Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jakub Ceglarz
|

Rodzeństwo zapłaciło 40 tys. podatku. Przez złą interpretację skarbówki

91
Podziel się:

- Porażający obraz bezmyślnego podejścia fiskusa - grzmią eksperci. Chodzi o historię pani Hanny i jej brata, którzy przy zamianie mieszkań chcieli być zbyt dokładni. Efekt? 40 tys. zł podatku od skarbówki.

Podatek dochodowy od sprzedaży, która nie nastąpiła. To efekt nadinterpretacji przepisów przez skarbówkę
Podatek dochodowy od sprzedaży, która nie nastąpiła. To efekt nadinterpretacji przepisów przez skarbówkę (East News, ARKADIUSZ ZIOLEK/East News)

Historię opisuje portal wyborcza.biz. Czytamy w nim, że wszystko zaczęło się od darowizny, którą rodzeństwo otrzymało w 2008 roku od rodziców.

Później kobieta wyprowadziła się, a ponieważ jej część nieruchomości była wygodniejsza do mieszkania, to zamieszkał w niej brat. - Dlatego, że miałam kredyt, każde z nas ma swoją rodzinę, chciałam, żeby wszystko było czarno na białym i dopięte na ostatni guzik, więc w 2011 roku udaliśmy się notariusza – opowiada "GW" pani Hanna.

Notariusz podpowiedział im, że najlepiej będzie spisać umowę zamiany. W 2016 roku do rodzeństwa zgłosiła się skarbówka. Urzędnicy uznali bowiem, że taka umowa to nic innego jak forma umowy sprzedaży.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

A ponieważ "sprzedaż" nastąpiła przed upływem 5 lat, to fiskus upomniał się o podatek. Bo ten trzeba zapłacić, jeśli sprzeda się mieszkanie właśnie przed upływem 60 miesięcy od jego zakupu lub odziedziczenia.

Pani Hanna wynajęła prawników, którzy odwołali się od decyzji. To jednak nie przeszkodziło urzędnikom wytoczyć sprawę karnoskarbową. W efekcie rodzeństwo zapłaciło 40 tys. zł podatku.

Skarbówka powołuje się na tajemnicę skarbową i nie udziela informacji na temat sytuacji rodzeństwa.

– W przypadku zamiany nieruchomości, podobnie jak sprzedaży, opodatkowaniu podlega dochód uzyskany z tej transakcji, na który mają wpływ m.in. koszty nabycia. Jednak w sytuacji zbycia (zamiany) nieruchomości nabytej w drodze spadku, czyli nieodpłatnie, koszty nabycia nie występują, co oznacza, że opodatkowaniu podlega cały dochód – wyjaśnia na łamach portalu Justyna Pasieczyńska z Izby Administracji Skarbowej.

W efekcie rodzeństwo musiało zapłacić podatek, mimo że na transakcji tak naprawdę nic nie zarobiło. Marek Isański, szef Fundacji Praw Podatnika, twierdzi, że to nadinterpretacja przepisów.

– Opodatkowanie podatkiem dochodowym sprzedaży tego, czego nabycie zwolnione jest z podatku od spadków i darowizn, jest nadinterpretacją przepisów – zauważa w rozmowie z "GW" Marek Isański.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

podatki
nieruchomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(91)
Wirmiński
3 lata temu
co na to sąd?
Bf Ffnm
3 lata temu
Plac i nie płacz !!! A jak nie to na belarus !!
Twój nick
3 lata temu
Po to sa te przepisy i tak napisane zeby państwo moglo grabic i nikomu nie jest na reke napisanie przepisow przejrzystym jezykiem.
beynik
3 lata temu
Urzędnicy skarbowi to jest dopiero nietykalna KASTA
Wkur.ony
3 lata temu
W dwudziestoleciu międzywojennym był przepis iż, każdy urzędnik państwowy który naraził na straty obywatela powyżej 1000 dolarów, był karany śmiercią przez powieszenie. Dzisiaj powiedzą, to mnie nie obchodzi. Po co te podpisy naczelników, kierowników jak i tak nie biorą za to odpowiedzialności. Czyli jak nie będę płacił kredytu to też mogą mnie pocałować w d...!? Na to wychodzi.
...
Następna strona