selena

Polska w G20? Twórca giganta mówi, jak powinniśmy wykorzystać tę szansę
WIDEO

Polska w G20? Twórca giganta mówi, jak powinniśmy wykorzystać tę szansę

Grupa G-20 to międzynarodowe forum skupiające 20 największych i najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Członkowie tej grupy generują około 85 proc. światowego PKB, odpowiadają za 75 proc. światowego handlu oraz reprezentują 60 proc. ludności na świecie.- Na razie jesteśmy zaproszeni na jedno spotkanie, które będzie w Miami jesienią tego roku. To zaproszenie prezydent Trump przysłał do prezydenta Nawrockiego. Czy my będziemy w G20, to moim zdaniem jest proces wieloletni. Uważam prace, aby wejść na stałe do G20 w perspektywie kilku lat, za bardzo wartościowy impuls rozwojowy dla Polski - mówił w "Biznes Klasie" Krzysztof Domarecki, twórca globalnej firmy Selena. - Dlatego że po pierwsze pamiętajmy o tym, że 88 proc. polskiego eksportu to jest eksport w Europie. Zarówno do krajów UE, jak i pozostałych europejskich krajów. Trzy czwarte polskiego eksportu to jest wewnątrz UE. Na razie więc wykorzystujemy powiązania wewnątrzunijne. Dlatego nie wierzę w reklamę i wszystkie rzeczy na temat polexitu. Nikt w Polsce tak głupi nie będzie, by o jakimś polexicie myśleć. Poza tym, że to jest fajne narzędzie do okładania się nawzajem przez kolegów z poszczególnych plemion politycznych, ale realnie na polexit w Polsce nikt rozsądny się nie zgodzi. Ani ludzie, ani młodzież, która jeździ po całym świecie, ani biznes. Natomiast wracając do G20, to jeżeli mówimy o G20, to jest to szansa na nowy impuls rozwojowy, dlatego że polskie firmy, ale również polska administracja, dyplomacja, powinny z G20 wypisać całą listę krajów pozaeuropejskich i doprowadzić w ciągu 10-15 lat, wykorzystując hasło G20, do znacznego zwiększenia obecności polskich firm na świecie - dodał.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Tomasz Sąsiada Tomasz Sąsiada
"Francja i Niemcy to potrafią". Twórca polskiego giganta mówi, czego potrzebuje biznes
WIDEO

"Francja i Niemcy to potrafią". Twórca polskiego giganta mówi, czego potrzebuje biznes

- Ilu polskich przedsiębiorców jest w stanie wyłożyć miliard złotych na inwestycje? A ilu jest w stanie wyłożyć 100 milionów? Też niedużo. A to nie są pieniądze, z którymi można iść i robić wielką ekspansję międzynarodową. To trzeba budować. Zachód miał czas na budowanie tego, to samo robiły Korea i Japonia. A najlepszą metodą do budowania własnego biznesu jest 30-, 40-letni protekcjonizm, era protekcjonizmu własnej gospodarki, żeby dać urosnąć tym firmom - mówił w "Biznes Klasie" Krzysztof Domarecki, twórca globalnej firmy Selena. - Polska poprzez to, jakie były podpisane traktaty z Klubem Londyńskim i Klubem Paryskim po upadku komunizmu, została tej fazy pozbawiona. W związku z tym musimy powiedzieć tak, że to my, przedsiębiorcy, musimy teraz jeszcze, przez jedno, dwa pokolenia, nadrabiać tamte deficyty. I klasa polityczna też się powinna do tego przyczynić, choćby poprzez strukturalną zmianę alokacji zamówień państwowych - ocenił. - Jeśli chcemy, żeby polskie inwestycje zagraniczne urosły, to najpierw musimy zbudować silną, krajową gospodarkę prywatnych firm, a do tego trzeba zupełnie innego nastawienia klasy politycznej. Nie takiej alokacji zamówień, jaka jest dotychczas - dodał. - Protekcjonizmu w Polsce nie będzie. W ramach przepisów unijnych tego się nie da zrobić. Natomiast w ramach tych samych przepisów unijnych Francja potrafi alokować inwestycje tak, by odpowiednio dużo wpadło do niej, Niemcy to potrafią, Holandia to potrafi, a Polska musi się nauczyć - podkreślił.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek