Katastrofa Merza. "Nigdy nie zdarzyło się to w 80-letniej historii CDU"

"Friedrich Merz walczy o polityczne przetrwanie" – komentuje niedzielne wybory landowe Holger Schmieding, główny ekonomista banku Berenberg. CDU spadła w Meklemburgii-Pomorzu Przednim poniżej progu wyborczego, w Berlinie oddała palmę pierwszeństwa lewicowej Die Linke. W obu landach największą siłą polityczną stała się partia populistyczna.

German Chancellor Friedrich Merz addresses the media following the Berlin state elections in Berlin, Germany, 20 September 2026. Voters in Berlin elect members of the House of Representatives, the city's state parliament, for a five-year term on 20 September 2026. EPA/HANNIBAL HANSCHKE Dostawca: PAP/EPA.Kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził wprost: wyniki w Meklemburgii-Pomorzu Wschodnim "to katastrofa"
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE
Michał Wąsowski

Holger Schmieding, w swoim komentarzu do niedzielnych wyborów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i w Berlinie, stawia trzy tezy:

  • Merz najprawdopodobniej się utrzyma,
  • koalicja także,
  • reformy zostaną nieco stępione.

Katastrofa wyborcza CDU w Meklemburgii

wyborach landowych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim CDU uzyskała zaledwie 4,9 proc. głosów – pierwszy raz w historii nie przekraczając 5-proc. progu wyborczego. Zwyciężyła prawicowa AfD z wynikiem 38,2 proc., przed SPD urzędującej premier landu Manueli Schwesig (35,5 proc.). W Berlinie CDU wypadła znacznie lepiej – 18,8 proc. głosów, ale i tak musiała oddać pierwsze miejsce lewicowej Die Linke (25,7 proc.), która postuluje wywłaszczenie części tamtejszych zasobów mieszkaniowych. Dwa tygodnie wcześniej CDU dotkliwie przegrała w Saksonii-Anhalcie.

"Nigdy wcześniej nie zdarzyło się to w 80-letniej historii CDU" – pisze Schmieding. Ekonomista podkreśla, że Merz zapowiadał pozostanie na stanowisku kanclerza, aby przeprowadzić bardzo potrzebne reformy prowzrostowe, "ale nie będzie mu łatwo ugasić bunt we własnej partii".


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Przed dwiema niedzielnymi elekcjami landowymi oceniałem prawdopodobieństwo, że CDU zastąpi Merza jako kanclerza w dającej się przewidzieć przyszłości, na 35 proc. Ryzyko dla niego się nie zmniejszyło – pisze ekonomista.

Friedrich Merz walczy o przetrwanie

Najbardziej wiarygodnym rywalem jest premier Nadrenii Północnej-Westfalii Hendrik Wüst. Ale, jak zauważa Schmieding, sensowniej byłoby, gdyby najpierw sprawdził się w wyborach landowych w NRW 25 kwietnia 2027 r. Alternatywą jest bawarski Markus Söder (CSU), postrzegany jednak jako "nieco populistyczny indywidualista" – co ogranicza jego szerszą atrakcyjność zdaniem ekonomisty. Kandydatem kompromisowym mógłby być mniej rozpoznawalny premier Hesji Boris Rhein.

Druga przeszkoda jest arytmetyczna: koalicja ma tylko 328 z 630 miejsc w Bundestagu – wystarczy 13 dysydentów, żeby wywrócić plan wyboru nowego kanclerza. "Po potencjalnie zaciekłej walce o władzę w CDU jest to ryzyko, którego nie można lekceważyć" – ostrzega ekonomista.

Niezależnie od losu Merza musimy szykować się na poważne wewnętrzne spory zarówno w CDU, jak i w SPD oraz między obiema partiami. Ryzyko, że mogą one wymknąć się spod kontroli i rozbić rząd federalny w Berlinie, nie jest zerowe. Pozostaje jednak niskie – pisze Schmieding.

Niemcy. Co dalej z reformami?

"Mimo to nadal spodziewam się, że koalicja wdroży większą część zaplanowanych reform prowzrostowych. Alternatywa – czyli wycofanie się z reform wzmacniających potencjał wzrostowy Niemiec – byłaby prawdopodobnie w dłuższej perspektywie jeszcze gorsza dla partii koalicyjnych" – wskazuje Schmieding.

Analogicznie jest, jego zdaniem, z wydatkami na obronność i infrastrukturę. Schmieding wskazuje wręcz paradoks: "niepopularny rząd ma prawdopodobnie nawet silniejszą motywację, by wydawać pieniądze, które sam sobie przyznał reformą reguł fiskalnych z 2025 r., najszybciej, jak to rozsądnie możliwe".

Zdaniem głównego ekonomisty Berenberga rząd federalny w Berlinie utrzyma się – ani CDU/CSU, ani SPD nie mają bowiem na poziomie federalnym wiarygodnej alternatywy dla swojej koalicji. Z kolei rząd mniejszościowy zależny od AfD jest dla większości CDU/CSU nie do zaakceptowania. Przedterminowe wybory federalne pozostają – jak ocenia Berenberg – bardzo mało prawdopodobne. Obie partie ryzykowałyby w nich poważne straty.

Wybrane dla Ciebie