Mało brakowało. Zondacrypto była blisko ucieczki na Cypr. Polskie służby w akcji

Niewypłacalna giełda kryptowalut Zondacrypto miała otrzymać cypryjską licencję MiCA i pozyskać co najmniej 100 mln zł od inwestorów. To by się udało, gdyby w ostatniej chwili ucieczki nie zablokowały polskie służby – ustaliła "Rzeczpospolita".

zondacrypto, zonda, cryptocurrency, crypto, currency, exchange, market, stock, buy, sell, invest, bitcoin, computer, device, digital, display, interface, internet, laptop, logo, logotype, icon, media, multimedia, notebook, online, platform, program, system, screen, service, software, technology, web, websiteLogo upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Mindea
Jacek Losik

Giełda przygotowywała się do działalności pod unijnymi regulacjami, które od 1 lipca 2026 r. objęły rynek kryptoaktywów. Jej kierownictwo prezentowało się w siedzibie cypryjskiego regulatora CySEC w Nikozji. W spotkaniu uczestniczyli m.in. prezes Przemysław Kral, Dawid Sendecki i Jacek Rogoż – informuje w czwartek dziennik "Rzeczpospolita".

Zondacrypto starała się o licencję w Estonii i na Cyprze. Zgoda CySEC pozwoliłaby operatorowi działać na terenie całej Unii Europejskiej. Według osoby znającej kulisy sprawy giełda wydała znaczne środki na cypryjskie kancelarie prawne, a po uzyskaniu zezwolenia miała otrzymać co najmniej 100 mln zł dokapitalizowania.

Jak ustaliła "Rz", na przełomie marca i kwietnia 2026 r. przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski przekazał cypryjskiemu nadzorowi materiały polskiej prokuratury i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dokumenty dotyczyły podejrzeń inwestowania w giełdę pieniędzy pochodzących z przestępstw oraz prania środków.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Nie do końca związane ręce KNF

KNF potwierdziła, że kontaktowała się z zagranicznymi organami nadzoru. "Komisja Nadzoru Finansowego, w związku z brakiem wyznaczenia w Polsce organu właściwego w zakresie nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów, nie była i nadal nie jest właściwa, jeśli chodzi o nadzór nad giełdami kryptowalut" – zaznaczył jednak rzecznik KNF Jacek Barszczewski. Dodał, że urząd może współpracować z instytucjami w innych państwach i wymieniać z nimi informacje.

Prawnik reprezentujący część wierzycieli Zondacrypto ocenił, że CySEC nie musiał czekać na prawomocne wyroki ani zarzuty wobec członków zarządu. – Wystarczą obiektywne i możliwe do wykazania podstawy do uznania, że zarząd zagraża ostrożnemu zarządzaniu albo naraża spółkę na poważne ryzyko prania pieniędzy – powiedział Robert Nogacki.

W kwietniu 2026 r. Zondacrypto wstrzymała wypłaty, a Przemysław Kral poinformował o braku dostępu do zimnego portfela zawierającego ok. 4,5 tys. bitcoinów klientów. W czerwcu estoński nadzór cofnął licencję spółce BB Trade Estonia OÜ, a 27 sierpnia sąd ogłosił jej upadłość. Według danych przytoczonych przez Nogackiego majątek firmy wynosił ok. 167 tys. euro przy 432 mln euro zobowiązań.

Źródło: Rzeczpospolita

Wybrane dla Ciebie