Pół miliona podatników więcej za drugim progiem. "Cicha podwyżka". Oto co mówią eksperci

Podniesienie drugiego progu PIT ze 120 do 140 tys. zł ma dziś więcej zwolenników niż przeciwników wśród ekonomistów ankietowanych przez "Rzeczpospolitą". Kontrargumentem jest deficyt sektora finansów publicznych, który w 2025 r. osiągnął poziom 7,3 proc. PKB.

Tomasz Warszewski
pit, podatek, polska, podatki, internet, podatek roczny, pit 37, zeznanie, podatkowe, dochód, strata, zysk, vatTrwa dyskusja, czy podnieść w Polsce drugi próg podatkowy
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Tomasz Warszewski
Jacek Losik

W ostatnich dniach Ministerstwo Finansów podało, że w 2025 r. drugi próg PIT przekroczyło ponad 2,4 mln podatników. To ok. pół miliona więcej niż rok wcześniej i ponad milion więcej niż dwa lata wcześniej, co napędza dyskusję o podniesieniu progu z 120 tys. zł.

W obecnych zasadach stawka 32 proc. dotyczy dopiero nadwyżki ponad 120 tys. zł rocznie, a nie całego dochodu. Mimo to szybki wzrost liczby osób wchodzących w wyższy próg bywa odczuwalny w rozliczeniach, m.in. przy wynagrodzeniach brutto rzędu 13-14 tys. zł, gdy końcówka roku przynosi wyraźnie niższą wypłatę.

W Sejmie są dwa projekty podnoszące drugi próg podatkowy do 140 tys. zł. Jeden złożył w zeszłym roku prezydent Karol Nawrocki, łącząc tę zmianę z szerszą propozycją, m.in. zwolnieniem z PIT rodzin z co najmniej dwojgiem dzieci (do 140 tys. zł dochodu na małżonka). Drugi projekt, złożony w kwietniu przez posłów Polski 2050, dotyczy samego progu.

Jak bezpiecznie chronić pieniądze przed inflacją? "Gwarancji nie ma"

Argumenty za i przeciw zmianom w podatkach

- To cicha podwyżka podatków dla obywateli, którzy uczciwie pracują, biorą nadgodziny, rozwijają firmy i utrzymują ten kraj na swoich barkach. Podnieśmy próg, zanim system podatkowy całkowicie udusi tych, którzy najwięcej pracują i najmniej kombinują - komentowała Katarzyna Pełczyńska z Polski 2050, odnosząc się do danych resortu finansów.

W Panelu Ekonomistów "Rzeczpospolitej" i "Parkietu" propozycję podniesienia progu do 140 tys. zł poparło dziewięciu z 18 ankietowanych, sześciu było przeciw, a trzech nie miało jednoznacznego stanowiska.

- Nie znam natomiast powodów, dlaczego przy progu 120 tys. zł następuje "skok" stawki podatkowej PIT aż o 20 pkt proc. (z 12 proc. do 32 proc.) - mówił prof. Michał Rubaszek z SGH, wskazując, że bardziej uzasadniony mógłby być system z większą liczbą progów, przy których stawki PIT wzrastają w mniejszej skali o kilka punktów procentowych.

Przeciwnicy podwyżki akcentują stan finansów państwa. - W obecnej sytuacji fiskalnej zmniejszanie wpływów podatkowych jest moim zdaniem nieuzasadnione - oceniał dr Michał Zator z Uniwersytetu Notre Dame w USA.

W uzasadnieniu projektu Polski 2050 ubytek dochodów budżetu wskutek podniesienia drugiego progu oszacowano na do 9 mld zł rocznie. Deficyt sektora finansów publicznych w 2025 r. osiągnął poziom 7,3 proc. PKB. Unijna granica, po której stosowana jest procedura nadmiernego deficytu, wynosi 3 proc.

Źródło: Rzeczpospolita

Wybrane dla Ciebie