Kosmiczna inwestycja w Polsce. Rząd ogłosił. Ekspertka: kuźnia kadr

- Centrum ESA w Polsce to będzie kuźnia kadr, a my tych kadr bardzo w Polsce potrzebujemy - oceniła była szefowa misji IGNIS dr Aleksandra Bukała. Jej zdaniem szczególnie ważne jest to, że centrum będzie zajmować się technologiami o podwójnym zastosowaniu (dual-use).

 Premier Donald Tusk oraz dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej Josef Aschbacher
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Malwina Gadawa

Dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher ogłosił w poniedziałek, że w Warszawie powstanie ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej zajmujący się bezpieczeństwem i technologiami dual-use (podwójnego zastosowania). Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że zostanie powołany fundusz na rozwój branży kosmicznej wart pół miliarda zł.

Kosmiczne centrum w Polsce. Branża dostanie 500 mln zł

Dr Aleksandra Bukała, była szefowa misji IGNIS w Polskiej Agencji Kosmicznej, obecnie zajmuje stanowisko Global Affairs Executive (kierownika ds. spraw międzynarodowych) w firmie PIAP Space. Odnosząc się do wyboru Warszawy na lokalizację ośrodka ESA, w rozmowie z PAP przyznała: – Dla mnie to jest fantastyczna decyzja. Bardzo się cieszę, że już teraz formalnie zostało potwierdzone, że w Polsce powstanie to centrum. Uważam, że to będzie kuźnia kadr, a my tych kadr bardzo w Polsce potrzebujemy, zwłaszcza że nasz sektor kosmiczny rozwija się bardzo dynamicznie.

Kto pierwszy wyląduje na księżycu? Ekspert "nie obchodzi mnie to"

- Szczególnie ważne jest, że to centrum będzie działać w tak kluczowym obszarze jak technologie dual-use (czyli o podwójnym zastosowaniu) oraz technologie związane z bezpieczeństwem i obronnością - podkreśliła.

Zdaniem dr Bukały Polska jest ambitnym, aktywnym i zaangażowanym członkiem ESA.

- Zdecydowanie mamy kompetencje do tego, żeby tworzyć technologie kosmiczne w Polsce. Myślę, że polskie przedsiębiorstwa i polscy naukowcy udowodnili to przez cały okres naszego członkostwa w ESA - od 2012 r. Potwierdziła to też misja IGNIS, a mija rok od lądowania Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego po pobycie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nikt nie wierzył, że może z nim polecieć aż 13 polskich eksperymentów, a poleciało. Żaden inny astronauta projektowy ESA nie osiągnął tego, co Sławosz – oceniła rozmówczyni PAP.

Dlatego, jej zdaniem, decyzja ESA o lokalizacji nowego ośrodka jest wyjątkowo celna. - ESA na pewno nie będzie zawiedziona tym, że zapadła wspólna decyzja o utworzeniu tego centrum w Polsce - podsumowała dr Aleksandra Bukała.

List w sprawie budowy ośrodka strona polska i ESA podpisały pod koniec listopada ub.r. na odbywającym się wtedy w Bremie (Niemcy) spotkaniu Rady Ministerialnej Europejskiej Agencji Kosmicznej. Polska zobowiązała się przeznaczyć łącznie 731 mln euro na realizację misji ESA, w tym blisko 550 mln euro na programy opcjonalne ESA na lata 2026-2028.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii podało pod koniec czerwca, że nie prowadzono formalnego konkursu na lokalizację centrum ESA w Polsce, miasta nie składały więc oficjalnych ofert. "Minister finansów i gospodarki spotkał się z przedstawicielami zainteresowanych miast (Gdańska, Poznania, Katowic, Wrocławia, Warszawy, Krakowa oraz Łodzi), którzy przedstawili potencjał swoich ośrodków w kontekście realizacji tego przedsięwzięcia" – poinformował Wydział Prasowy MRiT.

Europejska Agencja Kosmiczna istnieje od 1975 r. i odpowiada za koordynację europejskich badań kosmicznych. Polska jest jej członkiem od 2012 r.

Wybrane dla Ciebie