Zakupy online spoza Unii. KE chce postawić tamę z cła. Wiemy, co na to fiskus

Pomysł Komisji Europejskiej, by znieść kwotę wolną od cła na paczki o niskiej wartości spoza UE, ma szansę wyhamować lawinowy napływ przesyłek z Chin. Jak dowiedział się money.pl, Krajowa Administracja Skarbowa popiera zniesienie progu 150 euro. Zyskałby na tym fiskus i lokalny biznes.

Double 11 Shopping Logistics Peak in Zouping
Postal couriers sort and deliver parcels at a storage base in Zouping, Shandong Province, China, Nov 10, 2023. (Photo by Costfoto/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
china, logistics, parcel, storage, nurphoto, postal couriers, parcels, storage base, zouping, nov 10, costfoto, sort, deliver, mail services, package handling, delivery workers, postal system, chinese postal service, shipment, mail sorting, courier services, distribution center, package delivery, postal logistics, express mail, postal workers, parcel distribution, mail carriers, postal network, tracking, postal delivery, logistics industry, courier industry, mail processing center, postal hubEuropejski biznes utyskuje na nieuczciwą konkurencję z Chin. KE pracuje nad wyrównaniem szans
Źródło zdjęć: © Getty Images | Costfoto/NurPhoto
Karolina Wysota

Produkty o wartości poniżej 150 euro zwolnione z cła zalewają europejski rynek. Tylko w ubiegłym roku do UE trafiło 2,3 mld takich artykułów. Komisja Europejska chce zniesienia wspomnianego progu bezcłowego, by odebrać przewagi konkurencyjne sprzedawcom detalicznym spoza Wspólnoty i uszczelnić system podatkowy. Paczki bowiem systematycznie są dzielone na mniejsze partie, byle uniknąć opłaty. Summa summarum traci na tym lokalny biznes i fiskus. 

Pomysł opodatkowania wszystkich paczek bez wyjątku to część większe planu KE - dużej reformy celnej zapowiedzianej jeszcze maju ubiegłego roku. Jednak za sprawą agresywnej ekspansji chińskich gigantów z branży e-commerce, jak Temu czy Shein wewnątrzunijna debata na temat opłaty celnej nabiera rozgłosu.  

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pekin patrzy na Polskę. "Chińczycy się zaniepokoili"

W ubiegłym tygodniu "Rzeczpospolita" napisała o sześciu krajach, które poprosiły KE "o podjęcie całego pakietu działań, których celem jest ukrócenie nieuczciwej" - ich zdaniem - "konkurencji ze strony rosnących w siłę chińskich platform". Apelują m.in. o zniesienie kwoty wolnej od cła oraz nałożenia podatku VAT na produkty dostarczane przez Temu i Shein. Za inicjatywą w tej sprawie stoją Niemcy, poparte przez Polskę, Austrię, Danię, Francję i Holandię. 

KAS za zniesieniem kwoty wolnej od cła

Zapytaliśmy Krajową Administrację Skarbową (KAS), jak zapatruje się te zmiany. 

- Z perspektywy fiskalnej, zniesienie zwolnienia z cła dla przesyłek o niskiej wartości powinno przynieść pozytywny efekt. Takie rozwiązanie powinno przyczynić się także do wyrównania warunków działania przedsiębiorców w UE i spoza UE, a co za tym idzie, wpłynąć na poprawę konkurencyjności na jednolitym rynku. W związku z tym, co do zasady, KAS popiera zniesienie progu 150 euro - mówi money.pl wiceszefowa administracji skarbowej Małgorzata Krok.

Jak wyjaśnia, to spowoduje zmniejszenie problemu potencjalnego uchylania się od płacenia ceł poprzez deklarowanie zaniżonej wartości towarów. Może też doprowadzić do zmniejszenia nadużyć w obszarze zaniżania wartości importowanych produktów. Położy też kres praktyce dzielenia zamówień na kilka przesyłek w celu czerpania korzyści ze zwolnienia z cła. Szacuje się, że nawet 65 proc. przesyłek wchodzących do UE ma zaniżaną wartość, aby uniknąć opłat celnych.

Ponadto, w specjalnym raporcie dotyczącym procedur importowych Europejski Trybunał Obrachunkowy stwierdził, że obecne systemy informatyczne nie są w stanie zapobiec importowi towarów, które nie kwalifikują się do zwolnienia z cła, a kontrole ex-post nie rekompensują tej luki.

Według wiceszefowej KAS administracja skarbowa ma świadomość ewentualnych dodatkowych obciążeń związanych z koniecznością obsłużenia zgłoszeń celnych przez naszych funkcjonariuszy, a w związku z tym - potrzebę dostosowania systemów informatycznych po wprowadzeniu takiej zmiany. 

Te dodatkowe obciążenia mogą dotknąć nas, jako administracji, ale także przedsiębiorców. Zniesienie tego zwolnienia powinno zostać wprowadzone razem z odpowiednimi uproszczeniami i ułatwieniami w zakresie rozliczania należności celnych - mówi Małgorzata Krok.

Bruksela obecnie debatuje m.in. nad możliwością wprowadzenia uproszczonej metody obliczania cła opartej na pięciu różnych koszykach towarów oraz uproszczonym sposobie ustalania wartości celnej towarów. Przypomnijmy, że w marcu swoje stanowisko w tej sprawie przyjął Parlament Europejski, uzyskując 486 głosów "za". Przeciw było 19 europosłów, a 97 deputowanych wstrzymało się od głosu.

Cło w pakiecie z VAT

Według urzędniczki administracji skarbowej na propozycje zmian w przepisach celnych dotyczących e-commerce należy patrzeć z szerszej perspektywy. Trzeba brać pod uwagę także inne rozwiązania, które są przedmiotem analiz w ramach prac nad pakietem reformy unii celnej oraz pakietem "VAT in the Digital Age" (ViDA). 

ViDA w istotny sposób modyfikuje dotychczasowe obowiązki podatników w zakresie raportowania transakcji na gruncie VAT. Do tego wprowadza duże zmiany w zakresie rozliczania VAT przez podmioty zajmujące się handlem międzynarodowym, w tym za pośrednictwem platform cyfrowych.

Od lipca 2021 r. zasadniczo wszystkie przesyłki importowane z krajów trzecich, niezależnie od ich wartości, powinny zostać objęte podatkiem VAT w UE. Jak pisaliśmy w money.pl w marcu, z powodu nieszczelnego systemu opodatkowujemy tylko niewielki odsetek przesyłek z Chin - przynajmniej tak twierdzi Polskie Towarzystwo Gospodarcze. Chodzi o poziom znacząco poniżej założeń resortu finansów, zgodnie z którymi w 2020 r. do budżetu z tytułu VAT od drobnego handlu z Chinami powinno było wpłynąć 482 mln zł. Z kolei od roku 2021 - jak wskazywały prognozy - ok. 1,2 mld zł rokrocznie aż do 2029 r.

W maju tego roku wiceminister finansów Jarosław Neneman na antenie radia TOK FM powiedział, że MF chce uszczelnić system w tym zakresie.

Karolina Wysota, dziennikarka money.pl

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"