Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Konrad Bagiński
Konrad Bagiński
|

Stopy w górę, raty też. "To przyznanie się RPP do błędu"

20
Podziel się:

Słuszna, ale spóźniona - tak ekonomiści oceniają decyzję RPP o podniesieniu stóp procentowych. Zdaniem ekspertów nie pomoże to w znaczącym stopniu w wyhamowaniu inflacji. Zwłoka spowodowała, że tysiące osób będą płaciły wyższe raty kredytów.

Stopy w górę, raty też. "To przyznanie się RPP do błędu"
Według ekonomistów sygnał do podwyżki stóp procentowych dał prezes NBP Adam Glapiński, mówiąc o polskim cudzie gospodarczym w naszym kraju (PAP, Rafał Guz)

- Moim zdaniem decyzja o podwyżce stóp jest właściwa. Daje mocny sygnał i ostrzeżenie. Pokazuje, że inflacja nie jest przejściowa i jest groźna. Ale ta decyzja jest też spóźniona. To przyznanie się RPP do błędu - mówi w rozmowie z money.pl ekonomista dr Sławomir Dudek z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Dodaje, że obala to dotychczasową narrację prowadzoną przez prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który przez wiele ostatnich miesięcy kwestionował potrzebę podwyżki stóp. - A tej narracji wtórował też rząd, próbując pokazać, że mamy przecież wzrost wynagrodzeń, który wyprzedza inflację – przypomina Sławomir Dudek.

Tymczasem Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu podwyższyła referencyjną stopę procentową NBP do 0,50 proc. z 0,10 proc. w skali rocznej.

Zobacz także: Pułapka taniego kredytu. Na to trzeba uważać

Według Rafała Beneckiego, głównego ekonomisty banku ING, to nie koniec podwyżek stóp przez Radę Polityki Pieniężnej. - Widzimy dużą ekspansję fiskalną w 2022 r. i wysoką inflację - uważa Benecki, cytowany przez PAP. Przewiduje on, że docelowa stopa wyniesie 2 proc.

Kto straci na wyższych stopach?

- Ekonomicznie decyzja jest spóźniona. Tysiące osób, wprowadzone w pewnego rodzaju błąd komunikacyjny, wzięły kredyty hipoteczne o bardzo niskim oprocentowaniu. Ale przy zmiennych stopach i przy szybko rosnących cenach te osoby stracą. A przecież można było tego uniknąć, gdyby tylko komunikaty od władz monetarnych były bardziej wyraziste, gdyby nie bagatelizowały sytuacji – mówi w rozmowie z money.pl dr Dudek.

"Gdy ekonomiści chórem alarmowali, że inflacja wymyka się spod kontroli, NBP nie reagował. Więc nie mówcie, że NBP jest niezależny od polityków" - ironizuje na Twitterze Dariusz Rosati, były członek RPP i polityk KO. W ten sposób odnosi się do wtorkowego wystąpienia Adama Glapińskiego na Kongresie 590, gdzie szef banku centralnego zapewniał o pełnej niezależności NBP i RPP.

Sławomir Dudek dodaje, że na Węgrzech i w innych krajach te komunikaty były bardziej czytelne. Mimo wszystko podniesienie stóp - zdaniem ekonomistów - było konieczne.

- Wszystko wskazywało na to, że jastrzębie podejście członków Rady będzie w mniejszości. Nie zmienia to jednak faktu, że podwyżkę należy rozpatrywać w kategoriach pozytywnych dla gospodarki. Sygnał, jaki wysłała RPP, może wpłynąć na zaufanie przedsiębiorców i obywateli, że jednak ktoś tym statkiem steruje, a dryf w kierunku spirali inflacyjnej może zostać zatrzymany - przypomina z kolei Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan.

- To kompletne odwrócenie sytuacji, tego nikt z ekonomistów się nie spodziewał. Gdyby nie ten mocny ruch, koszty stabilizowania gospodarki byłyby o wiele wyższe – dodaje Sławomir Dudek.

Co z inflacją?

Ale czy ta środowa decyzja pomoże w wyhamowaniu inflacji? Sławomir Dudek nie ma wątpliwości, że to nie wystarczy i że potrzebne są kolejne podwyżki. - Moim zdaniem wpływ na hamowanie inflacji będzie niewielki. Inflacja to 5,8 proc., a stopa 0,5 proc. Na razie jest to raczej sygnał dla rynków i dla gospodarstw domowych – mówi Dudek.

- Na stabilizowanie inflacji to za mało. Mamy rozpędzony popyt, wiele czynników popytowo-podażowych. Czeka nas jeszcze podwyżka cen energii i podwyżka podatków - dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(20)
satoheusnt
10 miesięcy temu
Glapa nie mial wczesniej czasu na rozmyslania, bo pochlanialy go (pod stolem) jego kurtyzany. Standard.
Ala
10 miesięcy temu
Spokojnie ktoś zyska ktoś straci a zyskają frankowkcze bo frank stanieje w przyrodzie nic nie ginie
Asanti
10 miesięcy temu
Trzeba bylo szybciej rozdawac na lewo i prawo aby zdobyc wyborcow
Polaku pomyśl
10 miesięcy temu
Przypomnijmy sobie słynne kredyty we frankach tam wzrosły stopy procentowe i wszyscy wiemy co było dalej. Tym razem mózgi biznesu postanowili wydoić Kowalskiego podwójne. Zaoferowano ludziom tanie kredyty jednocześnie podczas akcji kredytowej materiały budowlane zaczęły strasznie drożeć co doprowadziło że wielu inwestorów musiało jeszcze dobrać kredyt żeby skończyć inwestycje. A teraz stopy w górę. Tylko że tym razem Kowalski nie będzie miał możliwości pójść do sądu bo zrobiono to legalnie. Wystarczy usiąść i połączyć kilka faktów. Doprowadzić to może do masowej niewypłacalności i nie ma tu znaczenia czy stopy podniosą gwałtownie czy stopniowo a wtedy pole do popisu będą mieli np. zagraniczni bogaci inwestorzy. Zobaczcie na Polski film pt. Banksterzy.
Ttt
10 miesięcy temu
To jest państwo Polskie czy państwo bankowe? Ta władza świata nie umiała sobie poradzić z nadciągającym kryzysem i wymyślili koronawirusa żeby było na co zgonić a tak serio jeżeli ktoś rządzi źle to czas najwyższy oddać tą władze, może inni ludzie stworzą lepszy system bo ten się wali a winne są banki i rządy, ci którzy teraz najlepiej żyją.