Gorąco wokół "krakowskiego Manhattanu". Biznes alarmuje: rozsadzanie obszaru

Przedsiębiorcy z Rybitw i Płaszowa w Krakowie obawiają się o losy swoich biznesów w związku z miejskim masterplanem. W południowo-wschodniej części stolicy Małopolski ma wyrosnąć mieszkaniowy "Manhattan" dla ok. 50 tysięcy osób. - Punktowo wprowadzona zabudowa mieszkaniowa może rozsadzać ten obszar konfliktami - mówi Remigiusz Tytuła, prezes Klastra Rybitwy.

Protest przeciw masterplanowi dla krakowskich Rybitw i PłaszowaProtest przeciw masterplanowi dla krakowskich Rybitw i Płaszowa
Źródło zdjęć: © East News, screen | Stanisław Mazur - Facebook, WOJCIECH MATUSIK, Polska Press
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

W minioną środę przedstawiciele przedsiębiorców protestowali w tej sprawie przed krakowskim ratuszem. Tego dnia wiceprezydent miasta Stanisław Mazur prezentował mediom założenia masterplanu dla obszaru Rybitwy-Płaszów. Przed urzędem zebrał się też tłum przedsiębiorców i pracowników lokalnych zakładów.

Pojawiły się slogany, np. "Rybitwy to 20 tysięcy miejsc pracy", "Nie przenoście nam Manhattanu do Krakowa" i "Nie budujcie kosztem pracy". Tymczasem wiceprezydent Krakowa ogłosił, że masterplan nie jest gotowym przepisem na zagospodarowanie tej części naszego miasta, lecz "kierunkiem zmian wypracowanym w rozmowach z mieszkańcami, przedsiębiorcami i lokalnymi instytucjami".

To właśnie ten proces – wieloetapowy, czasem żmudny, ale konsekwentny – jest jego fundamentem. Konflikt już istnieje – my go rozwiązujemy, a nie tworzymy. Punktem wyjścia jest uznanie faktów: miasto się rozrasta, presja inwestycyjna nie zniknie, a jednocześnie nie można ignorować codziennych problemów ludzi, którzy już tu mieszkają. Uciążliwe zapachy, niedostosowana infrastruktura, chaos przestrzenny czy braki w komunikacji to nie są abstrakcyjne hasła, tylko realne doświadczenia" - oświadczył Stanisław Mazur, wiceprezydent Krakowa.

Polska bierze od nich ponad połowę ropy. Tak podnieśli ceny po wybuchu wojny

Kraków. Biznes bez gwarancji po wyjściu z Rybitw i Płaszowa?

Zgodnie z założeniami dokumentu "Płaszów-Rybitwy. Nowoczesna Zielona Dzielnica" teren o powierzchni ponad tysiąca hektarów ma do 2050 r. zmieniać się w zieloną dzielnicę dla 55 tys. osób, nazywaną potocznie "krakowskim Manhattanem". Miasto zakłada współistnienie funkcji mieszkaniowej i przemysłowej, choć tej ostatniej w ograniczonym zakresie.

Reprezentanci biznesu uważają, inaczej niż miasto, że obu funkcji nie da się połączyć w sąsiedztwie, a trwanie miasta przy tym będzie oznaczało poważne problemy dla przedsiębiorców. Zwłaszcza gdy sprawy planowania przejdą z koncepcyjnego masterplanu na wiążące plany ogólne i miejscowe.

Mieszkańcy będą dochodzili swoich praw do ciszy, braku zanieczyszczenia światłem itd. Przy zapisach masterplanu może zostać punktowo wprowadzona zabudowa mieszkaniowa, która będzie rozsadzać ten obszar poprzez konflikty i presję mieszkańców na ograniczanie działalności, zwłaszcza wobec zakładów pracujących 24 godziny na dobę - powiedział money.pl Remigiusz Tytuła, prezes Klastra Rybitwy.

Nie wierzy w zapewnienia ratusza. - Jak miasto chce zabezpieczyć biznes przed roszczeniami przyszłych mieszkańców? - docieka prezes Klastra Rybitwy. - Jasne, że miasto nie wymazuje przedsiębiorstw, ale tworzy warunki, w których obok siebie będzie osiedle i np. zakład produkujący rozjazdy kolejowe. Będą konflikty, w których zawsze stroną słabszą są przedsiębiorstwo i jego pracownicy - dodaje Tytuła.

I przywołuje głośny ostatnio przykład z torem wyścigowym w Poznaniu. Miasto zgodziło się na mieszkania w jego sąsiedztwie, a teraz mieszkańcy wymuszają na drodze administracyjnej ograniczenia w działalności toru.

Rozmawiamy o przeprowadzce do Nowej Huty, jak mówi wiceprezydent Mazur, zakorzeniając w opinii publicznej, że biznes znika z Rybitw i Płaszowa. Ale sprawa nie jest załatwiona. Miasto nie wie, jak pozwolić przedsiębiorcom zainwestować w Nowej Hucie. Nie ma gruntów, tylko od lat słyszymy różne historie np. o odkupieniu od ArcelorMittal ziemi. Za poprzedniego wiceprezydenta (Jerzego - red.) Muzyka miały to być grunty w kombinacie. On mówił, że jest list intencyjny i wkrótce będzie umowa na 70 hektarów pod gospodarkę odpadową. Tego nie ma. Potem była historia z przeprowadzką na tzw. hałdę Pleszów, tylko nie przewidziano, że jest tam decyzja środowiskowa, która zabrania przez lata tam inwestować - wyjaśnia lokalny kontekst Remigiusz Tytuła.

Mazur: przeniesie się tylko uciążliwy przemysł

Wiceprezydent Krakowa zaznaczył, że przemysł nie zniknie z Płaszowa i Rybitw, a zmiana dotknie przede wszystkim branże, które generują największe uciążliwości – zwłaszcza zapachowe i transportowe, których działalność będzie nie do pogodzenia z zabudową mieszkaniową w pobliżu.

"Kluczowa jest relokacja zakładów przetwarzających odpady do specjalnie wyznaczonych lokalizacji. Potencjał wzrostu wartości gruntów ułatwi tę relokację" - napisał na Facebooku Stanisław Mazur. I dodał, że masterplan odwraca logikę, która przez lata dominowała w polskich miastach: "najpierw infrastruktura, potem zabudowa".

Głos na proteście w środę zabierali też przedstawiciele firm. - Miasto chce nas obudować mieszkaniówką. To jest taki proces, który w Krakowie zachodzi od 15-20 lat. Najpierw biznes został wyrzucony z centrum miasta, ponieważ został budowany mieszkaniówką. No i teraz jest czas na Rybitwy, gdzie również chcą nas obudować mieszkaniówką - mówił Rafał Leszczyński, prezes zarządu KZN Bieżanów, cytowany przez TVN24.

Miasto pokazało założenia masterplanu dla Rybitw i Płaszowa w grudniu 2025 roku. Stanisław Mazur mówił wówczas o terenie z "bardzo dużym poziomem chaosu i nieuporządkowania". W lutym ogłaszał finalizację prac nad tym planem. - Zakłada on, że konsultacje zostaną uznane za przeprowadzone dla ponad 1000 hektarów. To pozwoli nam zapisać rozstrzygnięcia w planie ogólnym i rozpocząć fascynującą przebudowę tej wielkiej dzielnicy - zapowiedział wiceprezydent Krakowa.

Bartłomiej Chudy, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Jedno z najdroższych miast w Polsce. Ceny o 68 proc. w górę
Jedno z najdroższych miast w Polsce. Ceny o 68 proc. w górę
Coraz większa afera. Tusk zapowiada ruch ws. krypto. "Tryb natychmiastowy"
Coraz większa afera. Tusk zapowiada ruch ws. krypto. "Tryb natychmiastowy"
Orlen bije giełdowy rekord. Najwyższe w historii notowania
Orlen bije giełdowy rekord. Najwyższe w historii notowania
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska