Rosja tnie wydatki. Rodziny żołnierzy nie dostają odszkodowań
Rosyjskie władze ograniczają wydatki socjalne, by utrzymać finansowanie wojny w Ukrainie. Coraz częściej pojawiają się skargi rodzin poległych żołnierzy na opóźnienia i problemy z wypłatą odszkodowań, a w niektórych regionach świadczenia są znacząco obniżane.
Rosja szuka oszczędności, a ciężar finansowania wojny coraz wyraźniej odbija się na systemie świadczeń dla obywateli. Jak wynika z doniesień mediów, ograniczenia dotykają także rodzin poległych żołnierzy, które coraz częściej skarżą się na problemy z uzyskaniem należnych odszkodowań - opisała "Gazeta Wyborcza".
Na forach i w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej wpisów kobiet, które próbują uzyskać pomoc od władz. "Prokuratura nie podejmuje żadnych działań. Dzwoniliśmy wszędzie, ale potrzebne dokumenty często przychodzą dopiero po roku" – napisała jedna z nich.
Zgodnie z przepisami krewnym poległego żołnierza przysługuje ponad 13 mln rubli z budżetu federalnego oraz dodatkowe środki regionalne. W praktyce jednak wypłaty bywają blokowane – m.in. przez sposób kwalifikowania przyczyny śmierci.
"Żadnego odszkodowania za śmierć, żadnej wypłaty za rany. W zaświadczeniu po prostu napisano: przyczyna śmierci nieznana" – cytuje jeden z wpisów niemiecki "Bild".
Spór o status poległych
Problemem jest także klasyfikowanie zabitych jako zaginionych, zwłaszcza gdy ciała nie zostały odnalezione. W takich przypadkach rodziny muszą zwracać się do sądu o formalne uznanie śmierci, co znacząco wydłuża procedurę wypłaty świadczeń.
Według danych BBC i Mediazony tylko w lutym dopisano do listy poległych ponad 35 tys. nazwisk. Łącznie ustalono dane ponad 204 tys. zabitych rosyjskich żołnierzy, choć rzeczywista liczba może być znacznie wyższa i sięgać nawet ponad 450 tys.
"Brakowało do pierwszego". Teraz prowadzi biznes wart 600 mln zł
Presja budżetowa widoczna jest także na poziomie lokalnym. W niektórych regionach Rosji władze podejmują decyzje o obniżaniu odszkodowań.
W obwodzie irkuckim świadczenia dla rodzin poległych mają spaść z 1,4 mln do 500 tys. rubli, a dla rannych – nawet pięciokrotnie.
– Decyzja ta nie została podjęta spontanicznie, jest podyktowana koniecznością zrównoważenia budżetu – tłumaczył "Kommiersantowi" Wadim Siemionow.
Spory w rodzinach i chaos prawny
Dodatkowe trudności wynikają z przepisów dotyczących podziału świadczeń. Odszkodowanie musi zostać rozdzielone między wszystkich najbliższych krewnych, co prowadzi do konfliktów.
Zdarzają się sprawy sądowe, w których o pieniądze walczą osoby formalnie uprawnione, ale niekoniecznie faktycznie związane ze zmarłym. W jednym z przypadków sąd przyznał świadczenie dziadkowi, który – jak uznano – rzeczywiście wychowywał żołnierza.
Problemy pojawiają się także, gdy nie można odnaleźć części rodziny – wówczas wypłata świadczenia może zostać wstrzymana na czas nieokreślony.
Źródło: BBC, Gazeta Wyborcza