Urząd Zamówień Publicznych zmiażdzył przetarg ZUS. Do sądu jednak nie pójdzie
Urząd Zamówień Publicznych skontrolował przetarg Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i zgłosił szereg uwag z sugestią, że konkurs mógł być ustawiony. Wątpliwości potwierdziła Krajowa Izba Odwoławcza, która nie uwierzyła w tłumaczenia ZUS. Ale sprawa nie trafi do sądu, bo Prezes Urzędu Zamówień Publicznych zrezygnował z powództwa. Powód? Od lat sytuacja kadrowa w UZP jest fatalna, a urzędnikom kontrolującym 150 mld zł brakuje instrumentów.