Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Witold Ziomek
|
aktualizacja

Upadek BitMarket. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut

8
Podziel się:

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo dotyczące doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów giełdy BitMarket. Użytkownicy mogli stracić nawet 100 mln złotych.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy BitMarket
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy BitMarket (East News, Scott Olson)

Śledczy zbadają, czy zarządzający giełdą BitMarket celowo nie wprowadzali klientów w błąd "co do zamiaru wywiązania się z zawartych umów zakupu kryptowaluty i przekazania tych środków do portfeli zarządzających".

- W ocenie prokuratury zarządzający giełdą mogli spowodować szkodę dla klientów tej giełdy o wartości "co najmniej 2300 bitcoinów, co stanowi kwotę około 100 000 000 zł" - napisała prokuratura w komunikacie przesłanym PAP.

Śledztwem zajmą się policyjni specjaliści od cyberprzestępczości z olsztyńskiej komendy wojewódzkiej. Operatorom BitMarketu grozi do 10 lat więzienia.

Zobacz także: Oglądaj też: Ministerstwo FinansówFinansów ma problem z kryptowalutami

"Szanowni Użytkownicy. Z przykrością informujemy, że wskutek utraty płynności z dniem 08.07.2019 roku Serwis Bitmarket.pl/net został zmuszony zakończyć swoją działalność. Będziemy informować Państwa o dalszych krokach" - taki komunikat w poniedziałek zobaczyli użytkownicy giełdy.

Szacuje się, że konta na platformie miało około 60 tys. użytkowników, z czego 5 tys. aktywnie obracało swoimi aktywami w ostatnich miesiącach. Na depozytach miało być łącznie ok. 2,3 tys. bitcoinów, co przy obecnej wycenie może stanowić równowartość 112 mln 700 tys. złotych.

Doniesienie do prokuratury złożyli m.in. przedstawiciele spółki IQ Partners - właściciela marki BitMarket.

Prezesi IQ Partners twierdzą, że nie wiedzieli nic o problemach finansowych firmy Bitmarket, nie byli operatorem giełdy, a ich rola sprowadzała się do bycia wyłącznie inwestorami finansowymi.

- Przejęliśmy kontrolę nad estońską spółką Gyptrade, która była właścicielem domeny i znaku towarowego BitMarket, ale nie była operatorem giełdy. Przygotowywaliśmy się do przejęcia giełdy, a więc i depozytów klientów, ale to bardzo skomplikowany proces. Najpóźniej do końca tego roku planowaliśmy migrację giełdy na nasze wewnętrzne systemy, nad którymi pracowaliśmy od zeszłego roku. Jest to inwestycja rzędu 200-300 tys. zł. Pieniędzmi klientów przez ten cały czas zarządzał operator giełdy - brytyjska spółka Kvadratco Services Limited - mówi Wojciech Przyłęcki, wiceprezes IQ Partners, cytowany przez "Puls Biznesu".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
pieniądze
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(8)
sahajdaczny
4 miesiące temu
Im ktoś więcej obiecuje to większe prawdopodobieństwo ,że oszukuje.
sahajdaczny
4 miesiące temu
Nawiększe procenty otrzymasz w monopolowym i nie oszukają,
sahajdaczny
4 miesiące temu
Jest bajka Andersena Nowe szaty Cesarza.Niestety ludzie nie mogą się nauczyć po tylu przekrętach...
figo fago
4 lata temu
Niekorzystne rozporządzanie mieniem - czyli złodziejstwo w imieniu prawa - ukradli ponad 112 mln zł. i teraz będzie śmieszne śledztwo w którym na pewno nikt nie będzie winny. Poszkodowanych jest ponad 60 tys. klientów.
Mart
4 lata temu
No bo właśnie po to są te kryptowaluty. Po to one są. Gułpi narodzie