Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
AZI
|

Jaka podwyżka stóp procentowych? Ekspert podał, czego możemy się spodziewać

16
Podziel się:

Zdaniem Bartosza Turka, eksperta HRE Investments, w listopadzie rynek spodziewa się podwyżek stóp procentowych o 0,5 - 0,75 pkt proc. Tymczasem z ostatnich zapewnień prezesa Narodowego Banku Polskiego wynika, że Rada Polityki Pieniężnej raczej nie zmieni stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu w środę 3 listopada.

Jaka podwyżka stóp procentowych? Ekspert podał, czego możemy się spodziewać
Zdaniem Adama Glapińskiego ostatnia podwyżka stóp procentowych była mocniejsza niż spodziewał się rynek ARKADIUSZ ZIOLEK (ARKADIUSZ ZIOLEK)

Według eksperta HRE Investments rynek oczekuje kolejnego wzrostu stóp procentowych, z powodu m.in. inflacji, która w październiku wzrosła o 6,8 proc. w ciągu roku, a w najbliższym czasie może przyśpieszyć do 7-8 proc. - Jeśli wsłuchamy się w ostatnie zapewnienia prezesa NBP, to powinniśmy oczekiwać, że na najbliższym posiedzeniu RPP nie zmieni stóp procentowych - komentuje.

Przypomina zarazem, że Adama Glapiński argumentował, że ostatnia podwyżka była mocniejsza, niż spodziewał się rynek, a teraz należy trochę poczekać i obserwować efekty dokonanych zmian.

O tym, że rynek spodziewa się jednak listopadowej podwyżki, świadczy zdaniem analityka m.in. rentowność rodzimych obligacji 10-letnich oraz kontrakty terminowe na stopy procentowe. - I tak na przykład kontrakty FRA (1x4) sugerują, że już za miesiąc WIBOR 3M będzie notowany na poziomie ponad 1,3 proc. Dziś jest to 0,74 proc. To sugerowałoby, że rynek oczekuje podwyżki stóp o 0,5 pkt proc, albo nawet o 0,75 pkt. proc. - wyjaśnia Bartosz Kurek.

Zobacz także: Inflacja szaleje. Ekspert: Niestety, rząd na tym zyskuje. Grozi nam kolejne Amber Gold

Jego zdaniem ewentualna podwyżka o 0,5 pkt proc. oznaczać będzie, że rata 25-letniego kredytu w wysokości 300 tys. zł wzrośnie o ok. 81 zł. Jeśli zaś podstawowa stopa procentowa poszłaby w górę tylko o 0,25 pkt. proc., to rata 25-letniego kredytu opiewającego na kwotę 300 tys. złotych wzrosłaby o około 40 zł (z 1476 do 1516 zł).

Natomiast jeśli RPP podwoiłaby podstawową stopę procentową (z obecnego poziomi 0,5 proc. do 1 proc.), to rata tego długu wzrosłaby aż o 81 zł (z 1476 do 1557 zł). Ekspert dodał, że "dziś ekonomiści i gracze rynkowi uznają ten scenariusz za najbardziej prawdopodobny".

Według niego wzrost podstawowej stopy procentowej szybko przekłada się na notowania stawki WIBOR, jednak banki te zmiany uwzględniają z opóźnieniem.

Kredyty nadal nie będą drogie

- Aktualizacja oprocentowania kredytu hipotecznego to proces, który trwa do trzech miesięcy. W efekcie jeśli RPP faktycznie dokonałaby podwyżki stóp w listopadzie, to wynikającą z tego zmianę raty spora część rodaków zobaczy dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku - informuje Bartosz Kurek.

Dodaje, że wraz z podwyżką rat kredytów, spadnie także tzw. zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców. - Jeśli stopa proc. wzrośnie o 0,25 pkt., to zdolność kredytowa może spaść o około 2-3 proc., natomiast jeśli ruch RPP będzie dwukrotnie mocniejszy, to zdolność kredytowa stopnieje o około 5-6 proc. W praktyce dla trzyosobowej rodziny, która ma do dyspozycji dwie średnie krajowe, oznacza to spadek zdolności kredytowej od kilkunastu do nawet ponad 40 tys. zł - twierdzi.

Jego zdaniem ewentualna podwyżka podstawowej stopy procentowej z czasem przełoży się także na wzrost oprocentowania depozytów. Według analityka konsekwencją podwyżki stóp procentowych będzie także wzrost oprocentowania obligacji.

- Niezależnie od tego czy te przewidywania są słuszne, czy bliżej prawdy jest prezes NBP, to dla kredytobiorców pocieszeniem może być fakt, że podstawowa stopa procentowa po wzroście powinna się zatrzymać w okolicach 2-3 proc. Wciąż więc kredyty nie powinny być nadmiernie drogie, a z drugiej strony lokaty w dającej się przewidzieć przyszłości nie pozwolą nam uchronić oszczędności przed inflacją - podsumował.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(16)
Ulka
8 miesięcy temu
stopy w górę, ceny też... a ja płacę już zadłużenia za poprzedni rok, czy to się kiedyś skończy??? plus taki, że kruk otwarty i chętny do rozmów i można samemu zarządzac swoimi długami na e-kruk.pl...
drożyzna i ni...
9 miesięcy temu
PIS i duda dołują polski przemysł przez 7 lat ich rządów nie powstał żaden nowoczesny zakład państwowy co produkowałby nowoczesne produkty i dawał dobrze płatne miejsca pracy - z tego co obiecali nic nie ma ani helikopterów, ani promów, ani nowoczesnych czołgów, ani okrętów, ani samochodów elektrycznych .... szkodzą Polsce i dbają tylok o własne portfele - sobie politycy PIS i duda dali nawzajem po ok. 7000 zł podwyżki ale reszta albo nic albo 50 zł minus podatek a do stycznia zamiast darmowego leczenia seniorzy bedą płacic 9% skladke zdrowotną...
dość
9 miesięcy temu
PIS i duda dołują polski przemysł przez 7 lat ich rządów nie powstał żaden nowoczesny zakład państwowy co produkowałby nowoczesne produkty i dawał dobrze płatne miejsca pracy - z tego co obiecali nic nie ma ani helikopterów, ani promów, ani nowoczesnych czołgów, ani okrętów, ani samochodów elektrycznych .... szkodzą Polsce i dbają tylko o własne portfele - sobie politycy PIS i duda dali nawzajem po ok. 7000 zł podwyżki ale reszta albo nic albo 50 zł minus podatek a do stycznia zamiast darmowego leczenia seniorzy bedą płacic 9% skladke zdrowotną...
zyrw
9 miesięcy temu
Glapiński przejęty jest tylko wtedy, kiedy złotówka się umacnia - wtedy podejmuje błyskawiczne interwencje w celu jej osłabienia. Gdyby walczył z inflacją tak konsekwentnie jak z mocnym złotym, to z pewnością nie byłaby tak rekordowa.
ART
9 miesięcy temu
jedyna szansa nierządu piss na jakiekolwiek dobre wyniki gospodarcze jest zaniżanie inflacji, wiadomo ze czy wyższa inflacja tym więcej można zaniżyć