W środę Ministerstwo Cyfryzacji wydało komunikat o cyberataku na firmę MyDr. Z systemów wyciekły informacje o lekach i receptach milionów Polaków. W czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekazał, że dane z wycieku nie funkcjonują obecnie w przestrzeni publicznej. Minister zapewnił, że nikt nie wystawił ich na sprzedaż, a służby państwowe stale monitorują sytuację. Jednocześnie resort zaapelował do obywateli o zabezpieczenie swoich danych.
Na te wydarzenia szybko zareagował Związek Banków Polskich (ZBP), za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej (PAP). Przedstawiciele sektora finansowego radzą, aby obywatele skorzystali z rządowego mechanizmu ochrony.
WIDEOWyścig gigantów po Żabkę. Analityk zwraca uwagę na "przeciek"
"Doniesienia o ostatnim wycieku danych z systemów firmy MyDr, który według informacji Ministerstwa Cyfryzacji może dotyczyć blisko 19 mln osób, po raz kolejny pokazują, jak ważna jest ochrona" – przekazał w czwartkowej informacji prasowej Związek Banków Polskich.
Eksperci Związku podkreślają, że przestępcy wykorzystują pakiety informacji o obywatelach do wyłudzeń i zaciągania zobowiązań na cudze nazwisko. Zastrzeżenie numeru PESEL to skuteczna blokada przed tego typu działaniami. "Usługa jest bezpłatna, a zastrzeżenia można dokonać w każdej chwili" – dodali przedstawiciele ZBP.
Zastrzeżenie PESEL – jak działa blokada w praktyce
Zastrzeżenie numeru PESEL nakłada na instytucje finansowe konkretne obowiązki. Wymusza to weryfikację statusu klienta przed podpisaniem umowy.
"Chodzi o to, że banki, instytucje pożyczkowe i inne podmioty objęte przepisami mają obowiązek sprawdzenia statusu numeru PESEL przed dokonaniem określonych czynności, m.in. przed zawarciem umowy kredytu lub pożyczki. Ochrona obejmuje również inne czynności, w przypadku których wymagane jest sprawdzenie statusu PESEL, np. otwierania rachunku bankowego czy korzystania z usług typu" kup teraz, zapłać później" – tłumaczy ZBP.
Ochrona przed wyłudzeniem i oszustwem "na wnuczka"
Konsekwencje ewentualnego błędu po stronie instytucji finansowej ponosi sama instytucja, a nie klient.
"Jeśli ktokolwiek chciałby wziąć kredyt lub pożyczkę na nasze dane, przy zastrzeżonym numerze PESEL nie będzie mógł tego zrobić. Co ważne, jeśli mimo zastrzeżenia podmiot udzieliłby takiego zobowiązania, nie będziemy zobowiązani do jego spłaty" – poinformowała wiceprezes Związku Banków Polskich Agnieszka Wachnicka.
System chroni także przed oszustwami metodą "na wnuczka" lub "na policjanta", gdy ofiara próbuje wypłacić dużą kwotę gotówki z placówki.
"Jeżeli klient zechce wypłacić w placówce banku kwotę przekraczającą trzykrotność minimalnego wynagrodzenia, a jego PESEL będzie zastrzeżony, bank nie zrealizuje takiej wypłaty od razu. Obowiązuje wówczas 12-godzinny okres oczekiwania" – podał ZBP. "To dodatkowy czas, który może pozwolić potencjalnej ofierze oszustwa zweryfikować sytuację i zorientować się, że działa pod wpływem manipulacji przestępców" – dodali eksperci.
Zarządzanie statusem i prewencja
Proces zabezpieczenia danych można przeprowadzić na kilka sposobów. Najpopularniejsze to aplikacja mObywatel oraz serwis gov.pl, gdzie logowanie odbywa się przez profil zaufany lub bankowość elektroniczną. Osoby bez dostępu do usług cyfrowych załatwią tę sprawę w urzędzie gminy.
"Zastrzeżony PESEL nie oznacza, że nie będziemy mogli korzystać z usług bankowych. W określonych sytuacjach trzeba jednak czasowo cofnąć zastrzeżenie, np. gdy chcemy otworzyć rachunek bankowy, zaciągnąć kredyt lub pożyczkę albo skorzystać z odroczonej płatności" – podkreślili specjaliści Związku.
Blokadę można zdjąć tuż przed wizytą w banku. "W aplikacji mObywatel można cofnąć zastrzeżenie bezterminowo albo tylko na określony czas. W tym drugim przypadku po upływie wskazanego czasu PESEL zostanie ponownie zastrzeżony automatycznie" – podali przedstawiciele ZBP. Należy pamiętać, że po cofnięciu blokady system wymaga odczekania co najmniej 30 minut przed jej ponownym włączeniem.
Na koniec Polska Agencja Prasowa przytacza kluczowy apel sektora bankowego. "ZBP przypomina: wyciek danych nie oznacza automatycznie, że dojdzie do oszustwa, ale skradzione informacje mogą być wykorzystywane także po wielu miesiącach. Dlatego warto działać prewencyjnie i zastrzec swój numer PESEL" – podsumował Związek.