Spółka doradcza Mentzena wypłaci dywidendę. Przeznaczy na ten cel cały zysk
Zarząd spółki doradczej kierowanej przez Sławomira Mentzena zarekomendował wypłatę 0,88 zł dywidendy na akcję. Firma chce przeznaczyć na ten cel cały zysk netto wypracowany w 2025 r. Sięgnął on 918,2 tys. zł.
Rekomendacja oznacza, że do akcjonariuszy trafi pełna pula zysku netto za 2025 r., bez pozostawiania części wyniku w spółce.
Jak informuje "Puls Biznesu", największym akcjonariuszem spółki jest Fundacja Rodzinna Mentzen, mająca 664 400 akcji, co odpowiada 65,07 proc. kapitału zakładowego i 73,70 proc. ogólnej liczby głosów. Przy proponowanej stawce dywidendy fundacja mogłaby otrzymać około 581,8 tys. zł.
Ostateczna decyzja w tej sprawie zależy od walnego zgromadzenia. Jeśli akcjonariusze przyjmą propozycję zarządu, poziom wypłaty na jedną akcję ma wynieść 0,88 zł.
Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"
Fundacje rodzinne
Korzyści podatkowe zachęciły do otworzenia fundacji rodzinnej wielu polityków, w tym Sławomira Mentzena. Lider Konfederacji wprost zalecał posłom, senatorom i najważniejszym urzędnikom państwa, by korzystali z tego prawa.
"Fundacje rodzinne zostały wprowadzone przez PiS w 2023 r., miały chronić dorobek pokoleń, zapewniać ciągłość firm rodzinnych i sprawić, że biznes nie rozpadnie się na kawałki po śmierci założyciela. Brzmiało to jak manifest patriotyzmu gospodarczego - wreszcie polskie firmy miały rosnąć w siłę, zamiast się rozdrabniać. Ale praktyka bardzo szybko zweryfikowała te szczytne hasła. Fundacje rodzinne stały się rajem podatkowym dla najbogatszych" - pisała pod koniec ubiegłego roku na platformie X ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Rząd chce zmian przepisów
Fundacje rodzinne są krytykowane za to, że bywają wykorzystywane do optymalizacji podatkowej.
Od 22 maja 2023 r. do 15 maja 2026 roku sądu rejestrowego zgłoszono 7175 wniosków o zarejestrowanie fundacji rodzinnych. "Do 22 maja 2026 r. sąd zarejestrował 3575 fundacji, a 3258 wniosków czeka na rozpatrzenie" - informował niedawno "Puls Biznesu".
Rząd Donalda Tuska chciał uszczelnić przepisy ustawy o fundacjach rodzinnych, aby nie były narzędziem do omijania fiskusa. "Okazję zwietrzyli jednak biznesmeni szukający ulg podatkowych. Po rynku chodzi fama, że niektórzy prawnicy oferują ulgi podatkowe na fundację rodzinną, więc rząd postanowił to ukrócić" - wskazywał dziennik.
Prezydent zawetował nowelizację ustawy w listopadzie minionego roku. Jak przypomina "PB", politycznym uzasadnieniem weta było to, że rząd "złamał zawartą z Polakami umowę", iż zasady funkcjonowania fundacji rodzinnych nie zmienią się przez trzy lata od wejścia ustawy w życie.
Rząd Tuska deklaruje, że tematu nie odpuszcza. Resort finansów pod koniec maja przekazał "Pulsowi Biznesu", że podtrzymuje stanowisko o konieczności zmian w zasadach opodatkowania fundacji" i nie rezygnuje z prac nad projektem nowelizacji. Zakres zmian ma zależeć od wyników trwającego audytu.