W wieku 29 lat dostał 5 mln dol., które zamienił w 5 mld euro

W wieku 29 lat przekonał amerykańskiego milionera, by ten założył z nim spółkę w Polsce. Na początek miał 5 mln dol., a dziś obraca nieruchomościami za 5 mld euro rocznie. Gościem Biznes Klasy jest Robert Dobrzycki, prezes i współwłaściciel Panattoni Europe i India.

Robert DobrzyckiRobert Dobrzycki
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, WP.pl | Roman Bosiacki, money.pl
Łukasz Kijek

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z obecnymi i byłymi szefami największych firm, a także z ludźmi z otoczenia biznesu – o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach.

Zapraszamy na rozmowę z Robertem Dobrzyckim, założycielem, współwłaścicielem oraz prezesem Panattoni w Europie, Wielkiej Brytanii i Azji. Jego spółka zatrudnia blisko tysiąc osób, dostarczyła 22 miliony metrów kwadratowych przestrzeni przemysłowej w Europie. Poza Polską działa w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Czechach, Słowacji, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Luksemburgu, Szwecji, Danii, Holandii, Belgii, Austrii i na Węgrzech. W 2021 roku Panattoni otworzyło też swoje pierwsze biuro w Indiach. Zobacz najnowszy odcinek na YouTube.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak stworzył potęgę - Panattoni to największy deweloper przemysłowy w Europie - Biznes Klasa #21

Skok na głęboką wodę

Proste logo z napisem Panattoni jest obecne prawie przy każdej polskiej drodze szybkiego ruchu, a już na pewno przy wyjeździe z każdego większego miasta.

Robert Dobrzycki żartuje, że często jego spółka mylnie kojarzona jest z ciastkami, od włoskiego słowa panettone. W rzeczywistości nazwa pochodzi od nazwiska Carla Panattoniego, z którym Robert Dobrzycki zaczął robić biznesy mając zaledwie 29 lat. Był już wówczas szefem małej spółki, która budowała w Polsce magazyny.

– Od jakiegoś czasu zacząłem mówić głośno, że potrzebuję wyzwań. Zrobiłem to trochę specjalnie, żeby sprawdzić, czy będzie jakiś odzew. Akurat Carl Panattoni przejeżdżał przez Warszawę, był wcześniej w Pradze. Po trzech spotkaniach był przekonany, że może dać mi szansę – mówi Dobrzycki.

Szybko przyszło jednak zderzenie z rzeczywistością, bo trzeba było rozstać się z poprzednią pracą i szybko zacząć budować nowy biznes.

Zostałem w Warszawie sam, to był trochę szokujący moment. Rodzina, mama, tata byli zszokowani, ale to była dobra decyzja, głęboka woda. Dostałem udziały – wiadomo w pustej spółce łatwo daje się udziały – oraz pieniądze. Kapitał obrotowy wstępny 5 mln dol. To były pieniądze na pierwsze dwa projekty, które zrefinansowałem i zwróciłem. Po trzech latach zatrudnialiśmy 120 osób. To była praca od rana do wieczora – opowiada Dobrzycki.

Dziś ma 34 proc. udziałów w spółce.

Na czym zarabia Panattoni?

Firma Dobrzyckiego i Panattoniego jest największym deweloperem przemysłowym w Polsce i Europie. Właśnie wchodzi na rynki azjatyckie.

– Wolumen deweloperski, jakim zarządzam w Europie, wynosi 5 mld euro – mówi Dobrzycki.

Spółka buduje powierzchnie magazynowe dla partnerów, takich jak Amazon albo pod wynajem dla klientów lokalnych. Na początku marca Dobrzycki razem z premierem Wielkiej Brytanii rozpoczął budowę w Swindon na terenie jednego z największych terenów poprzemysłowych w Wielkiej Brytanii. Przedsięwzięcie zapoczątkuje napływ inwestycji o wartości 900 mln funtów w ciągu następnej dekady.

Robert Dobrzycki (po prawej), prezes Panattoni z premierem Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem
Robert Dobrzycki (po prawej), prezes Panattoni z premierem Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem © Licencjodawca | Panattoni

"Polska jako kraj nie ma zasobów naturalnych, ma lokalizację"

Zapytaliśmy Dobrzyckiego, czy jako przedsiębiorca z Polski odniósłby sukces, gdyby firmę nazwał Dobrzycki Europe? Czy pochodzenie kapitału ma znaczenie?

– Amerykańskiej, brytyjskiej, niemieckiej firmie jest w Europie łatwiej. Biorąc pod uwagę logiczne myślenie, nie chciałem sobie utrudniać na początku, ale pomagać. Nawet gdybym nie miał tego brandu (marki – przyp. red.), to znalazłbym inny kapitał – przekonuje gość Biznes Klasy.

Według niego "Polska jako kraj nie ma zasobów naturalnych, Polska jako kraj ma lokalizację" i powinniśmy to gospodarczo wykorzystać w najbliższych latach.

W poprzednich odcinkach programu Łukasz Kijek rozmawiał z:

Wszystkie odcinki "Biznes Klasy" dostępne są pod tym linkiem.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"