Ubezpieczenie turystyczne. Co trzeci Polak go nie uznaje

34 proc. Polaków spędzających urlop za granicą nie wykupuje ubezpieczenia turystycznego - wynika z badania przeprowadzonego przez Nationale-Nederlanden. A to może spowodować, że wakacje będą znacznie droższe.

Co trzeci Polak nie ma żadnego ubezpieczenia podczas zagranicznych wyjazdów.
Źródło zdjęć: © East News | Marek Zajdler/East News
Jakub Ceglarz

30-letni Marek kilka lat temu wybrał się na wakacje do Włoch. Podczas pobytu nabawił się zapalenia ucha środkowego, co w połączeniu z zatkanym uchem powodowało, że przez całe wakacje nie słyszał, co się do niego mówi.

- Dopiero w Polsce zacząłem dobrze słyszeć. Żartowaliśmy później ze znajomymi, że musieli mi powtarzać wszystkie śmieszne historie, które wydarzyły się na urlopie - mówi Wirtualnej Polsce.

Na miejscu postanowił jednak wybrać się do lekarza. A że nie był ubezpieczony, to poszukiwanie gabinetu było dość trudne. Ostatecznie jednak się udało, ale leki niewiele pomogły.

Obejrzyj: Link4. Ubezpieczyciel nagradza tych, którzy bezpiecznie jeżdżą

Marek zapłacił około 150 euro, a do kraju i tak wrócił z zatkanym uchem. - Dopiero w Polsce udało mi się z tym problemem uporać na dobre - mówi.

Co trzeci bez ubezpieczenia

Takich jak on jest w kraju więcej. Jak wynika z raportu "Bezpieczni w podróży", sporządzonego przez Nationale Nederlanden, co trzeci Polak na urlopie za granicą doświadczyła jakiegoś nieprzyjemnego zdarzenia losowego, najczęściej awarii samochodu lub choroby.

Mimo to, aż 34 proc. wyjeżdżających nie posiada ubezpieczenia turystycznego ani EKUZ.

– Za granicą systemy opieki zdrowotnej funkcjonują w różny sposób, a nieplanowana wizyta u lekarza może kilkukrotnie zwiększyć koszty wyjazdu. W Stanach Zjednoczonych, w zależności od przypadku, zapłacimy od kilku do nawet kilkuset tysięcy złotych – przestrzega Małgorzata Zgudka, ekspert Nationale-Nederlanden.

- Warto pamiętać, że karta EKUZ nie pokrywa kosztów leczenia w placówkach prywatnych oraz nie obowiązuje poza Unią Europejską - dodaje Zgudka.

Trzeba czytać polisę

Ale czasem nawet posiadanie ubezpieczenia nie uchroni nas przed dodatkowymi kosztami. Justyna wyjechała na tygodniowy urlop do Egiptu. Ubezpieczenie zapewniało biuro podróży, w którym wykupiła wycieczkę.

Już drugiego dnia zobaczyła na skórze niepokojące objawy reakcji alergicznej. Te z czasem tylko się pogarszały, skóra stawała się gorąca, a czerwone i puchnące plamy rozlewały się po całym ciele. Gdy pojawiły się minimalne trudności z oddychaniem, postanowiła wybrać się do lekarza.

- Przy hotelu był jeden gabinet lekarski, więc automatycznie tam poszłam. Jazda gdziekolwiek była bez sensu, bo w promieniu kilkudziesięciu kilometrów były tylko hotele i pustynia - wspomina.

Egipski lekarz przepisał leki, ale gdy te nie pomagały, to trzeba było zdecydować się na zastrzyki. Koszt? W sumie ponad tysiąc złotych.

- Byłam spokojna, że ubezpieczenie to pokryje. Zadzwoniłam i okazało się, że o pieniądze trzeba będzie walczyć - relacjonuje Justyna.

Powód? W takim przypadku procedura jest zupełnie inna, a turystka ucierpiała przez nieznajomość zapisów umowy ubezpieczeniowej. Najpierw należało bowiem zadzwonić do ubezpieczyciela, który umawia wizytę w najbardziej dogodnym miejscu i terminie.

Ponieważ Justyna najpierw poszła do lekarza, a dopiero później zadzwoniła, firma nie chciała zwrócić pieniędzy. Na nic zdały się tłumaczenia, że działała w stresie i obawie o zdrowie.

- Ostatecznie zwrócili mi tylko część pieniędzy, resztę musiałam zapłacić z własnej kieszeni - puentuje nasza rozmówczyni.

Powyższe przypadki nie są drastyczne, a koszty leczenia nie są najwyższe. Gorzej, gdy dojdzie do wypadku samochodowego czy złamania. Albo gdy potrzebny będzie skomplikowany zabieg. Wtedy koszty urlopu rosną lawinowo.

Dla świętego spokoju warto więc pomyśleć o ubezpieczeniu. Czasami wystarczy bezpłatna karta EKUZ, którą można wyrobić w oddziałach NFZ. Można też wykupić prywatne ubezpieczenie, które oferują w zasadzie wszystkie firmy ubezpieczeniowe. Zazwyczaj to koszt kilkudziesięciu złotych za osobę. I oczywiście dokładnie czytać ogólne warunki ubezpieczenia, co pokazuje powyższa historia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Wyższy dodatek dla sołtysów. Oto ile będą dostawać od marca
Wyższy dodatek dla sołtysów. Oto ile będą dostawać od marca
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja