Wiele osób we Francji strajkuje również w niedzielę. Do pracy nie przystępują kolejarze, kierowcy samochodów ciężarowych, dokerzy, petrochemicy. W większości przypadków strajki są przedłużeniem protestów rozpoczętych we wtorek. Uczestnicy akcji domagają się, aby rząd wycofał swój projekt reformy systemu emerytalnego. Zgodnie z nim przed przejściem na emeryturę Francuzi będą musieli pracować o dwa lata dłużej.