Polskie Stronnictwo Ludowe ze spokojem przyjmuje wyniki sondażu, z którego wynika, że gdyby wybory odbywały się teraz, PSL nie weszłoby do Sejmu. Sondaż GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej" pokazuje, że PSL może liczyć na 3-procentowe poparcie.
Marek Sawicki - minister rolnictwa, wiceprezes Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL-u powiedział w Sygnałach Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że jego ugrupowanie nie przejmuje się tym badaniem, ale też go nie lekceważy. Minister dodał, że między innymi tą kwestią zajmował się wczoraj Naczelny Komitet Wykonawczy Stronnictwa. Ustalił on, że 15 września wszystkie zarządy wojewódzkie będą miały gotowe listy kandydatów w wyborach samorządowych. Zdaniem Marka Sawickiego PSL jest do tych wyborów dobrze przygotowane.
Z sondażu opublikowanego w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" wynika, że Platforma Obywatelska może liczyć na 52 procent poparcia. Oznacza to, że od ostatniego badania dla tej gazety z 24 sierpnia, PO zyskała 4 punkty procentowe. Gdyby wyniki sondażu potwierdziły się w wyborach, ugrupowanie Donalda Tuska mogłoby rządzić samodzielnie. Na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować 35 procent ankietowanych, tyle samo co w sierpniu. Ze stratą jednego punktu procentowego i z 8-procentowym poparciem do Sejmu miałby szansę wejść także Sojusz Lewicy Demokratycznej. Poza Sejmem znalazłoby się PSL, które wskazało 3 procent ankietowanych.
Sondaż GfK Polonia przeprowadzono między 1 a 6 września na próbie 1000 osób.
Informacyjna Agencja Radiowa