Zakład upadł, pracownicy bez pensji. Śledczy szukają dokumentów

Po upadłości łódzkiego zakładu Aquinos śledczy ustalili, że część dokumentów pracowniczych i księgowych mogła trafić do Portugalii. Braki w aktach uderzają w byłych pracowników fabryki materacy, a jednocześnie utrudniają odtworzenie sytuacji finansowej spółki – podaje Radio Łódź.

Zakład Aquinos Bedding PolandZakład Aquinos Bedding Poland
Źródło zdjęć: © East News | Agencja SE
Piotr Bera

O łódzkiej fabryce Aquinos Bedding Poland, która w przeszłości produkowała do 2 tys. materacy dziennie, pisaliśmy w money.pl już rok temu. Dobrze prosperujący zakład pod koniec działalności produkował ok. 150 materacy każdego dnia. Produkcję ograniczano, a pracownicy przechodzili na "postojówki".

"Gazeta Wyborcza" podkreślała, że w maju 2025 r. pod siedzibą spółki protestowało ok. 300 pracowników domagających się pensji. Do łódzkiego sądu trafiło kilka pozwów zbiorowych przeciwko Aquinos. Ponadto w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Górna prowadzone jest postępowanie dotyczące łamania praw pracowniczych przez firmę.


DLA CIEBIE
Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 


Okazało się, że zabrakło nie tylko wynagrodzeń, ale również dokumentów. Jak podaje Radio Łódź zatrudnieni nie otrzymali świadectw pracy. Śledczy część dokumentów odnaleźli na parkingu fabryki, ale pozostałe miały zostać wywiezione za granicę.

W sprawę odzyskania dokumentacji ma włączyć się portugalska prokuratura. – Ma to umożliwić zajęcie nam dokumentacji księgowej tej wywiezionej, która ułatwi nam identyfikację tego, co się stało w spółce, tego, gdzie był wyprowadzony majątek z polskiej firmy – mówi Krzysztof Kwiatkowski, senator Koalicji Obywatelskiej.

Brak świadectw pracy to realne utrudnienie. Część załogi nie może zarejestrować się w urzędzie pracy po świadczenia socjalne lub przejść na emeryturę.

Dostałam świadectwo, ale koleżanki nie dostały i nie mogą podjąć ani emerytury, ani jakichś świadczeń socjalnych. Jest ciężko nawet z zarejestrowaniem do urzędu pracy. Tam też jest potrzebne świadectwo pracy – mówi Radiu Łódź była pracownica Aquinos.

Ponadto odzyskanie dokumentów ma pozwolić śledczym ustalić sytuację finansową spółki pod kątem roszczeń finansowych, których domagają się byli pracownicy.

Źródło: Radio Łódź

Wybrane dla Ciebie