WAŻNE
TERAZ

Nie żyje Jacek Magiera. Zasłabł podczas treningu

Pomoc dla frankowiczów nie może odbijać się na sytuacji innych

Wprowadzenie tego typu rozwiązań nie tylko przyniesie straty obecnym na polskim rynku inwestorom, ale i odstraszy kolejnych - twierdzą analitycy.

Obraz
Źródło zdjęć: © Bartosz Wawryszuk
Przemysław Ciszak

Przewalutowanie kredytów po kursie z dnia ich zaciągnięcia, również dla wszystkich dłużników hipotecznych - wszystko to na wyłączny koszt banków - taką pomoc frankowiczom chce zaproponować prezydent Andrzej Duda i PiS. Analitycy załamują ręce. - Wprowadzenie takiego rozwiązania, to gigantyczne koszty i destabilizacja systemu bankowego. To również szkoda dla wizerunku Polski w oczach zagranicznych inwestorów - alarmuje Michał Konarski, analityk DM mBanku.

Jeszcze w tym tygodniu w Pałacu Prezydenckim powołany zostanie zespół ekspertów, który przygotuje prezydencką ustawę bankową, którą najprawdopodobniej będzie musiała zająć się nowa większość parlamentarna. Być może będzie ją tworzyć Prawo i Sprawiedliwość, na co bardzo liczy prezydent, który skieruje odpowiedni projekt do nowego Sejmu.

Według założeń, do jakich dotarła "Gazeta Prawna", PiS chce dać możliwość przewalutowania kredytów hipotecznych wszystkim dłużnikom niezależnie od tego, jak duże mieszkanie czy dom kupili za pożyczone w banku pieniądze.

Zmienić się ma również sposób przewalutowania tych kredytów. Według propozycji PiS odbyłoby się to po kursie z dnia zaciągnięcia zobowiązania. Tak więc dłużnik powinien płacić raty takie, jak od kredytu w rodzimej walucie. Różnica między ich wartością a wartością spłaconych już rat frankowych powiększyłaby jego dług - donosi "Gazeta Prawna". Różnica między wartością kredytu obliczoną według aktualnego kursu franka a ustaloną miałaby być umorzona.

- Oznacza to tyle, że całość kosztów przewalutowania musiałby pokryć bank - tłumaczy w rozmowie z money.pl Michał Konarski, analityk DM mBanku. Jego zdaniem, te pomysły to kolejna część gry wyborczej, która jest bardzo niekorzystna dla Polski.

- Rozwiązania zaproponowane przez PiS są bardzo drogie i sądzę, że nie będą działać z korzyścią nawet dla samych pomysłodawców po wygranych wyborach, bo to oni będę musieli znaleźć pieniądze na realizację tych założeń - zaznacza ekspert mBanku. Na dowód przywołuje analizę Komisji Nadzoru Finansowego, która wyliczyła, że przewalutowanie wszystkich kredytów po kursie ich zaciągnięcia uszczupli budżet państwa aż o 12 mld złotych. - To kolosalna strata, ale nie jedyna - komentuje analityk. Jego zdaniem, to zmusiłoby banki do podniesienia kapitału, również te, gdzie udział ma państwo - a to kolejne miliardy z budżetu

PiS broni swoich propozycji, nie wykluczając możliwości rozłożenia i skorzystania z opcji przewalutowania przez poszczególne grupy kredytobiorców na kilka lat - pisze "Gazeta Prawna". - To nierealne. Już pomysł PO mówiący o rozłożeniu na trzy lata został skrytykowany. Na takie rozwiązanie nie pozwoliłoby prawo finansowe i audytorzy, którzy wymagaliby od banków założenia strat już pierwszym roku. Takie prawo to zwykły bubel - podkreśla ekspert z Domu Maklerskiego mBanku.

Jak przypomina, Polska będzie musiała odpowiedzieć również na zaskarżenia zagranicznych właścicieli przed międzynarodowymi sądami arbitrażowymi, a dotychczasowe spory w tych instytucjach rozwiązywane były dotąd na naszą niekorzyść.

Festiwal obietnic ma również skutki dla wizerunek kraju jako miejsca przyjaznego inwestowaniu. Wprowadzenie tego typu rozwiązań nie tylko przyniesie straty obecnym na polskim rynku inwestorom, ale i odstraszy kolejnych.

- To niemal pewne, że te zmiany odbiją się na tzw. investment grade Polski. Oznacza to, że firmy ratingowe obniżą naszą ocenę, tak jak się to stało na Węgrzech. To z kolei nie tylko odbije się na wizerunku Polski i jej atrakcyjności, ale również bezpośrednio na naszym długu publicznym, który wzrośnie - wyjaśnia Michał Konarski.

Jego zdaniem, ustawa frankowa nie jest dobrym tematem na czas kampanii, a wszelkie zmiany powinny być dobrze przemyślane i mieć charakter długofalowy. - Pomoc stosunkowo małej grupie obywateli nie może przecież odbić się na wszystkich pozostałych, a tym przypadku jest to bardzo prawdopodobne - podsumowuje ekspert.

Zobacz także: * *Frankowicze nie oszczędzają. Walutę kupują bez planu

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
QatarEnergy wstrzymał produkcję. Kryzys gazowy się nakręca. "Możemy to odczuć"
QatarEnergy wstrzymał produkcję. Kryzys gazowy się nakręca. "Możemy to odczuć"
Obniżona akcyza na paliwa. Już wiadomo, co się stanie po 15 kwietnia
Obniżona akcyza na paliwa. Już wiadomo, co się stanie po 15 kwietnia
Kary za KSeF. Minister: analizujemy możliwość wydłużenia terminu
Kary za KSeF. Minister: analizujemy możliwość wydłużenia terminu
"Gwałtowny spadek wpływów z podatków energetycznych". Rosyjski budżet świeci na czerwono
"Gwałtowny spadek wpływów z podatków energetycznych". Rosyjski budżet świeci na czerwono
Ulgi podatkowe dla wojskowych rekrutów? Minister finansów zabiera głos
Ulgi podatkowe dla wojskowych rekrutów? Minister finansów zabiera głos
Trump: Kuba będzie następna. Jest odpowiedź Rosji: nie damy się wyprzeć
Trump: Kuba będzie następna. Jest odpowiedź Rosji: nie damy się wyprzeć
Biznes Lewandowskiego. Sprzedał udziały za 1 zł
Biznes Lewandowskiego. Sprzedał udziały za 1 zł
"Początek końca wojny z fiskusem". Brzoska apeluje do rządu
"Początek końca wojny z fiskusem". Brzoska apeluje do rządu
"Niskie ceny ropy są już przeszłością". Przed nami dwa trudne lata
"Niskie ceny ropy są już przeszłością". Przed nami dwa trudne lata
Sytuacja w Cieśninie Ormuz wciąż patowa. Iran przepuścił zaledwie kilka statków
Sytuacja w Cieśninie Ormuz wciąż patowa. Iran przepuścił zaledwie kilka statków
Przejmują nieruchomości od seniorów. Rząd szykuje ważne zmiany
Przejmują nieruchomości od seniorów. Rząd szykuje ważne zmiany
Prezent dla Trumpa. Dostał stal wartą miliony na budowę sali balowej
Prezent dla Trumpa. Dostał stal wartą miliony na budowę sali balowej