Precz z KSeF? Tak głosowali politycy PiS
W sobotę 11 kwietnia kandydat na premiera z ramienia PiS Przemysław Czarnek zapowiedział likwidację Krajowego Systemu e-Faktur dla części przedsiębiorców, jeśli jego partia wygra wybory. System został przyjęty przez Sejm w 2023 roku m.in. głosami parlamentarzystów z Prawa i Sprawiedliwości.
16 czerwca 2023 r. Sejm przyjął ustawę wprowadzającą obowiązkowy Krajowy System e-Faktur. Za było 240 posłów, a przeciw 203, dziewięciu wstrzymało się od głosu.
Za przyjęciem ustawy głosowało 228 posłów PiS biorący udział w głosowaniu. Wśród nich znaleźli się m.in. Mateusz Morawiecki, Przemysław Czarnek, Jacek Sasin i Jarosław Kaczyński.
Gdy rządziła Zjednoczona Prawica, mówiła o licznych zaletach KSeF. W komunikacie Ministerstwa Finansów z 2 lutego 2023 r. (na czele resortu stała wtedy Magdalena Rzeczkowska, która przed objęciem tego stanowiska była szefową Krajowej Administracji Skarbowej) podkreślano, że system przyniesie biznesowi konkretne korzyści.
Wskazywano m.in., że wdrożenie KSeF usprawni procesy fakturowania i obieg dokumentów oraz uporządkuje wykorzystywane systemy księgowe, przyspieszy przetwarzanie dokumentów i ich automatyczną archiwizację. Resort finansów podkreślał także wówczas, że szybsze przetwarzanie dokumentów to niższe koszty, a przedsiębiorcy zyskają dostęp do danych w czasie rzeczywistym.
"Francja i Niemcy to potrafią". Twórca polskiego giganta mówi, czego potrzebuje biznes
Od poparcia do zapowiedzi likwidacji
W ostatnią sobotę w Koninie Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, zapowiedział zmianę podejścia do systemu. "Ślubuję uroczyście: natychmiast po objęciu władzy likwidujemy KSeF obowiązkowy dla małych i średnich przedsiębiorców. To jest bandytyzm" – stwierdził.
Polityk zapowiedział jednocześnie uproszczenie systemu podatkowego i większy rygor wobec największych firm. Jak zaznaczył, przedsiębiorcy w Polsce powinni być "zaopiekowani".
KSeF to system, w którym przedsiębiorcy wystawiają, przesyłają i przechowują faktury elektroniczne. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że korzysta z niego ponad 345,7 tys. firm, a liczba wystawionych dokumentów przekroczyła 87,1 mln.
System został zaprojektowany tak, aby obsłużyć nawet 2,5 mld faktur rocznie. Poza nim pozostają jeszcze najmniejsze podmioty, które mają dołączyć do niego obowiązkowo od 2027 roku.
Ostra reakcja na zapowiedzi
Przekaz Przemysława Czarnka podbił jeszcze Jacek Sasin. "Mamy jasny i konkretny komunikat dla polskich przedsiębiorców: jeśli PiS przejmie władzę, zlikwidujemy obowiązkowy KSeF dla małych i średnich przedsiębiorców" – napisał na platformie X.
Słowa polityków PiS odbiły się echem w sieci. "Zapowiedź likwidacji KSeF to populizm najgorszego sortu" – skomentował Maciej Wilk, prezes Fundacji Polskiego Rozwoju.
"Trzeba żywić wyjątkową pogardę dla wyborców, aby na jednym wdechu obiecywać uszczelnienie VAT, brak podwyżek podatków i demontaż narzędzia, które temu uszczelnieniu realnie służy" – dodał.
Po zmianie władzy w 2023 roku projekt przeszedł istotne zmiany. Zewnętrzny audyt wykazał problemy z architekturą systemu i jego zarządzaniem, co przełożyło się na przesunięcie harmonogramu. Były premier Mateusz Morawiecki skrytykował tę decyzję.
To jest puszczenie oka do mafii VAT-owskich – mówił w wywiadzie dla Business Insider Polska z 2 lutego 2024 r.
Jak dodał, KSeF miał być "domknięciem systemu" uszczelniającego podatki, obok takich narzędzi jak JPK, STIR czy pakiet paliwowy.
"Największym osiągnięciem ośmiu lat naszych rządów było uszczelnienie systemu podatkowego i naprawa finansów publicznych" – podkreślał Morawiecki.
Ponad dwa miesiące później, 26 kwietnia 2024 r., minister finansów Andrzej Domański oraz szef KAS Marcin Łoboda przedstawili wyniki audytu.
Raport zawiera kilkaset szczegółowych informacji o błędach, uwagach i zaleceniach dotyczących architektury, kodów źródłowych oraz bazy danych – poinformował Domański.
Na tej podstawie zdecydowano o znaczącym przesunięciu terminu wdrożenia oraz budowie systemu od podstaw.
– Dzięki pracom, które przeprowadzimy, system będzie niezawodny, bezpieczny i bardziej funkcjonalny – zapowiedział Marcin Łoboda.