"Kultura strachu". Są wyniki kontroli. Tak byli traktowani polscy pracownicy

Pracownicy zatrudnieni przy inwestycjach koncernu Equinor byli dyskryminowani ze względu na narodowość – wynika z raportu urzędu inspekcji pracy Havtil. Większość z nich stanowili Polacy. O sprawie poinformował w sobotę dziennik "VG".

Equinor ASA's Johan Sverdrup Oil Platform
The Equinor ASA offshore oil drilling platform on Johan Sverdrup oil field in the North Sea, Norway, on Monday, Feb. 13, 2023. Equinor, Norways biggest oil and gas producer, said the second phase of its giant Johan Sverdrup field in the North Sea is now on stream. Photographer: Carina Johansen/Bloomberg via Getty Images
Bloomberg
norwegian, fossil fuels, fuels, european, north sea (energy), industries, energy, oil equipment & services, emea, energy, natural resources, oil and gas fields, nordic, oil, gas, oil & gas fields, drilling, gasoline, petroleum, oil, business newsPracownicy zatrudnieni przy inwestycjach koncernu Equinor byli dyskryminowani ze względu na narodowość
Źródło zdjęć: © getty images | Carina Johansen
Katarzyna Kalus

Raport jest wynikiem kontroli, jaką Havtil wszczął po serii doniesień o wypadkach przy pracy oraz przypadkach szykanowania i dyskryminacji pracowników z Europy Środkowej i Wschodniej przy budowie zakładu państwowego koncernu Equinor na wyspie Melkoeya. Dodatkowo badane były doniesienia o narażeniu ich na zatrucia chemikaliami i poważnych wypadkach przy pracy.

Inspektorzy Havtil ocenili środowisko pracy na jednej z największych inwestycji norweskiego giganta jako "kulturę strachu", powodującą "brak zaufania do kierownictwa". Stwierdzili "nierówne traktowanie ze względu na narodowość". Ponadto pracownicy mieli nie zgłaszać naruszeń bezpieczeństwa i praw pracowniczych, bojąc się utraty pracy.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Nasze ustalenia są poważne. Stwierdziliśmy niezgodności dotyczące zarządzania, środowiska pracy i zarządzania ryzykiem – skomentował raport dyrektor Havtil Sigve Knudsen.

To kolejne ujawnione naruszenia praw pracowniczych na budowach państwowego giganta paliwowego. W ostatnich miesiącach ujawniono przypadki niezgodnych z prawem krótkoterminowych umów, zaniżania wymiaru etatów, niewypłacania wynagrodzeń czy obaw pracowników przed zgłaszaniem nieprawidłowości. Dodatkowo pracownicy rotacyjni z Polski, aby rozpocząć pracę na budowach, mieli być zmuszani do członkostwa w związkach zawodowych.

"Większość pokrzywdzonych to Polacy"

Norweski minister energii Terje Aasland przy okazji wizyty swojego polskiego odpowiednika Miłosza Motyki w maju określił zdarzenia na Melkoyi dotyczące polskich pracowników jako bardzo niepokojące.

Hammerfest LNG na Melkoyi jest jednym z najważniejszych norweskich zakładów przetwarzania gazu. Pierwotny koszt projektu wzrósł z 13,2 mld koron o ponad połowę – do ponad 20 mld NOK, a kontrolowany przez norweski skarb państwa Equinor znalazł się pod presją szukania oszczędności przy budowie coraz droższej inwestycji.

Dwa tygodnie temu norweska fundacja Bellona i grupa pracowników zatrudnionych przy budowie Melkoeyi złożyły zawiadomienie o podejrzeniu wieloletnich i systematycznych naruszeń praw pracowników przez Equinor oraz ścisłe kierownictwo koncernu.

– Większość pokrzywdzonych pracowników stanowią Polacy – przekazał wówczas PAP reprezentujący Bellonę Eivind Berstad.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie