Spytali Polaków o niezależność NBP. Wymowne wyniki sondażu
44,3 proc. ankietowanych uważa, że prezes NBP Adam Glapiński angażuje bank w politykę i wspiera PiS oraz prezydenta, a 43,5 proc. badanych ocenia, że NBP pod kierownictwem Glapińskiego jest instytucją niezależną i apolityczną - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej".
Respondentom zadano pytanie: czy Adam Glapiński gwarantuje niezależność NBP.
44,3 proc. badanych odpowiedziało "nie, Adam Glapiński angażuje NBP w politykę i staje po stronie PiS oraz prezydenta Karola Nawrockiego". 0,7 proc. ankietowanych oceniło, że "nie, Adam Glapiński angażuje NBP w politykę i staje po stronie rządzącej koalicji oraz premiera Donalda Tuska".
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
43,5 proc. ankietowanych odpowiedziało "tak, NBP pod kierownictwem Glapińskiego NBP jest instytucją niezależną i apolityczną".
Odpowiedzi "nie wiem" udzieliło 11,5 proc. respondentów.
Oceny są silnie powiązane z sympatiami politycznymi. Wśród wyborców KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 aż 90 proc. uważa, że szef NBP wspiera PiS i prezydenta, a nikt nie wierzy w jego apolityczność. Z kolei wśród sympatyków opozycji (PiS, Konfederacja, Razem) aż 72 proc. uznaje go za niezależnego.
Różnice widać też demograficznie. Niezależność Glapińskiego częściej dostrzegają mężczyźni (49 proc.) niż kobiety (39 proc.). Wierzy w nią aż 79 proc. najmłodszych badanych (18–29 lat), a najmniej w grupie 40–49 lat (22 proc.). Im większe miasto, tym mniej osób wierzy w apolityczność NBP.
W ubiegłym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła, że w trzecim kwartale roku rozpocznie kontrolę w NBP. Wiceprezes NIK Jacek Kozłowski zapowiedział, że będzie ona "szeroka", jednak jej zakres pozostaje niejawny. Według nieoficjalnych doniesień kontrolerzy mają sprawdzić m.in. wydatki z budżetu przekraczającego 2 mld zł oraz koszty umów zewnętrznych.