Pierwszy taki głos z USA. Ujawnił prawdziwy cel ataku na Iran
To nie jest wojna obliczona na zmianę reżimu, ale reżim z pewnością się zmienił - powiedział w poniedziałek szef Pentagonu Pete Hegseth na konferencji prasowej. Podkreślił, że celem wojny jest zniszczenie irańskich rakiet, produkujących je zakładów oraz sił marynarki wojennej Iranu.
- Misja operacji "Epicka Furia" jest laserowo skoncentrowana. Zniszczyć irańskie rakiety (...). Zniszczyć irańską produkcję pocisków, zniszczyć ich marynarkę wojenną i infrastrukturę bezpieczeństwa, aby nigdy nie będą mieli broni jądrowej - powiedział.
Hegseth odrzucił porównania między obecną operacją militarną USA i Izraela przeciw Iranowi a wojną w Iraku i Afganistanie, które określił jako "głupie".
NATO włączy się do działań USA? Ekspert mówi, jakie jest ryzyko
- Żadnych głupich zasad walki, żadnego plątania się w "budowanie narodu", żadnych ćwiczeń z budowania demokracji, żadnych politycznie poprawnych wojen. Walczymy, by wygrać, i nie marnujemy czasu ani życia - oświadczył.
Szef Pentagonu przekazał też, że w Iranie nie ma obecnie amerykańskich wojsk lądowych, lecz zadeklarował, że nie będzie wykluczać żadnej ewentualności.
- Nie ma ich, ale nie będziemy się zagłębiać w to, co zrobimy, a czego nie. Uważam, że to jeden z tych błędnych poglądów, powtarzanych od dawna, że to ministerstwo (obrony - PAP), prezydenci czy inni powinni mówić Amerykanom: "oto dokładnie, co zrobimy, (...) oto dokładnie, jak daleko się posuniemy, oto, co jesteśmy gotowi zrobić, a czego nie". To głupota - powiedział Hegseth podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie.
- Nie jesteśmy w tej kwestii głupi. Nie trzeba tam wciągać 200 tys. ludzi i zostawać tam przez 20 lat (...) Czy będziemy śmiali? Czy jesteśmy gotowi na zdecydowane działania? Absolutnie tak - dodał.
Izrael i USA od soboty atakują Iran, a ten odpowiada uderzeniami w Izrael i amerykańskie bazy w regionie. Do tej pory wyniku amerykańsko-izraelskich ataków na Iran zginęło 555 osób - podał Czerwony Półksiężyc.