Kaczyński reaguje na zatrzymania CBA. "To po prostu prześladowania"

Katarzyna Kalus
Jarosław Kaczyński
Radek Pietruszka
konferencja prasowa, mikrofon, parlament, PiS, polityk, posiedzenie, sejm, mównica, flaga PolskiJarosław Kaczyński o zatrzymaniach ws. Elektrowni Ostrołęka: to po prostu prześladowania
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego nie było niegospodarności przy budowie nowego bloku Elektrowni Ostrołęka, a działania CBA w tej sprawie "to po prostu prześladowania". Decyzje o zmianie technologii wynikały z wyliczeń, wskazujących, że lepiej stracić, by potem mieć elektrownię na plusie – tłumaczył na konferencji prasowej prezes PiS. - Nie widzę tutaj żadnego elementu niegospodarności - dodał.

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował w środę, że agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali na polecenie białostockiej prokuratury 25 osób.


WIDEO
Holendrzy nie chcieli ich wpuścić na rynek. Dziś są pod wrażeniem

Podczas czwartkowej konferencji Kaczyński stwierdził, że decyzje o zmianie technologii z węglowej na gazowo-parową wynikały z wyliczeń ekonomicznych.

Te wyliczenia prowadziły do wniosku, że jeżeli ta elektrownia będzie węglowa, to ona będzie na stałej stracie i w związku z tym trzeba ją zmienić w elektrownię gazową. Tak wskazywały przesłanki ekonomiczne, że lepiej stracić, bo rzeczywiście było pewne zaangażowanie, ale później mieć elektrownię, która jest na plusie, niż taką, która jest ciągle na minusie i trzeba do niej dopłacać – wskazał prezes PiS.

– Nie widzę tutaj żadnego elementu niegospodarności ani żadnego, który mógłby prowadzić do przeświadczenia, że to jest przestępstwo; to są po prostu prześladowania – stwierdził Kaczyński.

Dodał, że działania CBA ws. inwestycji w Elektrowni Ostrołęka wpisują się w "całkowite zniszczenie porządku prawnego w Polsce". - To wszystko będzie musiało się stać przedmiotem odpowiedzialności karnej wszystkich tych, którzy się w to angażowali, którzy taką politykę realizowali – powiedział.

Straty w wysokości ponad miliarda zł

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku obejmuje lata 2018–2019 i dotyczy działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka, Enea SA oraz Energa SA.

Według szacunków wyrządzona szkoda majątkowa przekracza 1 mld zł. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał, że chodzi o wyrządzenie szkody wskutek niekompetencji i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządów i rad nadzorczych wspomnianych spółek.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że prokuratura nie będzie ujawniać nazwisk zatrzymanych. Zaznaczył, że są to prezesi, wiceprezesi, członkowie zarządów i rad nadzorczych spółek, które poniosły największe straty w tej wielomiliardowej aferze.

Radio Zet podało, że jednym z zatrzymanych ma być Grzegorz Ksepko – dawniej wiceprezes Energa SA, obecnie zaś przedstawiciel prezydenta w Krajowej Radzie Sądownictwa, a informację tę w porannej rozmowie telefonicznej z telewizją Republika potwierdziła żona prawnika – Monika Ksepko.

Według Radia Zet, wśród zatrzymanych jest też Mirosław Kowalik, obecny prezes polskiego oddziału Westinghouse, czyli firmy, która ma wybudować pierwszą elektrownię atomową. W latach objętych śledztwem Mirosław Kowalik był prezesem Enei.

Prace nad projektem nowego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka Energa zaczęły się w 2009 r. We wrześniu 2012 r. spółka je wstrzymała, nie mogąc pozyskać finansowania z rynku. Energa uznała, że dopiero udział partnera strategicznego umożliwi budowę. Jesienią 2016 r. połowę udziałów w projekcie kupiła Enea. Wiosną 2018 r. konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę 1000 MW bloku na węgiel kamienny za nieco ponad 6 mld zł. Polecenie rozpoczęcia prac budowlanych wydano z końcem 2018 r., jednak wiosną 2020 r. budowę zawieszono.

W czerwcu 2020 r. Enea i Energa podjęły decyzję o kontynuowaniu inwestycji, ale po konwersji technologii na wykorzystującą spalanie gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej. Podpisano też trójstronne porozumienie z PKN Orlen – od końca kwietnia 2020 r. większościowym właścicielem Energi, które określało dalsze kierunki udziału wszystkich stron w projekcie.

W grudniu 2020 r. Enea podjęła decyzję, że nie weźmie udziału w budowie elektrowni gazowej. Również w grudniu 2020 r. została zawarta nowa umowa inwestycyjna między nowymi sponsorami projektu – Energą, Orlenem oraz PGNiG. W styczniu 2021 r. powołano nową spółkę celową CCGT Ostrołęka Sp. z o.o. do realizacji elektrowni gazowej – z łącznym 51-proc. udziałem Energi i Orlenu i 49-proc. udziałem PGNiG. W kwietniu 2021 r. UOKiK wydał zgodę na utworzenie spółki CCGT Ostrołęka. W marcu 2021 r. ruszyła rozbiórka wybudowanych wcześniej elementów bloku węglowego elektrowni.

Wybrane dla Ciebie