Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Anna Serafin
|

Kredyty gotówkowe i hipoteczne dla budżetówki - na jakie kredytowanie można liczyć?

50
Podziel się:

Pracując w sektorze budżetowym, można liczyć na stabilną posadę i pewne zarobki. A to cenią banki. Czy będąc nauczycielem, policjantem, lekarzem albo pracownikiem socjalnym można liczyć na preferencyjne warunki kredytu gotówkowego albo kredytu hipotecznego? Zdradzamy, jak patrzą na to banki.

Kredyty gotówkowe i hipoteczne dla budżetówki - na jakie kredytowanie można liczyć?
Na jaki kredyt mogą sobie teraz pozwolić klienci banków? (money.pl, Rafał Parczewski)

Wykonywany zawód to jeden z czynników, który wpływa na ocenę zdolności kredytowej. Bierze się to ze statystycznych analiz banków, które określają profile kredytobiorców. Dzięki takim danym mogą ocenić, kto, w jakiej sytuacji terminowo spłaca zobowiązania, a kto ma problemy z uregulowaniem długu.

Pracownicy budżetówki często spędzają w danym miejscu pracy nawet kilkanaście lat. Taka stabilność zatrudnienia, ale i rosnące wraz ze stażem pracy zarobki to mocne karty przetargowe przy staraniu się o kredyty gotówkowe czy hipoteczne.

Co wpływa na zdolność kredytową?

Zdolność kredytowa to ocena banku, czy w obecnej sytuacji życiowej i finansowej będziemy w stanie spłacać kwotę kredytu, o którą wnioskujemy. Bank ocenia:

  • wysokość dochodów – im wyższe, tym lepiej,
  • miejsce zatrudnienia - im dłuższy staż pracy i bardziej stabilny pracodawca (taki jak budżet państwa), tym łatwiej uzyskać kredyt,
  • zawód i wykształcenie - pracownicy wyspecjalizowani lepiej spłacają kredyty niż początkujący w swoim fachu,
  • forma zatrudnienia - najbardziej pożądana jest umowa o pracę, a najbardziej ryzykowna własna działalność gospodarcza,
  • stan cywilny i liczba osób na utrzymaniu - bezdzietne małżeństwa mają większe szanse na kredyt niż single, z kolei zbyt duża liczba osób na utrzymaniu (dzieci) działa na niekorzyść kredytobiorcy,
  • wiek - banki najchętniej udzielają kredytów osobom w szczycie wieku produkcyjnego,
  • historia kredytowa - im więcej spłaconych terminowo zobowiązań, tym bank jest w stanie bardziej zaufać kredytobiorcy i pożyczyć mu wyższą kwotę,
  • posiadane zobowiązania - według rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego łączne miesięczne raty nie powinny przekraczać połowy zarobków osób z pensją do średniej krajowej. W przypadku osób o wyższych dochodach relacja do zobowiązań może sięgać 65%.

Czym wygrywają pracownicy budżetówki? Przede wszystkim w większości posiadają umowę o pracę, co w oczach banku jest najbardziej stabilną formą zatrudnienia oraz mają zazwyczaj minimum kilkuletni staż pracy w danym miejscu. Dużo częściej niż pracownicy sektora prywatnego otrzymują też dodatki do pensji – nagrody jubileuszowe, trzynastki, dodatki za nadgodziny, umundurowanie czy dojazd do pracy.

Zobacz także: Banki zmieniają podejście przez wirusa. Trudniej o kredyt hipoteczny

W pozostałych aspektach, takich jak wysokość zarobków, sytuacja rodzinna czy historia kredytowa bank ocenia pracowników sektora publicznego tak jak każdego innego kredytobiorcę.

Czy pracownicy budżetówki mogą liczyć na tańszy kredyt hipoteczny?

Oczywiście trzeba pamiętać, że jeden pracownik budżetówki drugiemu nierówny. Wszystkich łączy względna stabilność pracodawcy, ale dzieli wszystko inne. Na tańszy kredyt mogą liczyć ci, którzy są w lepszej sytuacji finansowej. Biorąc pod uwagę tylko zarobki, większą szansę na kredyt ma lekarz z doświadczeniem niż początkujący nauczyciel.

Warto wiedzieć, że w przypadku naprawdę dobrej sytuacji materialnej można negocjować cenę kredytu hipotecznego. Warunki wtedy bank może dostosować do naszej sytuacji i na przykład obniżyć marżę lub zrezygnować z obowiązku posiadania przez kredytobiorcę ubezpieczenia. Na takie ustępstwa bank idzie jednak tylko wtedy, gdy zarabiamy powyżej 10 tys. zł, posiadamy znaczne oszczędności, a ryzyko utraty pracy jest naprawdę znikome.

W przypadku kredytu hipotecznego na decyzję kredytową wpływa również nieruchomość. Bank bierze pod uwagę fakt, czy posiadamy wymagany wkład własny (kredyt hipoteczny bez wkładu własnego nie jest już od 2013 roku udzielany), ile jest warta nieruchomość, w jakim jest stanie technicznym oraz lokalizacji.

Specjalny kredyt gotówkowy dla budżetówki - czy taki w ogóle istnieje?

Jak się okazuje, obecnie na rynku nie ma dedykowanych ofert w bankach dla pracowników budżetówki. Są natomiast kredyty dla wolnych zawodów, z których mogą skorzystać osoby zatrudnione w budżetówce, ale tylko w określonych branżach. Najczęściej jest to branża medyczna, prawnicza i finansowa. Statystycznie takie osoby mają wysokie zarobki, stabilną posadę i nie mają problemów z uregulowaniem swoich zobowiązań. Dlatego też banki są w stanie pożyczyć im więcej i na korzystniejszych niż standardowo warunkach. Taki klient może wybrać sobie najtańszy kredyt gotówkowy spośród dostępnych na rynku.

Bank przed wydaniem decyzji kredytowej zawsze zapyta nas, jaki zawód wykonujemy. Jeśli to wolny zawód, to warto od razu się tym pochwalić i zapytać o preferencyjną ofertę.

Warto również pamiętać, że pracownikom budżetówki w większości przypadków zostanie udzielony kredyt gotówkowy bez zaświadczeń. Przy tak pewnym pracodawcy bankowi wystarczy tylko wyciąg z konta. Dzięki czemu też procedura starania się o finansowanie jest krótsza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
totalmoney.pl
KOMENTARZE
(50)
Darek
2 lata temu
Do tego dochodzi jeszcze szereg czynników, ale fakt faktem, jak ktoś ma stałe źródło utrzymania i pracuje już kilka lat, to o kredyt jest dużo prościej. Natomiast, co do przychodu, to nawet mając mały – odpowiednio planując, można kupić mieszkanie, czego jestem najlepszym przykładem – nie zarabiam kokosów, a czekam na klucze do mieszkania na Praga Arte. Cant wait 😊
Pinokio
2 lata temu
No właśnie. Pracuję w budżetówce (kultura) -dziesiąt lat, i na okrągło mam sms-em propozycje z "mojego banku: propozycję kredytu na poważne dziesiąt tys. złotych. Tylko oddzwonić, lub przyjść...
adam
2 lata temu
Kredyt gotówkowy na 13%, a odsetki od lokat 0,01% to jest dopiero lichwa.
Kriss
2 lata temu
"Taka stabilność zatrudnienia, ale i rosnące wraz ze stażem pracy zarobki to mocne karty przetargowe przy staraniu się o kredyty gotówkowe czy hipoteczne." Hahaha, popłakałem się ze śmiechu, co za głupoty niektórzy piszą. Stabilność w budżetówce raczej wynika z tego, że jak ktoś pracuje za tak śmieszne pieniądze to żaden przełożony nie wywali, bo i tak szanse na zatrudnienie nowego pracownika są bardzo małe. Rosnące zarobki to chyba tylko te max 20% dodatkowych pieniędzy za staż pracy, bo "podwyżki" o ile są, nawet nie pokrywają corocznych kosztów inflacji. No ale żyjemy w kraju, któremu wszyscy inni Nam zazdroszczą.... podobno. W każdym razie pytanie do autora tej komedii, gdzie na receptę albo i bez można kupić te tabletki na lepszy humor?
ja
2 lata temu
gdy kupuje się mieszkanie lub dom potrzeba rozsądku i przydaje się kalkulator żeby nie przepłacić. Najbezpieczniej kupić za gotówkę, ale można też i na kredyt. Wszystko zależy od ceny i lokalizacji. Ważna jest relacja między cenami najmu, a ceną nieruchomości. Ludzie często przepłacają, a potem płaczą, że mają wysokie raty. Jak nie przepłacić? Przeczytajcie sobie ksiazke pt. Emreytura nie jest Ci potzerbna. Jest o zarządzaniu pieniędzmi, by ludzie zobaczyli jak można budować swój majątek dzięki m.in. inwestowaniu w nieruchomości, ale tez jak osiągnąć wolność finansową,.
...
Następna strona