Koniec bezkarności w sieci? Park narodowy zatrudnił "cyberstrażnika"

Tatrzański Park Narodowy zaczyna monitorować media społecznościowe, by wychwytywać turystów łamiących przepisy. Specjalny "cyber ranger" ma analizować publikowane w sieci zdjęcia i nagrania, a jego działania mają nie tylko wykrywać wykroczenia, ale też działać prewencyjnie - podają wirtualnemedia.pl.

Koniec bezkarności w sieci? Park narodowy zatrudnił "cyberstrażnika"Koniec bezkarności w sieci? Park narodowy zatrudnił "cyberstrażnika"
Źródło zdjęć: © East News | MICHAL WOZNIAK
Magda Żugier

Tatrzański Park Narodowy rozszerza działania kontrolne poza teren parku i sięga po narzędzia cyfrowe. Do strażników pilnujących porządku w Tatrach dołączyła osoba odpowiedzialna za monitorowanie internetu.

Jak informuje "Gazeta Krakowska", tzw. cyber ranger ma przeszukiwać media społecznościowe w poszukiwaniu materiałów dokumentujących łamanie regulaminu parku.

Chodzi m.in. o zdjęcia wykonywane poza wyznaczonymi szlakami, nagrania z pobytu w miejscach objętych zakazem czy niebezpieczne zachowania, takie jak zrzucanie kamieni, które mogą stanowić zagrożenie dla innych turystów.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Nie tylko kary, ale też prewencja

Zadaniem nowego pracownika nie jest wyłącznie identyfikowanie sprawców, ale także analiza i weryfikacja publikowanych treści. W efekcie możliwe ma być dotarcie do osób łamiących przepisy i wyciąganie wobec nich konsekwencji.

Jak podkreśla dyrektor TPN Szymon Ziobrowski, ważnym elementem jest także efekt odstraszający. – Chciałbym, żeby turyści wiedzieli, że w parku pracuje osoba, która śledzi media społecznościowe (…) – zaznacza.

Działania mają więc ograniczyć skalę niebezpiecznych i nielegalnych zachowań, które są publikowane w sieci i mogą zachęcać innych do ich naśladowania.

Wprowadzenie "cyberstrażnika" to odpowiedź na rosnącą skalę zjawiska, w którym naruszenia zasad ochrony przyrody są dokumentowane i rozpowszechniane w internecie.

Źródło: WirtualneMedia.pl

Wybrane dla Ciebie