Ratujące życie leki kończą się w ponad połowie szpitali. Zapas tylko na kilka dni
60 proc. polskich szpitali przyznaje, że kończą im się najważniejsze leki "na ratunek życia". Placówki dysponują zapasem jedynie na kilka dni. Co najmniej 250 pacjentów w kraju miesięcznie narażonych jest na ryzyko utraty zdrowia lub życia z braku zapasu niezbędnych, pilnych leków. - Szpitale przerzucają obowiązek zabezpieczenia leków pilnych na hurtownie farmaceutyczne - przekonuje Dorota Haśko z PGF Urtica.