"Rafał Brzoska mnie wywołał". Badaczka odpowiada biznesmenowi

Tomasz Sąsiada
Rafał Brzoska, Aleksandra PrzegalińskaRafał Brzoska, Aleksandra Przegalińska
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Iwanczuk REPORTER, Pawel Wodzynski, ZipZapic.com

"Nie wiem po, co Pan to przekręca" - zwróciła się do Rafała Brzoski prof. Aleksandra Przegalińska, badaczka sztucznej inteligencji. Prezes InPostu wspomniał w poniedziałkowym wpisie na platformie X swoje ubiegłoroczne prognozy dotyczące wpływu AI na rynek pracy i przypomniał, że niektórzy zasugerowali mu wtedy, żeby zajął się paczkami. Przegalińska poczuła się wywołana do tablicy.

"Gdy ponad rok temu mówiłem, że AI przedefiniuje setki zawodów i doprowadzi do sytuacji, w której (zwłaszcza) pracownicy umysłowi, będą szukać nowej profesji to były osoby (pamiętam jakąś chyba Panią profesor), co mówiły, bym się zajmował paczkami, a nie komentowaniem rozwoju sztucznej inteligencji" - napisał w poniedziałek na platformie X prezes InPostu Rafał Brzoska.

"To powiem więcej - zgadzam się z raportem Anthropic, że w ciągu kilku lat ponad 60 proc. pracowników umysłowych będzie zmuszonych zmienić profesję... nie miejsce pracy... ALE ZAWÓD!!! Czekają nas wyzwania, o których się politykom w największych koszmarach nie śniło! Microsoft to już wie... 60 000 pracowników z ponad 220 000 ma zaoferowany pakiet odpraw za dobrowolne odejście z firmy! To dopiero początek..." - stwierdził.

Aleksandra Przegalińska odpowiada Rafałowi Brzosce

We wtorek głos zabrała prof. Aleksandra Przegalińska, filozofka, badaczka sztucznej inteligencji, prorektorka ds. innowacji i sztucznej inteligencji na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. "Pan Rafał Brzoska wywołał mnie tutaj ("Jakaś Pani Profesor"), wiec się może odniosę" - stwierdziła.

"Panie Rafale - po pierwsze, przez dwa lata wolontariacko udzielałam się w Pana Fundacji wspierając zdolną młodzież, wypadałoby już chyba się wzajemnie kojarzyć, zwłaszcza że się poznaliśmy. Po drugie - opowiadał Pan wówczas, ze w kilka lat sztuczna inteligencja osiągnie świadomość - uważam to za WYSOCE WĄTPLIWE i tego dotyczył mój komentarz, dobrze Pan o tym wie, więc nie wiem, po co Pan to przekręca" - zwróciła uwagę.

"Po trzecie - wpływ AI na rynek pracy jest dzisiaj skrajnie niejasny, w perspektywie 5 lat bilans netto zatrudnień może być nawet pozytywny (więcej pracy przybędzie niż ubędzie), ale jak będzie za dekadę, trudno cokolwiek stwierdzić. Po 4 latach od premiery ChatGPT nie widzimy (poza stanowiskami juniorskimi, co akurat martwi) silnego wpływu na rynek pracy, który jest relatywnie zdrowy, zarówno w USA jak i w Europie. Ale widzimy na nim strukturalne przesunięcia, mniej pracy biurowej, więcej pracy w edukacji i opiece. To wszystko trzeba bardzo dokładnie badać, jakkolwiek może być to nudniejsze, niż snucie radykalny wizji" - dodała.

W poniedziałek Microsoft ogłosił, że w ramach programu dobrowolnych odejść będzie chciał pożegnać się z około 60 tys. pracowników, czyli ponad jedną czwartą swojej globalnej siły roboczej. Firma tłumaczy ten krok tym, że dąży do ograniczenia kosztów i sfinansowania swoich ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję.

Wybrane dla Ciebie