Na skróty
  • Na żywo w Money.pl:
Forum Forum inwestycyjnePierwsze kroki

Fundusz inwestycyjny czy ubezpiecznie?

Fundusz inwestycyjny czy ubezpiecznie?

skomentuj
Wyświetlaj:
Aaneta / 195.136.61.* / 2006-08-21 13:16
Witam,

Na artykul trafilam dopiero dzis przez przypadek - gdy czytalam inny artykul. Dziwi mnie jedno - pracuje dla ING Nationale Nederlanden - w tej firmie kazdy agent ma portfel produktow. Idac do klienta mam mu do zaoferowania nie tylko same rozwiazania polisowe, lecz i produkty Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych i produkty bankowe. Jako doradca mam obowiazek dobrac produkt po analizie finansowej potrzeb klienta dostosowany do TEGO CO KLIENT NA DANY CZAS POTRZEBUJE. I wiedzcie w moim wlasnym interesie jest umiejetnie dobrac ten produkt, bym pozniej nie byla zmuszona ZWRACAC PROWIZJI za sprzedaz produktu, ktorego klient nie chcial.
O tym sie nie pisze. O tym ja np klientom swoim mowie otwarcie pytajac ich : czy to co im zaoferowalam jest faktycznie tym co oni potrzebuja. Nie odpowiadam za klienta na pytanie, bo po co mi klient, ktory nie ma swiadomosci potrzeby swojej i wycofa sie z umowy?!

Nie stosuje rowniez taktyki mowienia klientom, iz maja zle dobrany produkt z innej firmy, to co robia gdzie indziej swiadczy tylko i wylacznie o marce i etyce zawodowej jakiej sa uczeni agenci w innych firmach. Nie idealizuje rowniez i ING NN..nie ma idealow, kazdy moze popelnic bledy w ofercie produktow. Zwracam tylko uwage, iz sa w firmy, w ktorych oferta jest wieksza niz tylko kilka rodzajow polis.

Pozdrawiam
doradca finansowo-ubezp. w ING NN
mk1 / 2009-12-09 21:14
miło czytac uczciwe info. ja tez pracuje w branży ale klientowi dobieram rózne produkty z kilku TU --jak lego i na pewno tworze najlepszy produkt.
jeszcze raz miło że szczerze piszesz --pozdrawiam
belka / 83.11.136.* / 2006-12-14 13:30
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. jak poprzedniczka zajmuję się funduszami inwestycyjnymi, podatek "Belki" przy odpowiednim inwestowaniu jest możliwy do ominięcia.Poza tym w moim porfelu inwesycyjnym posiadam oprócz funduszy swojej firmy 36 innych nie związanych z ubezpieczeniem. Asekuruję klienta poprzez cały okres inwestycyjny ,dzwonię ,proponuję zmiany. Srednio moi klienci zarobili przez oststnie 8 miesięcy 37%.przy trzykrotnej zmianie portwela.Klienci akceptujący duży stopień ryzyka uzyskali taki procent po 3 miesiącach .Dodam tylko jeszcze, że dokonanie wypłaty jest możliwe w każdym czasie i nie wiąże się z utratą zysków
analityk / 2006-12-26 23:41 / portfel / Bywalec forum
może opiszesz w jaki sposób można ominąć podatek Belki , ja twierdzę że nie ma takowej możliwości (wyj. IKE) jeśli się mylę to popraw mnie proszę
Grigor / 83.27.80.* / 2006-12-26 01:11
Belka ja chetnie skorzystam z uług Twojej firmy - prosze o kontakt dawsk@poczta.onet.pl
irexxx / 84.38.160.* / 2006-08-21 21:36
Podstawowy problem to fakt, że pracujesz dla JEDNEJ firmy.
Efekt końcowy, to propozycja zainwestowania w fundusze/ubezpieczenia firmy ING.

Chcąc być fair powinnaś wziąć pod uwagę wszystkie dostępne możliwości inwestycyjne na rynku i dopiero wtedy przedstawić ofertę klientowi.
nelka / 80.48.131.* / 2006-12-13 20:39
Mój drogi nie oszukujmy się mając kilka towarzystw ubezpieczeniowych zaproponujesz to ubezpieczenie z czego masz największe korzyści. Oferty towarzystw są prawie identyczne różnią się drobnymi szczegółami i to przy umowach dodatkowych. Jedyną istotną różnicą są koszty jakie towarzystwa pobierają, procent alokacjiw kolejnych latach inwestowania a takich szczegółów mój drogi na pewno nie znasz
analityk / 2006-12-13 21:21 / portfel / Bywalec forum
masz w zupełności rację , ja pracuję ponad 5 lat dla jednej firmy i jestem zadowolony. nie muszę znać produktów kilkudziesięciu firm a co za tym idzie kilkaset owu itd, jeśli przegrywam z konkurencją to wiem dlaczego, a do irexxx to uważam że ja jestem fair , przedstawiam konkrent i klient chce to kupi godząc się na przedstawione warunki,
mając w ofercie kilkanaście firm będę patrzył jak większość na zyski a nie na dobro klienta
bergen / 83.27.111.* / 2006-12-17 23:57
A znasz opłaty, jakie ponosi klient, stopień alokacji, opłaty administracyjne?
brunet / 2006-08-17 06:05
Dzień dobry.

To zależy co jest nam potrzebne i jakie mamy możliwości. Przede wszystkim jeżeli chodzi o ubezpieczenie, to mamy na polisie określoną sumę ubezpieczeniową jaką dostaniemy w wyniku zdarzenia losowego, lub otrzyma osoba przez nas uposażona, po naszej śmierci. Wielu przypadkach polisa ma określony czas trwania. Do takiej polisy może być też dołączony rachunek inwestycyjny. W takim przypadku ponosimy zawsze koszt ryzyka firmy z tytułu sumy ubezpieczenia.

Polisy
- zwolnione są z podatku od spadków i darowizn
- wyłączone z egzekucji sądowej (komorniczych)

Można też zainwestować w fundusze inwestycyjne w oparciu o polisę ubezpieczeniową. Są takie programy inwestycyjne jako polisy ubezpieczeniowe, które nie mają kosztów ubezpieczenia ( bo po prostu nie ma określonej sumy ubezpieczenia ).
Koszt jaki ponosimy zależy od wkładu naszego kapitału. Przy odpowiedniej kwocie może być nawet równy 0%.

Korzyści przy inwestowaniu za pośrednictwem polisy ubezpieczeniowej:

- możliwość bez kosztowego wejścia w fundusze
- zwolnienie z podatku od spadków i darowizn
- odroczenie podatku "Belki"
- bez kosztowa zmiana portfela funduszy
- wyłączenie z egzekucji sądowej (komorniczych)

bergen / 83.27.111.* / 2006-12-18 00:00
No tu już więcej konkretów, ale bezkosztową inwestycją to mnie nie rozwalaj.
Kto Ci tak nakłamał. Może sam pracujesz za darmo?
Tomasz S / 62.111.219.* / 2006-07-25 20:53
A co wy na to, że Skandia zrezygnowała z pobierania frycowego czyli tzw. opłaty wstępnej i dokłada 10 % wartości zdeklarowanej i wpłacanej składki w czasie 1 roku trwania inwestycji, poza tym zróżnicowała koszt zarządzania skłądką regularną i wolną do niskiego poziomu.
Porównywałem koszty Skandi z TFI i wyszło mi, że poza oczywistym kłopotem z wcześniejszym wykupem jest to naprade interesująca oferta inwestycyjna. Fakt, że poza Portfelem Modelowym brak w ofercie Funduszy Zrównoważonych.
mk1 / 2009-12-09 21:19
koszty za duze --porównaj oj bardzo boli już po kilku latach gdy aktywa rosna
bergen / 83.27.111.* / 2006-12-18 00:06
To może dopłacają , a ich pracownicy nie mają co do garnka włożyć. ludzie na jakim wy świece żyjecie, przecież nikt nie pracuje za darmo.
Dziwi mnie że piszą to agenci ( konsultanci/ analitycy/doradcy itp)

Poczytaj sobie szczegółowe warunki...
Tomasz S / 62.111.219.* / 2006-07-25 20:53
A co wy na to, że Skandia zrezygnowała z pobierania frycowego czyli tzw. opłaty wstępnej i dokłada 10 % wartości zdeklarowanej i wpłacanej składki w czasie 1 roku trwania inwestycji, poza tym zróżnicowała koszt zarządzania skłądką regularną i wolną do niskiego poziomu.
Porównywałem koszty Skandi z TFI i wyszło mi, że poza oczywistym kłopotem z wcześniejszym wykupem jest to naprade interesująca oferta inwestycyjna. Fakt, że poza Portfelem Modelowym brak w ofercie Funduszy Zrównoważonych.
inwestor / 217.153.241.* / 2006-06-22 14:59
Pani Ewa Bednarz nie ma pojęcia o produktach unit-linked. Nie zadała sobie trudu, aby zapoznać się rzetelnie z produktami np. AEGONU (dawniej NATIONWIDE). Bredzi o braku przejrzystości i o tym, że tylko część pieniędzy jest inwestowanych, a reszta idzie na bliżej niezidentyfikowane koszty. Nie bierze pod uwagę faktu iż towarzystwo ubezpieczeniowe jest dużym partnerem dla TFI i negocjuje zupełnie inne koszty zarządzania niż ma możliwość przeciętny Kowalski. AEGON bierze za zarządzanie 1,95% a nie 2-3%. Klient ma przez całą dobę dostęp do rachunku inwestycyjnego, na którym to rachunku są szczegółowo zamieszczone wszystkie transakcje wraz z pobranymi kosztami. Ma prawo dokonywać transfery od których nie pobiera mu się "belki" jak to jest w TFI. Ma też do wyboru 26 najlepszych funduszy inwestycyjnych wraz z funduszem gwarantowanym, będącym "wentylem bezpieczeństwa" na okoliczność takich korekt jakie miały miejsce ostatno. Czy ktoś naiwnie uważa że ponad miliard zebranych aktywów w zeszłym roku wpłacili idioci bez pojęcia o inwestowaniu. W odróżnieniu od wielu banków klienty ma zapewniną stałą piczę mobilnych dobrze wykształconych doradców, który pilnują ich portfeli, co można włożyć między bajki w innych instytucjach. Jestem inwestorem, z kapitałem podwojonym w ciągu trzech lat. życzę powodzenia
mk1 / 2009-12-09 21:21
porównaj --sa duże nizsze koszty w chocby w axa, generali itd i nie chwal złego
bergen / 83.27.111.* / 2006-12-18 00:13
Te 1,95% to opłata pobierana oprócz opłat za zarządzanie. Czy wiesz jakie opłaty za zarządzanie pobiera TFI od kwot 10. 50, 100 mln zł. Skąd wiesz co oni wynegocjowali skoro klient ma podaną wycenę za jednostę taką samą w twoim AEGON-nie jak i bezpośrednio w danym funduszu. Oj bratu sprawdź a potem pisz.
irexxx / 84.38.160.* / 2006-08-21 21:24
Pewnie zauważysz, że 1,95% i dolna granica 2% to chyba żadna różnica.
Główny problem to fakt, że TFI bierze swoją opłatę za zarządzanie i Aegon swoją co powoduje, że Twoja inwestycja co roku ma niższy zwrot o owe 2%... sorry 1,95%.
jojo / 82.160.203.* / 2006-07-19 21:57
Gdybyś wszysto trzymał na Arce Akcji dziś nie miałbyś kapitału podwojonego ale potrojony.
Aga Kosińska / 217.116.110.* / 2006-08-01 20:57
Może i potrojony ale bez bezpieczeństwa jakie daje aegon między innymi prawno podatkowe korzyści -odroczona "belka"brak podatku od darowizny i spadku .Co w inwestowaniu w pojedyńczy funduszu nie ma takich możliwosci.Co więcej takie rozwiązanie nie posiada tylko Aegon a tez Skandia ,Gerling.ym rozwiązanie Aegon i pojedyńcze fundusz i aegon wygrywa .Mam swojego doradzce finansowego i jestem bardzo zadowolona ze współpracy.
Ric / 213.238.87.* / 2006-04-26 15:52
Mieszanie inwestycji z ubezpieczeniem to dzialanie nieefektywne w kwestii pomnazania kapitalu.
Niestety, funkcjonuje wiele takich programów, ale cóz, wczesniej (5-10 lat temu) oficjalnie nie bylo innych możliwości. Dzisiaj trzeba dokadnie przeanalizowac posiadany program i podjąć dzialania. Podstawowy problem takich programów to wysoki koszt ubezpieczenia a co za tym idzie - niewielki kapital, ktory w rzeczywistości jest inwestowany. A jesli już to gdzie? W fundusze rynkowe, czy może w wewnętrzne fundusze Towarzystw Ubezpieczeniowych? nikogo nie trzeba chyba przekonywać co lepsze....
Oferta na rynku jest coraz szersza.
Jednak podstawowe kryterium przy planowaniu swoich ubezpieczen i inwestycji powinno wygladać tak:
OCHRONA (ubezpieczenie życia) - to swoiste auto casco na życiu; place okreslona skladke i otrzymuje w razie zdarzenia objetego ochrona (czy raczej uposażeni) okreslona sume pieniedzy - prosto i dokladnie wiadomo ile i za co place;
INWESTYCJA - bez laczenia z ochrona zycia!!! a juz na pewno unikac produktow o zmniejszonej alokacji pierwszych lat (typowy unit-link)
Oczywiscie pracuje na tym rynku nie rok i nie dwa....
ale spokojnie, nie reprezentuje tylko jednej firmy :))
Moje typy na dzien dzisiejszy sa nastepujace:
- W zakresie ubezpieczenia życia jedna z lepszych ofert (o ile nie najlepsza) prezentuje firma MACIF. Bardzo przyzwoite ceny za dobre sumy ubezpieczenia. Ale co sie dziwic; to Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, instytucja non-profit...
- W zakresie inwestycji: zdecydowanie SKANDIA.
Tyle moj skromny glos, oczywiscie otwarty jestem na rzeczowa polemike. W koncu rozmawiamy o sprawach bardzo waznych, nasza praca ma ogromny wplyw na plany i przyszlosc naszych Klientow.
Pozdrawiam
pawelk / 83.5.113.* / 2006-04-12 11:48
Czytam te wszystkie komentarze i dostaje czegoś. Szukacie ubezpieczenia to kupcie klasyczną polisę na wypadek śmierci, za którą zapłacicie kilkaset zł rocznie a świadczenie w przypadku śmierci może wynieść nawet kilkaset tysięcy złotych (wszystko zależy od wieku i płci) a jak szukacie inwestycji kupcie sobie jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Gdzie? Jakie? Wszystko zależy od tego czego oczekujecie od swojej inwestycji, jakiego kapitału się spodziewacie i kiedy chcecie z niego korzystać. na rynku naprawdę można znaleźć ciekawe rozwiązania. Wracając do polisy terminowej dodam tylko, że jak już uzbieracie w funduszach (lub gdzie indziej) kwotę która was zabezpieczy finansowo to przestańcie płacić za ubezpieczenie terminowe, bo w tym momencie będziecie chronieni WŁASNYMI PIENIĘDZMI i nie trzeba będzie za to płacić Towarzystwom Ubezpieczeniowym. P.S. Żeby było milej dodam, że jestem agentem.
Jeck / 2006-04-28 20:53 / "Poławiacz perełek"
:)

a ja byłem agentem...
i jak dojrzałem do Twoich wniosków-przestałem sie w to "bawić"

pOZdrawiam
pchelek / 83.31.224.* / 2006-06-22 21:09
a ja po trzech latach "inwestowania" w taki fundusz ubezpieczenia na zycie wycofalem sie poniewczasie ze strata ok 500 zl [z wplaconych przez 3 lata ok. 10 tys] - to funta klakow warta iwestycja i jedno wielkie oszustwo - oczywiscie agent zapewnial mnie ze bede mial z tego cala mase kasy - teraz mam kase w funduszach inwestycyjnych
Rihanna / 81.190.7.* / 2006-08-02 21:38
A jak brzmiała umowa z ubezpieczycielem? Czy nie zadeklarowałeś, że umówioną składkę będziesz wpłacał przez określony czas, a wówczas towarzystwo wypłaci upragnioną grubą kasę? Jeśli tak, to nie dotrzymałeś umowy- nie dziwie się więc, że i towarzystwo nie wypłaciło wymarzonych pieniędzy.
Poza tym, te produkty służą długoterminowym inwestycjom np. na emeryturę.
pozdrawiam
Zbig / 62.87.178.* / 2006-08-11 15:18
No i był ubezpieczony na większą kwotę, skoro składka byla ponad 3000 rocznie
Marta30 / 62.111.225.* / 2006-03-26 14:28
Witam
Mam prośbę. Czt jest tu agent ING z okolic Małopolski (najlepiej Kraków), który może mi wyjaśnić na czym polega dokładnie ubezpieczenie na życie, które juz wykupiłam. Zaufałam znajomej, która jest agentem, ale teraz jak czytam komentarze widzę, że chyba wykupiłam rzeczy, które nie są mi potrzebne.
Udzieliła mi też informacji, że w każdej chwili mogę zrezygnować (gdybym na przykład nie miała pieniędzy na wpłatę składki) i wypłacić wszystko to co wpłaciłam. A teraz się dowiaduję, że dopiero po 7 latach wartość wykupu jest w miarę równa wartości składek.
jkjksghg / 79.175.234.* / 2009-09-03 19:05
Bardzo wątpliwe te 7 lat. Biorąca pod uwagę standardowy stopień alkoacji i statystyczną waertość polisy w ING bardziej mówiłbym o około 9-12 letnim oczekiwaniu. Siedem lat to mrzonka.
jkjksghg / 79.175.234.* / 2009-09-03 19:05
Bardzo wątpliwe te 7 lat. Biorąca pod uwagę standardowy stopień alkoacji i statystyczną waertość polisy w ING bardziej mówiłbym o około 9-12 letnim oczekiwaniu. Siedem lat to mrzonka.
RATEL / 83.11.39.* / 2006-03-18 11:41
Większość wypowiedzi jak sądzę pochodzi od agentów ubezpieczeniowych, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości , że nie wszystkie zaoferowane przez nich ubezpieczenia były tak dobre jak się je rekomendowało klientowi. Dzisiaj mogą przyznać się do błędu i próbować naprawić coś u klienta zmieniając mu polisę( przy okazji niestety rezygnując z prowizji za obsługę oraz premii za utrzymanie portfela) lub brnąć dalej mamiąc klientów różnymi sztuczkami.
Na koniec dla wątpiących klientów moja rada. Jeśli macie polisy kapitałowe (NN, Winterthur, compensa, itp) i do końca ubezpieczenia pozostało Wam więcej jak trzy lata, a wasz stan zdrowia pozwala Wam na ubezpieczenie się to likwidujcie polisy kapitałowe bo to jest strata pieniędzy!!!
Radę tę kieruję do Marka i innych ,którzy nie wiedzą co zrobić. Kupujcie polisy inwestycyjne z jak najmniejszą sumą ubezpieczeniaia a samo życie ubezpieczajcie na osobnych polisach gdzie nikt Was nie będzie ograbiał. Tu jeszcze rada kolejna. Ubezpieczenie życia może się bardzo różnić w cenie zależnie od firmy, popatrzcie po tych mniej znanych. Poza tym unikajcie niektórych rozwiązań w niektórych firmach n.p polisy z funduszem kapitałowym ze składką regularną w Aspecta ŻYCIE.
UWAGA NA ASPECTĘ/HDI / 89.77.80.* / 2009-12-12 11:59
Potwierdzam, unikajcie Aspecty - teraz HDI. Są lepsze produktu i lepsze firmy.
Radosław Sowiński / 84.10.218.* / 2006-07-04 00:32
Polisy kapitałowe nie są stratą pieniędzy zwłaszcza jeżeli już trwają jakiś czas :)
A. / 194.242.104.* / 2006-05-02 12:24
Podpisałam taka polisę kapitałową w Winterthur - prosze mi posłać na maila wytłumaczenie o tym, czemu to jeszt złe..:) Będę wdzięczna
in vino veritas / 2007-01-02 09:41
Witam . Ja również mam tego typu polisę i z chęcią się dowiem na czym to polega.
Rocky / 83.24.2.* / 2006-02-25 09:10
Chciałem w tym miejscu napisać o wysokiej niekompetencji pracownika jednego z największych polskich banków sprzedających fundusze inwestycyjne. Pracownik ten zachęcał mnie do zakupu funduszu (w tym przypadku obligacji) w czerwcu 2005 roku. Nie dawał mi spokoju proponując bezpieczną inwestycję. Gdy zdecydowałem się na zakup pracownik ten poinformował mnie, że prowizja przy zakupie jest 0.5%. Gdy jednak zakupiłem jednostki i otrzymałem wyciąg, okazało się, że prowizja wynosi 1%. Skontaktowałem się z pracownikiem banku, który bardzo mnie przepraszał, że nie sprawdził iż prowizja ostatnio uległa podwyższeniu przez fundusz. Pocieszał mnie, że ten fundusz ostatnio bardzo rósł i że na pewno odrobię. Okazało się, że fundusz ten przez pół roku nie osiągnął żadnego zysku. Abstrahując od wyników funduszu (wiadomo, że fundusze obligacji też mogą w krótkim okresie wykazywać spadki) zaskoczony byłem wysoką niekompetencją tego pracownika. APELUJĘ WIĘC ABY PRZY ZAKUPIE FUNDUSZY NIE OPIERAĆ SIĘ WYŁĄCZNIE NA WYPOWIEDZIACH CZĘSTO NIEKOMPETENTNYCH PRACOWNIKÓW BANKU I WSZYSTKIE WARUNKI POTWIERDZIĆ BEZPOŚREDNIO W FUNDUSZU.
pani / 83.29.37.* / 2006-06-21 16:22
Niestety niekompetencja pracowników banku jest rażąca. Weźcie również pod uwagę to, że taki etatowiec robi swój target i ma klienta w du.......
Jak mam złu nastrój lubię wejść do banku i popastwić się nad pracownikiem banku zadając mu szczegółowe pytania, najpierw udaje klienta ciemniaka a potem mam radoche jak sie biedzi nad odpowiedziami HE...HE...a ile przy tym musi wykonać telefonów do"przyjaciela"
wildadam / 217.30.138.* / 2006-02-06 20:17
Miałem dwie polisy czołowych polskich ubezpieczycieli i po dwóch latach zaprzestałem opłacania składek. Przecież to jest paranoja, żebym nie mógł się dowiedzieć jak pracują moje pieniądze, ile ich jest itp. Gadanie agenta o potrzebach to tak naprawdę przedstawienie najgorsdzego scenariusza, którego konsensus sprowadza się do stwierdzenia, że potrzebami mojej rodziny są rak, wypadki dwa razy do roku i samobójstwo teściowej. Myślę, iż to co robię w tej chwili czyli zbieranie pieniędzy na funduszach i konkretna składka ubezpieczeniowa to najlepsze wyjście. Z chęcią pogadam z jakimś agentem, który mi wmówi, że jest inaczej...
Radosław Sowiński / 84.10.218.* / 2006-07-04 00:35
Jeżeli jesteś z Warszawy :) 609 097 565 :)
pchelek / 83.31.224.* / 2006-06-22 21:11
mnie tez taki agent zapewnial ze po mojej smierci [a nie zamierzalem tego robic] moja zona dostanie az !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 100 tys. zlotych
agentka / 83.29.37.* / 2006-06-21 15:11
masz absolutną rację, ja pożegnałam się z pracą bo zmuszali do sprzedawania funduszy z ubezpieczeniem. fundusze tak , ubezpieczenia tak , ale osobno. teraz pracuje dla uczciwej firmy i oferuje uczciwe produkty. Ps. niektórzy agenci mają wyprane mózgi na szkoleniach, a wystarczyłoby pomyśleć i policzyć. pozdrawiam
sikor / 213.76.118.* / 2006-04-26 12:43
Nie będę wmawiał tylko skomentuję.Musiał Pan mieć źle wytłumaczoną zasadę działania polisy z funduszem kapitałowym.Każde Towarzystwo Ubezpieczeniowe chroni od 1 wpłaconej składki na tzw.sumę ubezpieczenia, więc pobiera stosowną do tego opłatę /największą w pierwszych latach trwania polisy /.Jest to frycowe, które płaci każdy klient,ale musi mieć to dokładnie wytłumaczone i wyjaśnione przez doradcę.Osobiście uważam, że dobrym rozwiązaniem jest polisa terminowa działająca na zasadzie auto-casca, gdzie składka stanowi opłatę za ryzyko ubezpieczeniowe /mogą się wzajemnie ubezpieczyć wspólnicy w interesach/, bez części inwestycyjnej oraz TFI, gdzie można płacić systematycznie lub nie od 50 zł wzwyż.Tu wszystko zależy od skłonności do ryzyka, kasy inwestowanej i czasu trwania .Wybór funduszy przeogromny.
Grazyna / 84.10.182.* / 2006-03-30 10:59
Jeśli jest pan zTrójmiasta to proszę o kontakt
pola / 83.5.231.* / 2006-03-01 11:50
masz rację, a ja zajmuję sie takimi programami, moze porozmawiamy? 0609-796-935
Redakcja forum / 2006-02-12 15:18 / Administracja forum
Uczestników dyskusji, którzy nie dostali jeszcze od nas nigdy upominku, prosimy o adres pocztwoy. Bardzo ciekawa dyskusja.
Belmondo / 83.30.66.* / 2006-02-12 04:04
he he stary odkaladanie w funduszach jest najlepszym wyjsciem dla nas zwyklych smiertelnikow, albowiem daje ono nam mozliwosc lokowania nawet niewielkiej ilosci pieniedzy. chcialem ci rowniz powiedziec ze inwestycja w fundusze to nie jest taka calkiem prosta sprawa albowiem istnieje kilka mozliwosci inwestowania w fundusze np. fundusz akcji, fundusze zrownowazone, fundusze papierow dluznych.... ale musisz wiesziec jedno jezeli chcesz miec jakis zysk muszisz inwstowac regularnie, ale gosc ktory sie podpisuje jako margolcia chyba jest nie spelna rozumu, poniewaz nie wie ze na spadku funduszu mozna zarobic, i nie wspomina ze mozna zmienic fundusz.. w przypadku II filaru co dwa lata. Sa takze nowosi na rynku polskim tzw fundusze funduszy ktore zrzeszaja najlepsze fundusze, a a miejsce gorszych wybieraja lepsze i chrzania nateman odkladania kaski w niskich skladkach, bo chyba nie wie czym jest tzw procent skladany.... ktory w ciagu dluzszego czasu daje naprawde zadziwiajace zyski wiec radze sie poradzc kompetentnego doradcy inwestycyjnego niz takiego goscia jak margolcia, ktorego wiedza ogranicza sie szczatkowej informacji o inwestycjach
Value / 84.10.88.* / 2006-02-12 14:04
Belmondo
Margolcia duzo prawdy przedstwila w swojej wypowiedzi, wiec nie za bardzo rozumiem Twojego nieprzyjaznego tonu ("...chyba jest nie spelna rozumu..."!? - to bylo bardzo nie dzentelmenskie). Tym bardziej ze zaznaczyla na koncu, iz to tylko niewielka czesc jej przemyslen.

Co do Twojej wypowiedzi mam nastepujace uwagi:
(1) "na spadku funduszu mozna zarobic" - ciekawe spostrzezenie, wiec prosze podziel sie swoim doswiadczniem w tym zakresie. Chyba, ze chodzilo Ci o ciut inna sytuacje, tzn ze na spadku pwenych instrumentow bazowych mozna tez zyskiwac...?
(2) "fundusz mozna zmienic" - mozna, ale bardzo czesto ludzie zmieniaja to w nieodpowiednim czasie (tzw nie udana spekulacja): albo za wczesnie i rynek nam ucieka albo za pozno ponoszac straty nawet na zainwestowanym kapitale.
(3) co ma II filar do calego tego watku?
(4) fundusze funduszy (fund of funds) - tak sie sklada ze jestem z branzy ;) i nie do konca jest tak jak mowisz. Dzialaja czesto inne czynniki co do wyboru konkretnego funduszu niz wynik ktory nota bene dotyczy przeszlosci i trudno przewidziec czy w przyszlosci dane TFI utrzyma dobre rezultaty - niestety. Fund of funds polega bardziej na zwiekszeniu prawdopodobienstwa iz wybierzemy te "lepsze" fundusze z calego dostepnego spektrum no i jednoczensie poprzez dywersyfikacje obnizymy ryzyko. Zapytaj sie tych co zarzadzaja takimi produktami (np. Skarbiec, Skandia poprzez CSAM itp) jak czesto robia realokacje funduszy i z jakim skutkiem i na jakiej podstawie...

Zgadzam sie natomiast ze:
- inwestowanie w klasyczne fundusze inwestycyjne jest najlepszym rozwiazaniem (ze wzgledu chociazby na koszty, plynnosc i przejrzystosc),
- systematyczne inwestowanie poplaca (bo jest automat yczne, nie wymaga zaawansowanej wiedzy, usrednia cene zakupu jednostek, nie wymaga od razu duzego kapitalu i nawet wybranie dosc slabego funduszu przyniesie w dlugim terminie zaskakujaco dobre wyniki)
- procent skladany - dobrodziejstwo kapitalizmu!!!
- porada u kompetentnego doradcy jak najbardziej wskazana (moja opinia w tym zakresie jest taka ze w Polsce trudno ich znalezc, no moze poza nielicznymi z branzy:)

Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedzi
Value
analityk / 83.11.221.* / 2006-04-01 23:30
trafiony komentarz
Margolcia / 83.24.17.* / 2006-02-10 18:02
Ja jestem agentem, ale nie mam zamiaru sprzedawać komukolwiek ubezpieczeń na życie. Zresztą nie zajmuję się typowymi ubezpieczeniami. Chcę natomiast wyrazić swoją opinię na temat ubezpieczeń na życie i na temat oszczędzania. Otóż - w mojej prywatnej ocenie - inwestycja powinna być całkowicie oddzielona od ochrony i w żaden sposób od niej nie uzależniona. Występuję tu anonimowo, więc mogę napisać, co naprawdę myślę. Najgorszym (też wg moich prywatnych przekonań) rozwiązaniem jest tzw. kapitałowe ubezpieczenie na życie i dożycie. W [przypadku tego ubezpieczenia nie ma jakiejkolwiek kontroli nad swoimi pieniędzmi, nie wiadomo, jaka część z naszych pieniędzy jest przeznaczana na inwestycję, a jaka na ochronę. Jeśli chodzi o ubezpieczenia ochronne (na życie, NW, itp.) - trzeba się zastanowić czy tak naprawdę jest ono potrzebne w danym momencie życia i w jakiej wysokości. Bo np. zostawić niepracującą (bądź pracującą jako nauczycielka) żonę z dzieciakami i kredytem do spłacania - tego nie trzeba komentować. Ale jeśli jest spory majątek, oszczędności, itp. - to może to ubezpieczenie niekoniecznie jest potrzebne. Jeśli natomiast mówimy o oszczędzaniu - o jego zasadności przekonywać w zasadzie nikogo nie potrzeba. Wczoraj na necie znalazłam artykuł, gdzie ocenia się, że pokolenie dzisiejszych 30-latków na emeryturze będzie otrzymywać od 30 do 40 % tego, co zarabia teraz. A w jakiej sytuacji w takim razie będą ci, którzy dzisiaj są na "modnym" samozatrudniniu lub prowadzą działalność gospodarczą i nie uda im się skumulować konkretnego kapitału?
Samodzielnie oszczędzanie w funduszach to bardzo dobre rozwiązanie. Ma jedną tylko wadę - wymaga samodyscypliny i jeśli ktoś ma skłonność do tego, by w tym miesiącu nie wpłacić, za to podwójnie w przyszłym, to może jednak powinien zastanowić się nad czymś innym. I jeszcze wymaga pewnej świadomości inwestycyjnej (żeby nie dostać zawału, gdy nasze oszczędności w okresie długotrwałej bessy spadną o 30 czy 30% :-), a jeszcze lepiej umiejętności zarządzania rachunkiem w TFI.
Różni ubezpieczyciele też oferują fundusze inwestycyjne, ale musimy wiedzieć, na co się decydujemy. Bo Jeśli wybierzemy ofertę, gdzie w pierwszym roku 80% składki idzie na koszty towarzystwa, w drugim 60%, a w trzecim - 40%, to te koszty mogą się odbijać na inwestycji przez kolejnych 10 lat. Poza tym odradzam ubezpieczenia o niskiej składce. Dlaczego? Nie dlatego, że się "za mało uzbiera", a dlatego, że każda polisa jest obciążona pewnymi opłatami stałymi - opłatą administracyjną. Ta opłata (zazwyczaj ok. 10 zł. miesięcznie) jest pobierana bez względu na wysokość składki, a więc, gdy ktoś opłacą składkę mies. 100 zł., to po potrąceniu tej opłaty zostanie mu 90. Inaczej to będzie wyglądać, gdy ktoś wpłaca np. 1000 zł. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe mają już naprawdę bardzo fajną, nowoczesną i korzystną dla klienta ofertę, ale trzeba zrobić rozeznanie. Są np. oferowane programy, które finansuje się w ciągu roku, 5 lat, itp. i potem nie ma już obowiązku opłacania kolenych składek (w tradycyjnych ubezpieczeniach jeśli płacimy przez lat 20 a potem przerwiemy, to umowa wygasa, lub, co gorsze, zmienia się w bezskładkową (wtedy ubezpieczenie samo się "zajada" i po paru latach może nic nie zostać na rachunku). Ubezpieczyciele (niektórzy) oferują kontrolę i zarządzanie rachunkiem przez internet, dostęp do dużej ilości (nawet powyżej 20) funduszy i to nie własnych, ale należących do zewnętrznych TFI. Wystarczy się rozejrzeć i nie podejmować decyzji pochopnie. I jeszcze jedna uwaga - jeśli agent (po tradycyjnych śpiewkach o śmierci i nędzy na starość) zapyta się, czy wolimay płacić 200 czy trzysta zł., to go raczej nie korzystajcie z jego usług i poszukajcie innego. Na świecie jest standardem, że zanim zostanie przedstawiona oferta, jest przeprowadzana analiza finansowa i na tej podstawie opracowywana indywidualna oferta, przy czym klient otrzymuje stosowny dokument, na którym jest uzasadnienie, dlaczego agent zaproponował właśnie taką, a nie inną ofertę. U nas podobno dopiero pracują nad odpowiednimi ustawami regulującymi te sprawy. Nie napisałam nawet połowy tego, co myślę, ale najwyższy czas skończyć :-)
Pozdrawiam
misiu / 83.11.221.* / 2006-04-01 23:37
co ty piep.......... nic z tego nie rozumiem sama sobie przeczysz , jaka analiza finansowa , czy jak mnie odwiedzisz będziesz pytała ile zarabiam ile wydaje , jakim wozem jezdzę , to jakieś bzdury może prościej zapytać ile moge odłożyć , jaki stosowny dokument , otrzymałem jakies bzdurne wydruki exela,
sikor / 213.76.118.* / 2006-04-26 13:24
Misiu wyluzuj!!! Nie będzie Cię Margolka pytała jaką furą jeździsz, tylko Cię spyta ile kasy chciałbyś /pobożne życzenia/ otrzymywać co miesiąc na emeryturze!!!Jeśli byś chciał np.2000 zł, a prowadzisz działalność gospodarczą, to otrzymasz 840 zł.Kwota niedoboru, która wynosi 1160 zł x 12 m-cy x 14 lat życia mężczyzny na emeryturze /statystycznie po GUS-ie/ to daje niecałe 200.000 zł braku przez 14 lat życia będąc Misiem Emerytem.Więc gościu, jeśli byś chciał sobie tę brakującą kwotę uzbierać, ale do emerytury / a masz lat np.30 i do emerytury brakuje Ci 35 / i wpłacić ją np.na TFI żeby procentowała, to miesięcznie musisz wpłacać po 179 zł np. w TFI.Jak to policzyłem Misiu???? Ano 200000 podzieliłem przez 12 m-cy, podzieliłem przez 35 lat do emerytury i podzieliłem przez współczynnik tzw. dyskonta , który zakłada, że Twoje oszczędności będą przynosiły stopę zwrotu 5% w stosunku rocznym, a który wynosi 2,65 !!!!!!!!!!!!! Jeśli stopa zwrotu byłaby wyższa, no to mniej kasy musisz przeznaczyć co miesiąc, co logiczne.Reasumując Misiu.To właśnie to miała na myśli Margolka, a nie żeby Cię pytać ile browarków "kompromitujesz" codziennie i jaki jest Twoje Rh /r to nie wiem,ale h????/

pozdrawiam.
Nermak / 84.10.163.* / 2006-12-06 02:27
Gratuluje sikor, absolotnie sie z toba zgadzam :))))))))
a miso to niech sie pouczy troche zanim zacznie sie wypowiadać na forum.
Pozdrawiam
ratel / 83.11.39.* / 2006-03-18 11:49
Piszmy konkretnie wymieniając z nazwy firmy , których produkty oceniamy. Czy mówiąc o kosztach 80%, 60%,40% składki w pierwszych kolejnych trzech latach miałeś na myśli Aspectę Zycie czy też jest jeszcze jakaś na naszym rynku podobnie droga?
EwaKrystyna / 83.6.208.* / 2006-03-13 08:51
Drogi Agencie - doucz się! Nie chciałabym bys był moim Agentem!!!.
Od bardzo dawna agent ma obowiązek wykonania analizy finansowej i rozpoznania potrzeb Klienta. Ponosi pełną odpowiedzialność finansową za to co sprzeda Klientowi. Klient podpisuje, że zgadza się z tym co Agent mu przedstawił czy może ma swoja opinię odnośnie przedstawionej mu propozycji.
Mało tego, Ubezpieczenie z funduszem w TU Allianz , które otrzymuje Klient zawiera określa dokładnie co do 2 zer po przecinku jaka część składki przeznaczona jest na ochrone a jaka na inwestycję, jakie są koszty itd.
Reszta to też bzdury. Nie rób mi wstydu drogi Agencie, albo zmień Towarzystwo dla którego pracujesz.
Value / 84.10.88.* / 2006-02-12 14:09
bardzo dobra wypowiedz. Co to znaczy miec mozliwosc widzenia od wewnatrz... :)))
Edyta / 83.24.8.* / 2006-01-19 21:37
Jest też jeszcze inna mozliwość - dwa w jednym, czyli inwestujesz określony kapitał w fundusz, który jest jednocześnie ubezpieczeniem. Prowizja za wejście jest podobna albo i mniejsza. Kapitał ten jest inwestowany w fundusz (z gwarantowanym zwrotem zainwestowanego kapitału) a dodatkowo w razie śmierci, czy trwałej niezdolności (w zależności od okoliczności) otrzymuje się zwrot kapitału powiększony o świadczenie. Jest to inwestycja ścisle określona w czasie np. 4 lata, ale za to po tym czasie można wybrać kolejną inwestycję, nie jest się związnym na długie lata z jednym towarzystem. Pozdrawiam
Przemek / 83.31.20.* / 2006-01-12 14:50
"Trzeba jednak pamiętać, że opłata pobrana przez towarzystwo ubezpieczeniowe nie zwalania od prowizji pobieranej przez fundusze, a to oznacza, że płaci się dwa razy za tę samą usługę. Część inwestycyjna polisy nie jest bowiem lokowana bezpośrednio w jednostkach uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, tylko w jednostkach uczestnictwa kapitałowych funduszy ubezpieczeniowych, a aktywa tych są dopiero inwestowane w fundusze zarządzane przez TFI. Ubezpieczyciel jest więc niejako pośrednikiem, który za swoją usługę pobiera dodatkową prowizję."
Ta część wypowiedzi autorki tekstu jest tylko częściowo prawdziwa. Na polski rynku funkcjonują TUnż, które samodzielnie inwestują składki klientów w różnego rodzaju instrumenty finansowe i pobierają przy tym niskie opłaty np. 1,5% rocznie w funduszu akcyjnym. W takiej sytuacji nawet pobranie 10% opłaty wstępnej przez firmę nie krzywdzi zbytnio klienta.
Grab / 83.9.6.* / 2005-12-28 12:18
Jak zwykle prawda jest tylko jedna ale ma co najmniej dwa oblicza. Ma Pan, Panie/Pani Lemon rację. Jeżeli główny żywiciel rodziny posiadał tylko jednostki uczestnictwa jakiegoś TFI, wtedy rodzina dostała by tylko to co znajdowało się na jego koncie. Pani Ewa Bednarz nie analizuje w swoim artykule indywidualnej sytuacji jakiejś przykładowej rodziny. Wskazuje natomiast korzyści płynące ze świadomego rozbicia kwoty przeznaczonej na inwestycję i ochronę. Ubezpieczenia umożliwiające jednocześnie gromadzenie kapitału mają sporo zalet i na pewno są niezastąpione w wielu przypadkach, jest tylko jeden warunek dotyczący wszystkich form „oszczędzania” bądź inwestowania naszych pieniędzy. Wyboru musimy dokonywać świadomie, w pełni zdając sobie sprawę z naszych potrzeb oraz możliwości. Na „rynku ubezpieczeniowym” jest wręcz niesamowita ilość różnych rozwiązań i ofert, samodzielne dokonanie wyboru jest rzeczą dość trudną… Wiem co piszę bo bez mała, cztery lata temu „dobierałem ubezpieczenie” dla swojego dziecka. Efekt jest taki że, od ponad trzech lat współpracuję z jedną z Multiagecji która umożliwia mi w miarę płynne dobieranie rozwiązania do potrzeb moich klientów. Co do samych funduszy inwestycyjnych, proszę nie zapominać że istnieje jeszcze taki „twór”, jak programy umożliwiające inwestowanie nie tylko w jednym konkretnym Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych ale w kilku bądź kilkunastu różnych TFI. I znowuż są zalety i wady… Jeśli chce Pan/Pani, porozmawiać ze mną na ten temat proszę kierować korespondencję na grabowski.j@poczta.fm
lemon / 83.23.150.* / 2005-12-15 09:58
widać, że p. Bednarz wyjątkowo tendencyjnie napisała ten artykuł. Wymieniła tylko wady ubezpieczeń, ale nie wspomniała o żadnej zalecie. Więc ja zadam Pani pytanie proste: przykładowo jeśli chodzi o posagowe ubezpieczenie dla dzieci, to co by się stało gdyby nagle główny żywiciel czyli np. ojciec zmarł i zostawil 2 dzieci i matkę? Fundusze za wiele by nie pomogły...
marek20 / 81.190.1.* / 2005-12-28 23:37
cytat: "Podsumowując, jeśli zależy nam na ubezpieczeniu i na inwestowaniu nadwyżek finansowych, znacznie bardziej efektywne jest wykupienie osobno polisy i jednostek funduszy inwestycyjnych." - czytaj dokładnie.
A z artykułem się zgadzam. Jak policzyłem wszystkie prowizje pobierane od wpłacanej kwoty dla "ubezpieczenia kapitałowego" to się złapałem za głowę. Na zwykłej lokacie przy 5-6%-tach mniej zysku rocznie wychodzi lepiej po 30 latach.
A.W. / 80.54.11.* / 2006-01-08 11:17
No cóż rację ma ten kto w gąszczu dostępnych produktów finansowo ubezpieczeniowych wybierze produkt dostosowany do swoich potrzeb Dla przykładu w tym samym Towarzystwie U.na Życie z wpłacanych jednorazowo 100% 95,5% będzie zainwestowane fw fundusze kapitałowe, ale równie dobrze inwstycji ,oże podlegać 0% (całość będzie "skonsumowana na ubezpieczenie). Nie można negować żadnego z rozwiązań bez konkretnej analizy i doboru produktu do potrzeb konkretnej osoby.
GRAB / 83.9.53.* / 2005-12-29 11:06
... trudno się nie zgodzić z podsumowaniem Pana "marek 20". Nie mniej bywają sytuację kiedy Ubezpieczenie kapitałowe jest niezastąpione.
Przede wszystkim odradzam komukolwiek rezygnowanie w tej chwili, bez zastanowienia z ze swojej opłacanej od lat "kapitałówki". Jeśli ktoś dziś stoi przed wyborem „razem czy osobno”, również przychylał bym się do rozbicia gromadzenia kapitału i ubezpieczenia. Warunek: Podstawowa znajomość zasad inwestowania w fundusze inwestycyjne i dobrze dobrane do potrzeb (np. rodziny) ubezpieczenie. Osobiście cieszę się że, coraz bardziej świadomie dokonujemy wyboru…
Sadzę że, art. Pani Bednarz pomoże osobą które jeszcze się wahają.
Marek / 80.55.45.* / 2006-01-07 13:49
Witam serdecznie

przejdzmy z teorii do praktyki - 5 lat temu wykupilem polise ubezpieczeniowa na zycie polaczona z funduszem inwestycyjnym w Nationale Nederlanden - suma gwarantowana w przypadku mojej smierci 70,000 zlotych - skladka 200zlotych miesiecznie - pieniadze ze skladki mialy byc inwestowane w najbardziej agresywne fundusz czyli akcyjny. Latwo obliczyc ze po 5 latach wplacilem 200 x 12 x 5 lat = 12,700 zl. Natomiast w zwiazku z wysokimi startowymi kosztami w/w polisy na dzien dzisiejszy koszt wykupu wynosi zaledwie 10,000 zl. W miedzyczasie dostalem kawalerke ktora jest warta 150,000 zl wiec w razie "mojej smierci" moje rodzina dostanie w/w sume z nieruchomosci. PYTANIE - co zrobic z polisa???????

A) nic nie robic placic 200 miesiecznie - agent ubezpieczeniowy twierdzi ze najwieksze koszty juz zostaly zaplacone + mam zabezpieczenie w przypadku smierci


B) wykupic polise zainwestowac 10,000 w fundusze inwestycyjne i wplacac 200 miesiecznie na fundusz

prosze o rady eksperckie

pozdrawiam

Marek
rydzyk-belzebub / 62.121.76.* / 2009-08-28 10:17
twoja strata bo firma,która wymienileś nie istnieje!!!
wista / 195.225.71.* / 2006-03-16 10:36
Chcesz rady? To napewno nie na forum i nie przez telefon. Będziesz miał jeszcze większy haos w głowie.
Poza tym jest za mało danych i żaden szanujący się specjalista nie doradzi Tobie na forum. Zasada jest prosta: nie czyń krzywdy klientowi.
Jeszcze jedna ważna sprawa - zastanów się czemu miała czy ma służyć ta polisa ? Na czym Tobie najbardziej zależy - ochronie czy budowaniu kapitału? I to na tyle ..... I tak już za dużo napisałem.
finansistka / 195.136.61.* / 2006-02-08 09:28
Sadze, ze posiada Pan na polisie odznaczona dodatkowa opcje "smierc w wyniku NW" - gdzie rodzina w takiej sytuacji otrzyma nie 70 tys zl, a 140 tys zl i inwalidztwo w wyniku NW - gdzie Pan ma mozliwosc otrzymania do 200 % z SU. Prosze przeanalizowac czy rezygnujac z polisy - ma Pan zapewniona kwestie ochronna dla Pana samego, czy rodzina moze szybko sprzedac kawalerke / UWAGA od dokonanej sprzedazy pobrany jest PODATEK, od wyplaty sumy ubezpieczenia - NIE MA PODATKU/. Kolejne - czy jest mozliwosc obnizenia kwoty ubezpieczenia na polisie ? Zawsze sa tzw widelki ubezpieczenia - tzn min i max SU - klient dokonujewyboru na jaka kwote ma byc ubezpieczony. Moze jezeli nie potrzebna jest wysoko kwota ubezpieczenia, to warto ja obnizyc? Mniejsze koszty, wieksza kwota inwestowana. Kolejne: stworzyc dodatkowy program na funduszach inwestycyjnych. Sa fundusze gdzie pierwsza wplata wynosi 200 zl, kolejne min 50 zl - uzaleznione od mozliwosci finansowych. Jezeli jest taka mozliwosc - doradzam skorzystac.
I odpowiedz na pytanie : Fundusz NIE ZABEZPIECZA nas na sytuacje losowe - Ubezpieczenie - ZABEZPIECZA. Sama mam polise z funduszem inwestycyjnym - lecz po mimo tego mam tez program w TFI. Na polisie mam ochrone i zbiera mi sie kapital - lecz polisa sluzy mi glownie do ochrony. Na funduszach buduje emeryture. W przyszlosci bede miala wyplate z polisy /jezeli wczesniej nie umre/ i z funduszy.
Krzysiek / 217.30.133.* / 2006-02-09 21:19
Witam serdecznie
Szukam osoby, która pomoże mi dokonać najlepszego wyboru „inwestycji emerytalnej”.
Jeśli Pani jest w stanie mi doradzić lub też wskazać taką osobę to bardzo proszę o podanie nr telefonu celem skontaktowania się. Mieszkam we Wrocławiu więc nie wiem czy spotkanie będzie możliwe.

Pozdrawiam
Krzysztof Kaczor
Maksiu / 2006-08-21 22:19 / Bywalec forum
Tylko IKE polecam Skarbca, a wszystko na stronie internetowej tej firmy. Polecam portfel modelowy.
pozdrawiam
Piotrekko / 213.158.196.* / 2006-12-27 21:16
tylko że Skarbiec ma wyniki poniżej średniej od 8 lat.
Pozdrw.
Przemek / 81.210.75.* / 2006-02-10 11:35
witam
Jezeli szuka pan inwestycji emerytalnych poprosze pana o kontakt telefoniczny na numer 503-361-567 lub maila na adres pkopta@wp.pl
Chetnie sie z panem spotkam i przedstawie panu propozycje.
Pozdrawiam
Przemyslaw Kopta
Jan W, / 83.31.32.* / 2006-01-24 14:16
1. Jeśli koszt 2.700,- podzielisz na miesiące to wyjdzie że za 45,- zł/m. masz polisę na 70.000,- i pewnie umowy dodatkowe - więc jest to całkiem dobra polisa.
2. Jeśli popatrzysz na swoje konto w banku to często okazuje się że jest tam "0" a na polisie masz 10.000,- dostępne w razie potrzeby.
3. Jeśli postanowisz to lepiej zainwestować to zawsze możesz tę kwotę troszkę lepiej zainwestować jednocześnie kupując tańszą polisę czysto ochronną. Najgłupsza sprawa to zabrać kasę i wydać na bzdury.
analityk / 83.17.116.* / 2006-01-16 18:42
jeśli faktycznie wartość wykupu tej polisy po 5 latach jest 10 000 to ma Pan dobra polisę, moim zdaniem nie warto rezygnować bo za kilka lat kapitał zgromadzony będzie wyższy od sumy wpłaconych składek. A w przypadku zgonu czy też nagłej potrzeby łatwiej jest zrezygnować z polisy czy też skorzystać z ubezpieczenia jak sprzedać na szybko za nijaką cenę kawalerkę.
Jesli patrzymy tylko na zysk to zapewne będzie lepiej inwestowac w fundusze.Od dłuzszego czasu działam na rynku podkarpackim i moich klientów w takiej sytuacji jak Pan nie zachęcam do rezygnacji z polis .Wszak może Pan przejść w system bezskładkowy, bo powtórzę kawalerka nie stanowi zabezpireczenia rodziny , żywa gotówka tak.
Po przejściu w system bezskładkowy ma Pan możliwość uruchomienia programu typowo inwestycyjnego opartego wyłacznie na funduszach, jednakże musi Pan być świadom że ta wartość wykupu zostanie pochłonięta przez następne lata ochrony aż do wyczerpania kapitału
finansista / 217.97.238.* / 2006-01-11 10:38
Marku.
Zrezygnuj z tej umowy a pieniądze któore otrzymasz zainwestuj w FI. Dużo więcej na tym zarobisz. Polecam tu coś takiego jak Fundusz funduszy.
Pozdrawiam
pośrednik / 83.29.37.* / 2006-06-21 16:04
jesteście inteligentni a nadal pakujecie sie w jeden fundusz inwestycyjny albo oferty banków a potem płaczecie że wam rachunki topnieją....że nie macie dostępu do swoich pieniędzy....itp
są u nas lepsze firmy i lepsi doradcy!!!!!!!!!!!!!!
panna / 83.29.37.* / 2006-06-21 15:52
Panna jeszcze raz.........
ukradło reszte treści a była ona taka:

"zrezygnuj" "popieram" łatwo powiedzieć jak się myśli że będziesz żyć dostatecznie długo
Marku powinieneś posłuchać "analityka" bo dobrze ci radzi.
a dobrze znam sie na tym
A>W / 80.54.11.* / 2006-01-08 11:30
Zbyt mało inf do analizy finansów osobistych. Od 10 lat zajmuję się programami ubezpieczeniowo inwestycyjnymi. Aby taki program skroic adekwatnie do potrzeb niezbędne są następujące informacje.
1 Stan cywilny
2 Wspólnota/ Rozdzielność majątkowa
3 jakie są procentowe udziały w budżecie rodzinnym
4 miesięczne stałe wydatki
5 posiadane programy ubezpieczeniowo/ finansowe
6 wielkość i struktura posiadanego majątku (z posiadanej kawalerki rodzina nic nie dostanie jeśli nie zapłaci podatku spadkowego)
7 posiadane zobowiązania, kredyty działalność gospodarcza, rodzice na utrzymaniu

etc
wtedy można coś stworzyć
Marek / 80.55.45.* / 2006-01-08 22:31
Moje pytanie jest - czy warto posiadac te polise czy zrezygnowac z niej??
Maria C. / 83.24.46.* / 2006-02-10 22:12
Tę decyzję musisz podjąć sam - nikt jej za Ciebie nie podejmie. Jeśli chcesz pogadać na ten temat (mam wiedzę zarówno na temat ubezpieczeń, jak i funduszy ) - napisz maria.ciemny@wp.pl - skontaktujemy się telefonicznie, przez Skype'a, albo GG - podam Ci numer. Obydwa rozwiązania mają zarówno dobre, jak i złe strony, a decyzję i tak będziesz musiał podjąć sam.
sławka / 83.22.91.* / 2006-01-30 21:28
ubezpieczeniami zajmuje sie juz od paru lat.
Zastanów sie nad tym jakie zadanie i cel inwestycyjny miała spełniac ta polisa,jesli zabezpieczenia rodziny po Twojej smierci to ok,te 70.000 w jakis sposób to zrefunduja .jesli natomiast chciałes osiagnąć wysokie wyniki inwestycyjne to nie tędy droga. po co ci tak wysoka SU??????przecież to obciąża te polise,zmniejszyłabym ja do minimalnej.zycze powodzenia
kiki / 85.89.175.* / 2006-01-10 23:18
J.w trzeba to sprawdzić i zadać sobie pytanie czy warto teraz rezygnowac ,do tej pory pana/pani pieniądze były tylko odkładane po 200 zł a 10 000 to nie jest zbyt duża kwota do zainwestowania .
sławka / 83.22.91.* / 2006-01-30 21:30
inwestowac można kazda kwote ,tylko trzeba wiedzieć gdzie,więc polecam BROKERÓW>>>
analityk / 2006-07-12 21:52 / portfel / Bywalec forum
masz zapewne na myśli licencjonowanych BROKERÓW a nie przedstawicieli multiagencji
Maksiu / 2006-08-21 22:21 / Bywalec forum
Licencjonowany broker nie zajmuje sie takimi rzeczami. Pozdrawiam
analityk / 2006-08-21 23:04 / portfel / Bywalec forum
oczywiście że nie zajmuje się takimi sprawami, denerwują mnie przedstawiciele multiagencji nazywający się "brokerami" a nawet nie mają pojęcia kto to jest BROKER,
dlatego krótko sprostowałem
Jacek C. / 62.87.150.* / 2006-01-20 22:43
Nie warto rezygnować z polisy po pięciu latach! W momencie podpisywania umowy ubezpieczeniowej agent powinien powiadomić Pana o tym , że takie polisy zyskują wartosć wykupu równą wartości wkładu w okolicach 7 roku. Z tego co pan pisze wynika, że wszystko idzie w dobrym kierunku i nie warto rezygnować z takiego programu, który w przyszłości zapewne da wymierne zyski. Zajmuję sie ubezpieczeniami od paru lat i wiem , że tak to właśnie działa. Pozdrawiam.
Krzysztof / 83.7.239.* / 2006-01-23 09:34
W tego typu polisie tzw. koszty początkowe rozkładane są na okres 25 lat. W przypadku rozwiązamia umowy od wartości zgromadzonego kapitału pobierana jest wartość kosztów które pozostały jeszcze do opłacenia i w ten sposób uzyskuje się tzw."wartość wykupu polisy" . Jeżeli wartość wykupu Pana polisy wynosi obecnie ok 10 tys zł. , oznacza to , że wartość funduszu jest wyższa ( myślę ze ok 13-13,5 tys zł) Reasumując , myślę ,że nie warto rezygnować z programu który się już opłaciło . Poza tym konstrukcja polisy jest taka , że firma pobiera koszty ubezpieczenia w zależności od faktycznie ponoszonego ryzyka , z biegiem lat wartość zgromadzonego kapitału jest coraz większa , w związku z tym firma ponosi coraz mniejsze ryzyko i pobiera w związku z tym coraz mniejsze opłaty za ryzyko. W momencie gdy wartość zgomadzonego kapitału osiągnie wielkość Gwarantowanej Sumy Ubezpieczenia , firma przestaje pobierać koszty ochrony , bo faktycznie tej ochrony wtedy już nie udziela. Dlatego zalecam ostrożność i rozwagę przy podejmowaniu decyzji finansowych. W momencie gdy już się podjęło jakąś decyzję , warto wykazać się konsekwencją. Pozdrawiam.
andy / 62.233.177.* / 2006-02-10 10:56
Zrezygnuj z polisy. Masz jeszcze zaufanie do kogos, kto go tak naduzyl? Odzyskana czesc pieniedzy zainwestuj z glowa (mysle, ze juz nie pojdziesz z nimi do ubezpieczycieli he, he).. Jak potrzebujesz ubezpieczenie na zycie - kup golca, bez zadnych wodotryskow. Bedziesz mial zawsze jasnosc sytuacji. Pisz po wiecej: liberty@post.pl
Zasada jest prosta: nie laczyc wody z ogniem - oddzielaj ubezpieczenia od inwestycji.
Pozdrawiam
andy
anality / 83.11.242.* / 2006-04-06 21:23
zgadzam się z tym w zupełności , jednakże nie zachęcam do rezygnacji , można przejść na system bezskładkowy należy tu uwzglednić fakt iż zgromadzony kapitał zostanie pochłonięty przez następne wymagane składki. Wszystko zależy od tego w której firmie mamy ową polisę i jaką sumę ubezpieczenia zapewnia nam ta poilisa bo jeśli jest to 20 000 to jaka to jest ochrona rodziny.
Mineły czasy kiedy trzy firmy ubezpieczeniowe dyktowały warunki na ogół niekorzystne dla klienta, dziś mamy do dyspozycji mnóstwo ofert ubezpieczeniowych
można wybrac czyste i tanie autocasco na siebie i bez zobowiązań obustronnych zerwac w każdej chwili, do tego dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne no i zupełnie niezależny program inwestycyjny
andy / 62.233.177.* / 2006-02-10 11:25
Wyjasnienie: ja niczego nie sprzedaje i bron boze nie jestem zadnym agentem he, he
Agent tego nie zrozumie - on sie kontaktuje tylko po to, zeby wcisnac polise - nie jest przy tym wazne, czy ktos ja potrzebuje czy nie. On jest po prostu od wciskania. Postepujcie roztropnie i uwazajcie na swoje pieniadze! Zycze powodzenia.
Pozdrawiam
andy
kolbi / 195.225.71.* / 2006-03-16 10:20
Agent chce coś wcisnąć?- bzdura. To już nie te czasy, a społeczeństwo mamy wyedukowane. Chyba andy trafił na "bajeranta" a nie agenta lub sam był agentem z przełomu lat 80-90
Krzysiek / 83.7.250.* / 2006-02-10 13:14
Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zupełnie inne podejście do polisy mają osoby które otrzymały świadczenie ubezpieczeniowe , czy to po śmierci kogoś bliskiego czy też po np. zachorowaniu. Mówią teraz , że była to bardzo sensowna decyzja.
Z drugiej strony jest grupa ludzi , którzy są przekonani o swojej niezniszczalności i zwisa im co się bedzie działo z najbliższymi jak jednak Ich coś "trafi". Oczywiście jest też grupa singli , oraz ludzi bardzo zamożnych , którzy nie potrzebują zabezpieczenia i jest to zrozumiałe.
Andy zapewne zabezpieczenia nie potrzebuje i swoją miarą mierzy wszystkich , obrażając przy okazji agentów ubezpieczeniowych , którzy wykonują po prostu swoją pracę. Jeden człowiek sprzedaje jabłka , inny samochody , a jeszcze inny ubezpieczenia. I takie jest życie. Pozdrawiam wszystkich uczciwie pracujących.
andy_andy / 62.233.177.* / 2006-02-10 15:22
@Krzysiek
Nie napisalem, ze ubezpieczenia sa niepotrzebne. Sa one potrzebne, ale nie kazdemu. Natomiast agenci wciskaja je kazdemu. Osobom potrzebujacym ubezpieczenia zaproponowalem inne rozwiazanie: zakup samego ubezpieczenia, bez laczenia go z "produktem inwestycyjnym - takie laczenie jest wielce korzystne, niestety nie dla oplacajacego skladki. Szkoda, ze spoleczenstwo na dorobku jest tak traktowane. Sam jestem ubezpieczony, bo ubezpieczenie jest mi potrzebne. Jestem czlowiekiem (smiertelnym oczywiscie), moge zginac w wypadku - nie jestem wcale przekonany o swojej niezniszczalnosci. Oczywiscie moja polisa jest bez zadnych "wodotryskow", ktore niepotrzebnie podrazalyby wysokosc skladki. Najpierw porownalem warunki polisy w roznych towarzystwach ubezpieczeniowych, pozniej poprosilem o spotkanie z agentem. Zaproponowal oczywiscie produkt "inwestycyjno-ubezpieczeniowy". Stanowczo odmowilem. Lubie miec klarownosc sytuacji, wiedziec ile co kosztuje. Zadnych niedomowien.
Powtorze: Uwazajcie na swoje pieniadze, obchodzcie sie z nimi rozwaznie, bo inaczej znajdziecie sie w sytuacji podobnej do tej, w jakiej znalazl sie autor jednego z powyzszych postow. Liczcie i kazcie sobie wyliczac. Na papierze firmowym, na obliczeniach kazcie sobie przybic pieczec firmowa z data. Zbierajcie dokumenty, nigdy nie wiadomo kiedy moga sie przydac.
Czy ja obrazam agentow? Przeciez to oni tworza swoj wizerunek? A dlaczego? To juz pytanie nie do mnie. Widac taki maja nakaz "z gory".
Pozdrawiam
andy
P.S. Jako autor musze sie podpisac inaczej niz przy poprzednim wpisie, bo zapewne "calkiem przypadkiem" ktos zajal "mojego" nicka. Ale to oczywiscie czysty przypadek.
Czarno-biały? / 212.76.37.* / 2006-02-10 16:38
Rozdzielenie (wyklarowanie) produktów to mądre, rozsądne podejście oczywiście ale gwarantuję, że nie w każdym przypadku, gdyż przy niskich wpłatach systematycznych może być uzasadnione ekonomicznie posiadanie "wash&go" (dwa w jednym). Każdy prodkukt kosztuje swoją cenę. Dużo wygodniej jest zrezygnować z polisy (golca bez wodotrysków ;-), gdy nie mamy z tego tytułu dodatkowych kosztów i kontynuować inwestycję niezależnie. Ale w Niemczech np. polisy kapitałowe są bardzo popularne, może dlatego, że korzystają z nich kolejne pokolenia. Polacy rezygnują z weloletnich umów po 3 latach i krzyczą, że ich oszukano.
PS. Pamiętajcie też, że raczej dobrzy doradcy nie będą poświęcali czasu na tą listę i za darmo dzielili się wiedzą. Mają co robić na rynku. I na prawdę g.. mnie obchodzi, że wpisuję sie w tym momencie w tą nieudaną grupę. Przecież mogę mieć fanaberie przy piątku ;-)))))))))))))))))))))))) Take it easy
Agentka / 83.24.46.* / 2006-02-10 22:24
Nie zgodzę się z Tobą, że dla osób, które nie mają zbyt dużo środków posiadanie polisy ochronno - inwestycyjnej jest korzystne. Wręcz przeciwnie. Jeśli taka osoba potrzebuje ochrony, powinna zafundować sobie i rodzince stosowną "terminówkę". Jeśli może sobie pozwolić jeszcze na jakieś inwestycje, to niech wpłaca sobie do funduszy choćby po 50 zł. miesięcznie. Jeśli przerwie, bo straci płynność finansową, pieniądze jej nie przepadną. Jeśli nie opłaci składki na ubezpieczenie ochronne - po prostu nie będzie chroniona. Natomiast jeśli po roku czy kilku latach przerwie opłcanie kapitałówki - będzie mocno w plecy. Poza tym niskie składki są bardzo niekorzystne dla klienta - chodzi o koszty stałe polisy, które są relatywnie dużo wyższe w polisach o niskiej składce, niż w tej o dużej.
Czarno-biały? / 212.76.37.* / 2006-02-11 00:48
Szanuję Twój pkt widzenia. Jak by Ci wytłumaczyć mój..., coby obrazowo było...;-) Otóż wyobraźmy sobie, że dysponujesz 20 tys pln. Planujesz kupić auto (auta?), którymi będziesz dowoziła sałatę do swojego warzywniaka i jednocześnie dzieci do szkoły. Oczywiście są 2 opcje: kupujesz autko osobowe za 10 tys i drugie też używane sedan. Jest komfortowo, bo gdy Ci się jedno popsuje, drugim jeździsz niezależnie... Poza tym nie brudzi Ci się w sedanie tapicerka. ;-)) Osobiście wybrałbym raczej kombi. Pamiętam bowiem o stałych kosztach obsługi serwisowej, ubezp itd każdego z aut. Dyskomfort awarii większy ale sumaryczne koszty mniejsze. Ty jak rozumiem wolisz 2 auta...
PS. Zauważyłem ciekawą rzecz. Otóż, gdy brakuje kasy na utrzymanie obu aut (polisy i funduszu), większość ludzi decyduje się na rezygnację z dostawczego i pomyka sedanem (rezygnuje z ubezpieczenia). Nie przyszło im do głowy, że można jednak dbać o warzywniak(ubezpieczenie)? Wbrew opinii większości, to właśnie ludzie mało majętni potrzebują w pierwszym rzędzie ochrony. Nie wierzmy, że pozostawienie 50 zł miesięcznie w inwestycjach zmieni drastycznie ich sytuację nawet w ciągu kilkunastu lat. Wzięcie na siebie ryzyka braku zabezpieczenia rodziny i zostawienie jej z tą mizerną inwestycją, jest chyba mało odpowiedzialne. Czy to ważne? Zawsze można sięgnąć po piramidę Masłowa. Ale szanuję fakt, że "się nie zgadzasz". Różnijmy się pięknie. No władowałem się po uszy z tą polemiką...;-)))))))))))))Pozdrawiam w imieniu borven.
Agentka / 83.24.22.* / 2006-02-11 10:26
Witam!
Generalnie masz rację. Jednak nadal uważam, że posiadanie ubezpieczania "2 w 1" jest najgorszą z możliwości dla osób niezamożnych. Zazwyczaj składka jest niska, ok. 150 zł. Suma ubezpieczenia też jest niska - ok 20 - 30 tys. Jaka to będzie inwestycja, też nietrudno się domyślić. W gruncie żeczy. to żadna ochrona i żadna inwestycja. Dla takich osób najlepszym rozwiązaniem jest rozgraniczenie tych dwóch rzeczy. Jestem "specjalistą do spraw programów inwestycyjnych" - czytaj "agentką ubezpieczeniową. Na szczęście nie sprzedaję "kapitałówek" - i sama dla siebie typowej kapitałówki nie kupiłabym. Towar, który oferuję jest dobry, ale jeśli spotykam się z osobą, która ewentualnie, zaciskając pasa, mogłaby wyskrobać 200 zł., to nie przedstawiam takiej osobie ofery. Natomiast radzę jej, żeby kupiła gdzieś sobie klasyczną terminówkę (w dobrej firmie, takiej, żeby gdy przyjdzie do wypłaty świadczenia, nie trzeba było dochodzić swoich praw w sądzie). A jeśli zostaje jakś kwota wolna, to proponuję oszczędzanie właśnie w funduszach. Oszczędzając po 50 zł miesięcznie w funduszach, przy założeniu 10% stopy zwrotu, po 20 latach uzbiera się kapitalik 37.968,44 zł. Nie jest to dużo, ale jest to już jakaś kwota chociażby na posag dla dziecka. A za 150 zł. miesięcznie można mieć naprawdę bardzo przyzwowitą terminówkę - ok. 150.000 zł. + NW (oczywiście osoba musi być młoda i zdrowa) Jest ochrona? - Jest i to nienajgorsza. Jeszcze lepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie przystąpienie do ubezpieczenia grupowego w zakładzie pracy - jeśli jest taka możliwość. Niektóre zakłady mają naprawdę dobrze wynegocjowane ubezpieczenia dla swoich pracowników. A wtedy inwestując w fundusze 150 zł miesięcznie, przy takich samych założenieach, po 20 latach kapitalik powinien wynosić 113.905,33 zł. Ja oczywiście z takiego "doradztwa" nic nie mam i jest to dla mnie "pusty przebieg", ale przynajmniej nikt nie będzie na mnie klął, a czasem dostanę jakieś sensowne referencje.
Bo jeśli ktoś straci płynność, w pierwszej kolejności może zawiesić oszczędzanie (i nie straci dotychczasowych oszczędności). Ryzyko jest tylko takie, że nie mając "przymusu" opłacania składek, zawsze może znaleźć się pretekst, żeby w tym miesiącu nie wpłacić. Ja natomiast nastawiam się na programy inwestycyjne (w ubezpieczeniach), gdzie konstruuję programy, które są finansowane w rok, pięć, maksymalnie w 10 lat. Potem takie ubezpieczenie pracuje już jako lokata. Klient ma problem z głowy, ja konkretną prowizję, która mi z nawiązką zapewni możliwość opieki nad programem przez wiele lat (przede wszystkim koszty telefonów, bo przy aktywnym zarządzaniu rachunkiem te koszty wcale nie są małe).
Jak napisałeś - "pięknie się różnimy" i mamy do tego prawo. Fajnie się z Tobą polemizuje, pewnie jeszcze lepiej "na żywo", ale cóż....
Pozdrawiam serdecznie
Fiq / 217.30.159.* / 2006-08-09 09:54
Ja w przeciwieństwie do większości widzę wyższość w polisie z funduszem kapitałowym nad rozdzieleniem ubezpieczenia i inwestowania. Argumenty, że koszty umowy 2 w 1 są rozmyte są bzdurne gdyż średnio inteligętna małpa jest w stanie je sobie obliczyć. Analizowałem oba warianty- produkty są tak dobrane, że finansowo nie ma dużych różnic, koszty w terminówce i FI są bardzo zbliżone do kosztów ponoszonych w ubezpieczeniu 2 w 1. W obu przypadkach płaci się opłaty za ryzyko, opłaty administracyjne, za zarządzanie i dystrybucyjne. Więc dlaczego ubezpiczenie z funduszem kapitałowym jest lepsze? Po pierwsze dyscyplinuje- niejako zmusza do oszczędzania (odkładnie samemu bez narzuconych terminów i kwot, co miesiąc stałej kwoty na FI jest dla większości osób rzeczą niemożliwą- szczególnie w długiej perspektywie czasu), po drugie korzyści podatkowe w razie śmierci w przypadku polisy z funduszem kapitałowym rodzina nie zapłaci ani grosza podatku, natomiast w przypadku istnienia środków na FI podatek będzie musiała zapłacić (oczywiście zależy ile jest tych środków i jaka grupa dziedziczy) w dodatku najpierw trzeba zapłacić podatek a dopiero potem można wyjąć zgromadzone środki, co w połączeniu z postępowaniem spadkowym trwa znacznie dłużej niż wypłata środków z polisy kapitałowej, kolejnym ciekawym atutem szczególnie dla osób prowadzących działalność gospodarczą jest to, o czym nikt nie wspomniał tj. pieniądze gromadzone na polisie z funduszem kapitałowym nie podlegają zajęciu przez komornika, można mieć miliony i będą one nie do zajęcia, co innego środki na funduszu inwestycyjnym, ostatnim z ważnych argumentów jest elastyczność ubezpieczenia z funduszem w stosunku do terminówki. W pierwszym ubezpieczeniu możemy np. zmniejszyć, zwiększyć kwotę składki, zawiesić na jakiś czas jej opłacanie itp., a terminówka można powiedzieć, że jest odporna na zmiany
Pozostawiam do przemyśleń.
impact / 87.207.48.* / 2007-01-07 14:15
Zastanawiam się nad zainwestowaniem w PM 4 który oferuje Skandia. Faktyczne mówią że nie pobierają opłaty wstępnej za wejście do funduszu i dokładają 10% od składki rocznej.Zastanawiam się jednak skąd czerpią prowizję panowie którzy zarządzają takim portfelem ??Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć bo mam wrażenie ze doradca finansowy nie wyłożył mi kawy na ławę:(
analityk / 2007-01-07 20:21 / portfel / Bywalec forum
a o dodatkowej wyższej opłacie za zarządzanie portfelem modelowym to ten agent ci powiedział
aber / 83.5.133.* / 2007-01-17 08:58
kilka waznych linków o ubezpieczeniach i agentch

po pierwsze link od faceta, ktory siedziw srodku i troche obnaża te sciemy
http://agent001.bblog.pl/
zwlaszcza ten wpis
http://agent001.bblog.pl/wpis,symulacja;czyli;jak;nie;dac;sie;kopnac;w;miekkie;podbrzusze,409.html


po drugie forum, zalozone przez czlowieka, ktory chyba tez pracowal w jakims aegonie albo innej skandii
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44442
a szczegolnie
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44442&w=54221853&a=54221853
1 2
na koniec starsze
skomentuj
Wpisy na forum dyskusyjnym Money.pl stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów ich autorów i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Money.pl nie ponosi za nie odpowiedzialności.

Najnowsze wpisy