kryzys energetyczny (strona 6 z 23)

Wydobycie gazu w Polsce. Będą kolejne nowe złoża? "Trzeba iść w kierunku dekarbonizacji"
96
3:03

Wydobycie gazu w Polsce. Będą kolejne nowe złoża? "Trzeba iść w kierunku dekarbonizacji"

- Kluczowym miejsce wydobycia gazu w Polsce jest Podkarpacie, tam wydobywamy najwięcej tego surowca. W Wielkopolsce wydobywamy gaz ziemny, mamy też pewne możliwości wydobywcze na Bałtyku - powiedział w programie „Newsroom” WP Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com. – Są też koncesje zagraniczne w grupie Orlen, m.in. na szelfie norweskim. To bardzo istotny kierunek, bo on pozwala nam uzupełnić przepustowość rurociągu Baltic Pipe, który jest teraz jednym z dwóch kluczowych fundamentów naszego miksu importowego, obok terminala LNG w Świnoujściu. To nam pozwala budować ten portfel wydobycia gazu. Do tego dochodzi możliwość importu gazu przez terminal w Świnoujściu i w ten sposób jesteśmy w zasadzie niezależni od Rosji. Tak już działamy od około roku. Nowe złoża będą odkrywane, ale one nie będą duże, najwyżej pół do miliarda metrów sześc. gazu. Dlatego kluczowa się tutaj kwestia poszukiwania dostawców zewnętrznych. Warto też iść w kierunku dekarbonizacji i odchodzenia od paliw kopalnych, co jest zgodne nie tylko z logiką, ale także z polityką klimatyczną UE. Dekarbonizacja to droga do tego, by odchodzić od surowców takich jak gaz, do tego nie narazimy się na ryzyko pojawienia się nowych sporów z Brukselą dotyczących handlu emisjami CO2 - dodaje ekspert.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje
Nowy spór z Brukselą wisi w powietrzu. Kluczowa zmiana w ustawie wiatrakowej. "UE to dostrzeże"
759
3:21

Nowy spór z Brukselą wisi w powietrzu. Kluczowa zmiana w ustawie wiatrakowej. "UE to dostrzeże"

- W znowelizowanej ustawie wiatrakowej, która trafiła do Senatu, zamiast 500 m, znalazł się zapis o 700 m. Ta ustawa to jeden z kamieni milowych i uważam, że KE może mieć uzasadnione uwagi do zmian - powiedział w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com. – To 700 m, które ma dzielić zabudowania od wiatraków, to tylko pozorne otwarcie się Polski na elektrownie wiatrowe. W rzeczywistości ta odległość wyklucza połowę terenu w Polsce z budowy elektrowni wiatrowych. To jest usunięcie dużego kawałka Polski z inwestycji w OZE. Bruksela to dostrzeże i otworzy się nowy front, a wobec sporu o pieniądze z KPO nie jest nam to potrzebne. Tym bardziej, że Polska potrzebuje energii z wiatru, nowych instalacji wytwórczych. Nasz miks energetyczny jest coraz częściej dotknięty deficytem mocowym, elektrowni jest za mało, biorąc pod uwagę potrzeby. Ten miks w Polsce jest też zawęglony, a to dużo kosztuje. Wyprodukowanie tony CO2 kosztuje 85 euro zgodnie z unijnym regulacjami dotyczącymi handlu emisjami. Brak zmiany będzie nas pchał coraz głębiej w kryzys, który wykroczy po za ten, który mamy obecnie, związany z wojną w Ukrainie. Mamy strukturalne problemy związane z energetyką. Wiatraki są dobrym sposobem na wyjście z tych kłopotów – alarmuje ekspert.

AKP

Opcje
Niemcy protestują przeciwko planom Polski. "To głupota, trzeba to sobie jasno powiedzieć. Trzeba walczyć"
307
6:15

Niemcy protestują przeciwko planom Polski. "To głupota, trzeba to sobie jasno powiedzieć. Trzeba walczyć"

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze o polskich planach budowy elektrowni atomowych i protestach wschodnioniemieckich polityków, którzy chcą powstrzymać projekt. Władze powołują się m.in. na awarie jądrowe w Czarnobylu i Fukushimie. - Niemcom nie podoba się, że w ogóle istnieją w Polsce plany budowy elektrowni atomowej - powiedział w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com. – Niemcy nie chcą, by w Europie Wschodnie powstawały takie inwestycje. Mówię tu o niemieckich politykach, społeczeństwo niemieckie już zmieniło zdanie i chce atomu. Niemieccy politycy obrośli w takie antyatomowe piórka, ale z tą postawą trzeba walczyć. To sprzeczne nie tylko z tym, co mówi nauka, ale także z tym, co pokazują przykłady pokazujące funkcjonowanie atomu. Francja zasilana jest w 70 proc. z atomu, Niemcy od energetyki jądrowej odchodzą i stawiają na odnawialne źródła energii. Wciąż jednak mają duży problem z porzuceniem węgla. Mimo gigantycznych nakładów pieniędzy Niemcom nie udało się zejść z poziomem emisji CO2 i doścignąć Francji. To pokazuje, jakie możliwości daje atom. Ludzie, którzy walczą z energetyką jądrową, są nieracjonalni. To jest głupota, trzeba to sobie jasno powiedzieć. Jest grupa państw, która ostro protestuje przeciwko atomowym planom Polski, ale nie jest to coś, co będzie blokujące. Przywoływanie przykładów Czarnobyla i Fukushimy jest niedorzeczne. To nie ma prawa się powtórzyć w technologii, które obecnie obowiązują. W Polsce nie ma ryzyka wystąpienia trzęsień ziemi i tsunami, a to właśnie te nałożone na siebie katastrofy doprowadziły do awarii w Japonii. Mamy bardzo bezpieczne technologie, które oferują partnerzy z USA, Korei, Francji. Wiemy, jak budować elektrownie jądrowe bezpiecznie. Przemysł atomowy wyciągnął z tych tragedii wnioski. W Europie widać zwrot ku elektrowniom atomowym. Przykładem jest Szwecja, która wygaszała reaktory, teraz do nich wraca. W Belgii i w Niemczech dzieje się to samo, bo jest presja ze strony opinii publicznej. To jest istotna zmiana, którą widać w czołowych gospodarkach europejskich – podkreślił ekspert.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje
Ważny sygnał z Rosji. "Zdali sobie sprawę, że te decyzje będą miały dalekosiężne konsekwencje"
142
5:30

Ważny sygnał z Rosji. "Zdali sobie sprawę, że te decyzje będą miały dalekosiężne konsekwencje"

- Słowa Putina są zawsze słuchane, szczególnie od czasu, gdy rozpętał wojnę, ale nie przeceniałbym już ich znaczenia, wpływu na gospodarke światową i rynek energetyczny - powiedział w programie "Newsroom" WP dr Szymon Kardaś z Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych. – Teraz chodzi o czyny. Pytanie, czy Rosja zdecyduje się na kolejne kroki eskalacyjne, nie tylko jeśli chodzi o energetykę, ale także w wymiarze polityczno-miliatarnym wobec Ukrainy. W ostatnich tygodniach ubiegłego roku pojawiły się wypowiedzi świadczące o tym, że przynajmniej część elit politycznych i biznesowych uważa, że podjęte przez Putina decyzje, w które zostały wciągnięte koncerny energetyczne, takie jak Gazprom, będą miały dalekosiężne konsekwencje. Wicepremier Nowak (Aleksander Nowak, minister energetyki - przyp. red.) zaczął mówić o naprawie gazociągu Nord Stream. To sygnał, że rosyjskie władze zdają sobie sprawę z tego, że za kilka lat Europa będzie w coraz lepszej sytuacji, bo znajdzie nowe źródła dostaw surowców, a Rosja będzie w sytuacji dużo gorszej. Mówi się także o uruchomieniu turecko-rosyjskiego hubu gazowego, a to projekt, który nie jest obliczony na rynek turecki, bo tam gazu jest pod dostatkiem. To jest pomysł na to, by pchać rosyjski gaz do Europy nowymi kanałami - uważa ekspert.
Opcje
Rząd PiS skończy walkę z wiatrakami? "Nagle premier pokochał energetykę odnawialną"'
76
7:11

Rząd PiS skończy walkę z wiatrakami? "Nagle premier pokochał energetykę odnawialną"'

- Jestem zwolennikiem odnawialnych źródeł energii – powiedział premier Mateusz Morawiecki i zapowiedział nowelizację ustawy wiatrakowej. Skąd ta zmiana? - Myślę, że premier nigdy nie był przeciwnikiem energetyki odnawialnej, ale nie miał w swoim obozie politycznym wystarczającego poparcia, by forsować rozwiązania korzystne dla tego sektora - powiedziała w programie "Newsroom" WP Justyna Piszczatowska, redaktor naczelna Green-News.pl. - Natomiast faktycznie można dostać zawrotu głowy, jak się słucha ostatnich wypowiedzi, świadczących o tym, jak bardzo rząd nagle pokochał energetykę wiatrową. Słyszymy o bezpieczeństwie energetycznym, ale chodzi przecież o jeden z kamieni milowych. Warto przypomnieć, że rząd PiS wprowadził przepisy, które wykluczyły rozwój nowych projektów energetyki odnawialnej. Rząd deklarował, że ten rozwój trzeba spowolnić, bo jest potrzeba stabilizowania cen energii i zapewnienia bezpiecznych dostaw. Przypomnijmy, że chodzi o odległość wiatraków od zabudowań, która nie może być mniejsza niż 10-krotność wysokości wiatraka, co w praktyce oznacza 2 km. Przy rozproszonej zabudowie, która jest w Polsce, takie tereny trudno znaleźć. A gminy coraz częściej chcą sięgać po pieniądze, które daje energetyka wiatrowa, bo to są wpływy do budżetów samorządów. Przy sprzyjających warunkach pogodowych jesteśmy w stanie czerpać ok. połowę energii z odnawialnych źródeł i nie spalamy tyle węgla. Energia z wiatru daje dużą niezależność, bo pozwala ograniczać zużycie surowców. Możemy w skali roku oszczędzić miliony ton węgla, który sprowadzamy z różnych stron świata.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

Opcje