Zatrzymania ws. Ostrołęki a atom. Westinghouse wydał oświadczenie

Robert Kędzierski
Warszawa, 04.11.2026. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek na konferencji prasowej w siedzibie resortu w Warszawie, 4 bm. Temat: zatrzymania w sprawie afery Elektrowni Ostrołęka. (ad) PAP/Paweł SupernakWarszawa, 04.11.2026. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek na konferencji prasowej w siedzibie resortu w Warszawie, 4 bm. Temat: zatrzymania w sprawie afery Elektrowni Ostrołęka
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Paweł Supernak

Zatrzymania osób w śledztwie dotyczącym Elektrowni Ostrołęka, wśród których byli pracownicy Westinghouse w Polsce, nie mają związku z działalnością koncernu ani z negocjacjami kontraktu na pierwszą polską elektrownię jądrową. Tak twierdzi amerykańska firma w oświadczeniu przesłanym PAP.

Biuro prasowe Westinghouse odniosło się w czwartek do doniesień medialnych o zatrzymaniu dwóch pracowników firmy. Według koncernu sprawa dotyczy domniemanych nieprawidłowości w projekcie, który realizowali dla swojego poprzedniego pracodawcy. Westinghouse podkreśla, że śledztwo nie dotyczy jego działalności w Polsce.

"Westinghouse zapoznał się z doniesieniami prasowymi sugerującymi, że dwóch jego pracowników zostało zatrzymanych w związku z domniemanymi nieprawidłowościami w projekcie realizowanym dla ich poprzedniego pracodawcy. Dochodzenie to nie ma żadnego związku z działalnością Westinghouse w Polsce ani z trwającymi negocjacjami w sprawie kontraktu EPC na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce" – napisała firma. "Westinghouse prowadzi działalność w sposób etyczny, zgodny z prawem i oparty na uczciwości" – dodano w oświadczeniu.

Wcześniej zatrzymania skomentował minister energii Miłosz Motyka. Jego zdaniem nie wpłyną one na rozmowy o umowie na budowę elektrowni jądrowej. – Jesteśmy w kontakcie ze stroną amerykańską, więc tutaj żadnych ryzyk nie widzimy – mówił w środę dziennikarzom. Minister wskazywał, że negocjacje toczą się od miesięcy na kilku szczeblach, w Polsce i w Stanach Zjednoczonych, a kontakty z partnerem amerykańskim nadzoruje wiceminister Wojciech Wrochna. Rozmowy mają się zakończyć do końca 2026 r.


WIDEO
Zaczynał jako model. Dziś ma telewizję i jest miliarderem

25 zatrzymanych, szkoda szacowana na ponad 1 mld zł

O akcji poinformował w środę minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Agenci CBA zatrzymali 25 osób w sprawie inwestycji w nowy blok Elektrowni Ostrołęka. Czynności prowadzono w 30 miejscach w 11 województwach na polecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Według szacunków wyrządzona szkoda majątkowa przekracza 1 mld zł.

Śledztwo obejmuje lata 2018 i 2019 i dotyczy działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka, Enea i Energa. Śledczy zarzucają członkom zarządów i rad nadzorczych niekompetencję i niedopełnienie obowiązków. Według prokuratury chodzi m.in. o zawarcie umowy na realizację projektu Ostrołęka C i wydanie polecenia rozpoczęcia prac bez zapewnionego finansowania. Wśród zatrzymanych jest prezes Westinghouse w Polsce Mirosław Kowalik, który w tamtym okresie kierował Eneą.

W czwartek białostocka prokuratura przekazała, że trwają czynności z zatrzymanymi. Śledczy nie ujawniają, ile osób usłyszało zarzuty ani jakie. Wszystkie 25 zatrzymanych osób jest przesłuchiwanych w Białymstoku, a postępowanie prowadzi zespół prokuratorów. Radio Zet, powołując się na własne informacje, podało, że zarzuty usłyszeli były wiceprezes Energi Grzegorz K., obecnie przedstawiciel prezydenta w Krajowej Radzie Sądownictwa, oraz były poseł PiS Jacek K., który również zajmował stanowiska kierownicze w Enerdze. Rzecznik KRS poinformował, że przewodniczący Rady podjął działania, by zweryfikować doniesienia o zatrzymaniu jej członka. Jarosław Kaczyński określił zatrzymania słowami "to po prostu prześladowania".

Od bloku węglowego do elektrowni jądrowej

Wiosną 2018 r. przetarg na budowę bloku węglowego o mocy 1000 MW w Ostrołęce wygrało konsorcjum GE Power i Alstom z ofertą o wartości nieco ponad 6 mld zł. Pod koniec tamtego roku wydano polecenie rozpoczęcia prac. Wiosną 2020 r. budowę wstrzymano, a w czerwcu Enea i Energa zdecydowały o zmianie technologii z węglowej na gazową. W marcu 2021 r. zaczęła się rozbiórka postawionych już elementów. Według NIK w wyniku tej inwestycji bezpowrotnie utracono ponad 1,3 mld zł. Historię afery wokół Ostrołęki opisujemy szerzej w osobnym tekście.

Westinghouse tworzy z Bechtelem konsorcjum, które ma zbudować pierwszą polską elektrownię jądrową w gminie Choczewo na Pomorzu. Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Pierwszy reaktor w technologii AP1000 ma zacząć pracę w 2036 r., a kolejne w 2037 i 2038 r.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie