Jak wynika z ustaleń portalu, zmiana została wprowadzona w ramach 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Bruksela uzasadnia ją dominującą pozycją Rosji na światowym rynku futer sobolowych i brakiem alternatywnych dostaw dla europejskich producentów.
Według anonimowego unijnego dyplomaty na zniesienie ograniczeń naciskały przede wszystkim Włochy i Grecja, które należą do największych importerów tych skór do UE - opisuje "Rzeczpospolita".
Zakaz luksusowych wyrobów pozostaje
Sobole są niewielkimi drapieżnikami występującymi w lasach północnej Azji. Ich futra należą do najdroższych na świecie i od lat trafiają do luksusowych domów mody. Przed wprowadzeniem sankcji głównymi zagranicznymi odbiorcami rosyjskich skór były firmy z Włoch, Grecji, Chin i Rosji.
WIDEOTrzeba mieć pieniądze, żeby oszczędzać? Nie zgadzam się
Zniesienie ograniczeń dotyczy jedynie surowych skór sobolowych. Nadal obowiązuje zakaz importu i eksportu gotowych wyrobów futrzarskich między Unią Europejską a Rosją, wprowadzony po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji na Ukrainę.
Według Euractiv grecka branża futrzarska od początku sprzeciwiała się tym restrykcjom, argumentując, że doprowadzą one do upadku sektora. Portal zauważa jednak, że mimo kilku lat obowiązywania zakazu taki scenariusz się nie zrealizował.
Coraz więcej krajów odchodzi od ferm
Po zmianie zasad dotyczących futer sobolowych Komisja Europejska analizuje możliwość wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych oraz importu i sprzedaży futer na terenie całej Wspólnoty.
W wielu państwach członkowskich takie przepisy już obowiązują. Zakaz hodowli wprowadziły m.in. Austria, Holandia, Czechy, Francja, Włochy, Litwa, Łotwa, Estonia i Rumunia, przy czym część państw zdecydowała się na kilkuletnie okresy przejściowe.
W Polsce fermy zwierząt futerkowych nadal funkcjonują. Pod koniec 2025 r. podpisano ustawę przewidującą wygaszenie hodowli, jednak z okresem przejściowym obowiązującym do końca 2033 r. W praktyce oznacza to, że działalność ferm będzie mogła być prowadzona jeszcze przez kilka lat.