum Grecy powiedzieli gromkie "nie" dla warunków porozumienia z wierzycielami. Dlatego politycy powinni już rozmawiać nie nt. kompromisu Aten z wierzycielami, ale o tym jak sprawnie przeprowadzić bankructwo i GREXIT.

Niedzielne referendum sporo skomplikowało. Owszem, europejscy przywódcy mogą nie chcieć dopuścić do precedensowego wyjścia kraju ze strefy euro. Jednak z drugiej strony, nie mogą się ugiąć przed presją greckiego społeczeństwa, co również byłoby niebezpiecznym precedensem dla strefy euro.

Na tym złożoność sytuacji się nie kończy. Będzie też problem poparcia dla ewentualnego nowego pakietu pomocowego dla Grecji w poszczególnych państwach Eurolandu. Grecka prasa już donosi, że 16 z 18 państw strefy euro dopuszcza GREXIT.

Trudniej negocjować ewentualne porozumienie będzie też rządowi Grecji, który w zasadzie stał się zakładnikiem niedzielnego referendum. Ono zmusza go do pewnego zaostrzenia stanowiska.

Mając to wszystko na uwadze należy sądzić, że jakikolwiek kompromis wydaje się być trudny do osiągnięcia. Rynki jednak trochę w niego wierzą. Inaczej nastroje byłyby znacznie gorsze. Wierzą, że zaplanowane na dziś na godzinę 13:00 spotkanie ministrów finansów strefy euro, które to spotkanie poprzedzi szczyt przywódców strefy euro (godz. 18:00), będzie krokiem w kierunku porozumienia. To może okazać się złudne. Dlatego w kolejnych godzinach nie należy wykluczać pogorszenia nastrojów i wzrostu awersji do ryzyka. To zaś oznaczałoby dalsze osłabienie złotego.

Brak kompromisu ws. Grecji nie będzie jeszcze oznaczał tragedii. Jednak tylko wówczas, gdy zostanie przygotowana przemyślana strategia wyjścia Grecji ze strefy euro. Owszem przez jakiś czas na rynkach panowałaby niepewność, ale później nastroje mogłyby się bardzo szybko poprawić. Inwestorzy doszliby bowiem do wniosku, że wreszcie ta grecka telenowela zmierza do finału. A skoro tak, to rozpoczęłoby się poszukiwanie bardziej ryzykownych, ale i dających większą stopę zwrotu inwestycji.

Dla złotego utrzymujące się napięcie i niepewność wokół Grecji jest źródłem stałej presji podażowej. Presji, która w najbliższym czasie raczej będzie wzrastać niż maleć. Dlatego trzeba się liczyć z wyższymi kursami głównych walut. I tak notowania euro mogą podskoczyć do 4,23-4,25 zł. Szwajcarski frank może podrożeć do 4,10 zł. Dolar amerykański natomiast, po przełamaniu strefy oporu 3,80-3,82 zł, mógłby nawet ruszyć w kierunku marcowego maksimum na powyżej 3,96 zł.

Pozytywną informacją jest to, że przecena złotego do tych walut miałaby najprawdopodobniej jedynie krótkotrwały charakter. Wygaśnięcie tematu Grecji, niezależnie czy spowodowane uzgodnieniem kompromisu z wierzycielami, czy też GREXIT-em, sprawi, że zniknie presja podażowa na złotego. Wówczas zacznie on odrabiać straty reagując na poprawiającą się sytuację w polskiej gospodarce.

Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Kolejne już posiedzenie, które nie przyniesie żadnych zmian. Ani stóp procentowych, ani nawet treści komunikatu towarzyszącemu tej decyzji. Stąd też nie będzie ono miało większego wpływu na notowania złotego.

Źródło artykułu: Admiral Markets
Wybrane dla Ciebie
Decyzja państw G7 ws. uruchomienia rezerw ropy. Jest nowy komunikat
Decyzja państw G7 ws. uruchomienia rezerw ropy. Jest nowy komunikat
Statki nadal stoją. Europa zainterweniuje? Jest nowy komunikat
Statki nadal stoją. Europa zainterweniuje? Jest nowy komunikat
Pokazali ustawę o "SAFE 0 procent". Są zaskoczenia
Pokazali ustawę o "SAFE 0 procent". Są zaskoczenia
"SAFE 0 złotych". Tusk reaguje na inicjatywę prezydenta
"SAFE 0 złotych". Tusk reaguje na inicjatywę prezydenta
Po spotkaniu ws. SAFE. Prezes NBP: nasz projekt zapewni dziesiątki miliardów złotych
Po spotkaniu ws. SAFE. Prezes NBP: nasz projekt zapewni dziesiątki miliardów złotych
Zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów. Projekt przyspiesza
Zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów. Projekt przyspiesza
"Polski SAFE 0 proc.". Projekt prezydenta trafił do Sejmu
"Polski SAFE 0 proc.". Projekt prezydenta trafił do Sejmu
Ropa znów zmienia cenę. Wykres "pędzi" w drugą stronę
Ropa znów zmienia cenę. Wykres "pędzi" w drugą stronę
Naciski na Orlen ws. obniżki cen paliw. Ekonomista: "Mówmy o tym cicho"
Naciski na Orlen ws. obniżki cen paliw. Ekonomista: "Mówmy o tym cicho"
Iran grozi ws. Cieśniny Ormuz. "Będzie miejscem pokoju lub klęski"
Iran grozi ws. Cieśniny Ormuz. "Będzie miejscem pokoju lub klęski"
Flota cieni Rosji. Rząd ostrzega przed zagrożeniem
Flota cieni Rosji. Rząd ostrzega przed zagrożeniem
Eskalacja trwa. Po ataku dronem wyłączają największą rafinerię w kraju
Eskalacja trwa. Po ataku dronem wyłączają największą rafinerię w kraju