Obstawili "konia AI". Ekspert o szansach na zwrot z wydanych miliardów

Robert Kędzierski
Ruben Dalfovo o przyszłości firm AIRuben Dalfovo o przyszłości firm AI
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | ZipZapic.com

Microsoft, Alphabet i Amazon w tym tygodniu przedstawią wyniki kwartalne. Ruben Dalfovo z Saxo Bank ocenia, że inwestorzy będą szukać dowodów, iż rekordowe wydatki na infrastrukturę sztucznej inteligencji zaczną przekładać się na zyski i gotówkę.

Microsoft i Alphabet opublikują raporty w środę 28 października, a Amazon dzień później. Wszystkie trzy spółki podadzą wyniki po zamknięciu sesji w Stanach Zjednoczonych. Według Saxo Bank jednym z najważniejszych sygnałów będzie tempo wzrostu biznesu chmurowego, a nawet dobre wyniki mogą rozczarować, jeśli wydatki będą rosły szybciej niż generowane przepływy pieniężne.

Wyścig w obszarze sztucznej inteligencji staje się niezwykle kosztowny – zauważa Ruben Dalfovo, strateg inwestycyjny Saxo Bank. Jak wskazuje, technologiczni giganci będą musieli odpowiedzieć na dobrze znane pytanie o to, kiedy ponoszone dziś nakłady zaczną przynosić wymierne korzyści.

Stawka wykracza poza same raporty kwartalne. Z szacunków S&P Global wynika, że największe spółki technologiczne i dostawcy usług chmurowych mogą w 2026 r. przeznaczyć na infrastrukturę ok. 763 mld dol., a w 2027 r. nawet 1,3 bln dol. – To prognozy, a nie zatwierdzone plany wydatkowe. Mimo to dobrze pokazują istotną zmianę. Inwestorzy wiedzą już, że sztuczna inteligencja przyciąga ogromny kapitał. Teraz chcą zrozumieć, jakie te inwestycje mogą przynieść zyski – mówi Dalfovo.

Trzy spółki, trzy różne testy

– Wszystkie trzy technologiczne giganty chcą stać się kluczowymi dostawcami infrastruktury dla AI. Różnią się jednak modelem biznesowym, tempem wzrostu i wyzwaniami, z którymi muszą się mierzyć – podkreśla ekspert Saxo Bank.

Microsoft sprzedaje oprogramowanie dla firm i rozwija Azure, jedną z największych platform chmurowych na świecie. Według danych Bloomberga przychody Azure w ostatnim raportowanym kwartale, zakończonym 30 czerwca 2026 r., wzrosły rok do roku o 43 proc. Na nadchodzący kwartał zarząd zapowiada wzrost o 44 do 45 proc. przy stałych kursach walut. Microsoft spodziewa się jednocześnie, że jego kwartalne nakłady inwestycyjne, obejmujące m.in. centra danych, przekroczą 50 mld dol. – Kluczowe pytanie brzmi, czy rosnący popyt na Azure oraz płatne wykorzystanie narzędzi takich jak Microsoft 365 Copilot będą w stanie zrównoważyć rosnące koszty świadczenia usług opartych na AI – zaznacza Dalfovo.

Alphabet, właściciel Google, prowadzi m.in. wyszukiwarkę, serwis YouTube i Google Cloud. Przychody Google Cloud zwiększyły się w tym samym okresie o 82 proc., najszybciej spośród trzech biznesów chmurowych. – Inwestorzy będą teraz obserwować, czy równie szybko rosnąć będą zyski operacyjne, zwłaszcza że spółka zwiększa kosztowne moce obliczeniowe – wskazuje strateg.

Drugim wyzwaniem dla Alphabetu jest wpływ AI na wyszukiwarkę. – Wyszukiwanie wspierane przez AI może zwiększyć liczbę zapytań i stworzyć nowe możliwości reklamowe, ale jednocześnie może zmienić sposób, w jaki użytkownicy wchodzą w interakcję z tradycyjnymi formatami reklam. W przypadku Alphabetu test jest więc podwójny. Spółka musi przełożyć szybki wzrost w segmencie chmurowym na wyższe zyski, a jednocześnie chronić biznes reklamowy, który pomaga finansować jej ambicje związane ze sztuczną inteligencją – tłumaczy Dalfovo.

Amazon łączy globalną platformę handlu detalicznego z Amazon Web Services, czyli biznesem chmurowym odpowiadającym za znaczną część zysku operacyjnego grupy. Przychody AWS wzrosły o 37 proc., najszybciej od kilku lat. Wolne przepływy pieniężne Amazona za ostatnie 12 miesięcy wyniosły jednak minus 7,6 mld dol. – Nie musi to oznaczać problemów z kondycją biznesu. Amazon wygenerował znaczące przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, ale nakłady na infrastrukturę były jeszcze wyższe – zauważa ekspert.

– Dla inwestorów to ważne rozróżnienie. Wzrost przychodów jest pozytywnym sygnałem. Wzrost zysków, jeszcze lepszym. Ostatecznie jednak zyski te muszą także przełożyć się na gotówkę – dodaje strateg Saxo Bank.

Bilionowe pytanie o stopę zwrotu

– Budowa infrastruktury dla AI jest kosztowna, ale po osiągnięciu odpowiedniej skali wykorzystania przez klientów może stać się bardzo rentowna. Problemem pozostaje czas. Spółki już dziś wydają miliardy dolarów na chipy, budynki i przyłącza energetyczne, podczas gdy przychody, które mają z tych inwestycji wynikać, mogą pojawiać się stopniowo przez wiele lat – wyjaśnia Dalfovo.

To rodzi istotną różnicę między wynikiem księgowym a generowaniem gotówki. Spółka może raportować bardzo dobre zyski, a jednocześnie wydawać więcej środków, niż generuje. Z drugiej strony ujemne wolne przepływy pieniężne w okresie intensywnych inwestycji nie muszą automatycznie oznaczać słabej długoterminowej stopy zwrotu. Z punktu widzenia akcjonariuszy najważniejsze jest to, czy przyszłe zyski ostatecznie uzasadnią skalę dzisiejszych wydatków – podkreśla.

Znaczenie mają też wyceny spółek. – Jeżeli ceny akcji już uwzględniają bardzo ambitne oczekiwania dotyczące wzrostu, spółki mają mniej miejsca na rozczarowanie. Oznacza to, że nawet bardzo dobre wyniki kwartalne mogą spotkać się z negatywną reakcją rynku, jeśli zarządy podniosą prognozy wydatków, nie przedstawiając jednocześnie przekonujących dowodów na przyszłe zwroty – ocenia ekspert.

Saxo Bank wymienia 3 główne ryzyka. Pierwszym jest możliwość, że popyt na rozwiązania AI będzie rósł wolniej niż budowana dla niego infrastruktura, co oznaczałoby niewykorzystane moce. Drugim jest konkurencja, która może obniżać ceny usług obliczeniowych i ograniczać rentowność mimo rosnącej liczby klientów. Trzecim są rosnące koszty energii elektrycznej, finansowania i sprzętu, które mogą wydłużyć czas potrzebny, by inwestycje zaczęły generować istotne przepływy pieniężne. – Wczesnymi sygnałami ostrzegawczymi będą spowalniający wzrost biznesu chmurowego, spadające marże oraz kolejne podwyżki prognoz wydatków – wskazuje Dalfovo.

Według eksperta inwestorzy powinni patrzeć nie tylko na sam wynik kwartalny. Szybszy wzrost przychodów z chmury będzie tym ważniejszy, im lepiej spółki utrzymają solidne marże operacyjne. Warto też śledzić, czy wolne przepływy pieniężne poprawiają się w miarę, jak wcześniejsze inwestycje zaczynają przynosić przychody, oraz jak zmieniają się prognozy nakładów. Dalfovo zwraca uwagę, że kilka spółek technologicznych w jednym portfelu może zależeć od tego samego cyklu inwestycyjnego związanego z AI.

Jak zauważa strateg, przez dużą część boomu na sztuczną inteligencję inwestorzy skupiali się na tym, jak szybko firmy rozbudowują moce obliczeniowe, a teraz coraz większą wagę mają skala nakładów, rentowność i zwrot z inwestycji. – Żadne z tych pytań nie zostanie rozstrzygnięte jednym raportem kwartalnym. Wysokie wydatki dziś nie muszą być błędem, jeśli przyszłe zwroty okażą się wystarczające. Potencjał sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej widoczny. Jednocześnie coraz trudniej ignorować koszty jego realizacji. Ostatecznie akcjonariusze nie zarabiają na tym, ile spółki wydają, ale na tym, co te wydatki są w stanie wygenerować – mówi Ruben Dalfovo.

Wybrane dla Ciebie