Notowania

dziś w money
07.01.2015 15:31

Ważne dane ze strefy euro. Jak reaguje złoty?

Sprawdź, jak wygląda aktualna sytuacja na rynku walutowym.

Podziel się
Dodaj komentarz

Zgodnie z tym, co sugerowaliśmy, środa nie przynosi na głównej parze znaczących zmian, a tym bardziej wzrostów.

Przeciwnie, wykres, który rano wahał się w okolicach 1,1860 – 1,1885, osunął się już w okolice 1,1825, co uprawnia hipotezę, że w perspektywie kilku czy kilkunastu dni spokojnie możemy zejść do minimów z roku 2006 (1,1650 – w przybliżeniu).

Stopa bezrobocia w Strefie Euro pozostała na poziomie 11,5 proc., w Niemczech jednak spadła z 6,6 proc. do 6,5 proc. We Włoszech z kolei (ale to akurat był odczyt za listopad) wzrosła z 13,3 proc. do 13,4 proc. W Niemczech sprzedaż detaliczna w relacji miesięcznej wzrosła w listopadzie o 1 proc., w rocznej spadła o 0,8 proc. (w październiku notowano +2 proc. m/m, +2,1 proc. r/r).

Odczyty z Europy nie pobudziły euro do akcji, byłoby to zresztą cokolwiek dziwne – szczególnie, że z Ameryki napłynęła pozytywna publikacja, mianowicie raport ADP za grudzień. Otóż według niego zatrudnienie w Stanach wzrosło w minionym miesiącu o 241 tys. osób, choć spodziewano się tylko 226 tys.

Dodajmy, że szacunkowa inflacja w Strefie Euro (HICP) wyniosła -0,2 proc. r/r za grudzień, liczono na -0,1 proc., a więc ten deflacyjny obraz uprawnia pogląd o tym, że EBC zdecyduje się na QE.

Jakie poziomy u nas?

USD/PLN oscylował dziś w przedziale 3,6230 – 3,6460 (w przybliżeniu), zaś po 15:00 jest bliżej tej górnej granicy, mianowicie ponad linią 3,64. Na EUR/PLN notujemy 4,3055, chwilami kurs wychodził wyżej, ponad linię 4,31.

Nie było dziś znaczących danych z Polski, choć np. Eurostat podał, że stopa bezrobocia spadła (po wyrównaniu sezonowym) w naszym kraju z 8,3 proc. do 8,2 proc. (w listopadzie). Oczywiście metodologia Eurostatu jest inna niż GUS – ten ostatni podaje 11,4 proc.

Ogólna perspektywa jest na rzecz słabszego złotego, na USD/PLN wątpliwe byłoby liczenie na zmianę trendu, jeśli już, to na techniczną korektę. O ile jednak kilka, kilkanaście dni temu złoty był w relacji do dolara dość mocno rozchwiany, także z powodu spekulacji (przy dość stabilnym eurodolarze na USD/PLN były duże wahania), o tyle teraz sytuacja jest trochę spokojniejsza.

Pary podążają za parą główną, tyczy się to też EUR/PLN. Korekta, jeśli nastąpi, będzie więc zapewne poprzedzona ruchem na EUR/USD. Fundamenty jednak nie pozwalają obecnie myśleć poważnie o czymś więcej niż tylko o korekcie, relatywnie drobnej.

Tagi: dziś w money, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
FMCM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz