Połykasz kapsułkę z kamerą, wracasz do codziennych aktywności, a urządzenie wykonuje dziesiątki tysięcy zdjęć przewodu pokarmowego. Wrocławska firma BioCam rozwija technologię, która ma być alternatywą dla tradycyjnej gastroskopii i kolonoskopii. Spółka pokazuje swoje rozwiązanie na targach World Health Expo Miami w ramach uczestnictwa w projekcie Going Global.
- Do Miami przyjechaliśmy z kapsułką do zdalnej endoskopii. Jest to alternatywa dla tradycyjnej gastroskopii i kolonoskopii. W postaci kapsułki z kamerką, którą połykamy - mówi w rozmowie z money.pl Bartek Rusecki z firmy BioCam z Wrocławia.
WIDEOAfera wokół radnego. "Był bardzo zaangażowany"
Kapsułka zamiast klasycznej endoskopii
Rozwiązanie BioCam ma być przyjazne dla pacjenta. Badanie polega na połknięciu kapsułki z kamerą. Urządzenie przechodzi przez cały układ pokarmowy. Kapsułka jest następnie wydalana z organizmu w naturalny sposób.
Jest to nieinwazyjna procedura. System wykonuje w naszym organizmie od 70 do 150 tys. zdjęć, a następnie przy użyciu algorytmu sztucznej inteligencji rozpoznaje różnego rodzaju zmiany - wyjaśnia przedsiębiorca z Wrocławia.
Jak działa taki system? Pacjent ma przy sobie odbiornik przymocowany do ciała. To do niego kapsułka przesyła zdjęcia podczas badania. Dopiero po podłączeniu odbiornika zdjęcia są automatycznie kierowane do platformy.
AI ma skrócić pracę lekarza
Ważnym elementem technologii BioCam jest analiza obrazów z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Algorytm ma klasyfikować i oceniać materiał, co może skrócić czas potrzebny na analizę badania i ułatwić wykrywanie zmian chorobowych.
Rusecki podkreśla jednak, że AI nie zastępuje lekarza. Ma być narzędziem, które porządkuje ogromną liczbę zdjęć i pomaga szybciej przejść przez materiał.
- Sam algorytm AI ma na celu skracanie pracy lekarza. Tak jak w przypadku radiologii AI nie podejmie za nas decyzji, tak samo tutaj na końcu decyzję musi podjąć lekarz - zaznacza przedstawiciel firmy BioCam.
Produkt dla medycyny ludzkiej jest na końcowym etapie przygotowań. Jak mówi Rusecki, firma ma już za sobą badania z udziałem ponad 60 osób, ale przed pełnym wejściem na rynek potrzebna jest jeszcze certyfikacja.
Inaczej wygląda sytuacja w weterynarii. Tam rozwiązanie zostało już skomercjalizowane. Firma ma pierwsze kliniki w Polsce, które wprowadziły produkt, i buduje dystrybucję w Europie oraz Stanach Zjednoczonych.
BioCam liczy, że technologia może zainteresować nie tylko placówki medyczne w krajach wysoko rozwiniętych. Firma dostaje też sygnały z państw Afryki, w których dostęp do diagnostyki jest ograniczony, a zapotrzebowanie na prostsze i tańsze rozwiązania jest duże.
Jak wygląda rynek?
Nad endoskopią kapsułkową pracują także inne firmy, ale jak wskazuje Bartosz Rusecki to rynek, który wciąż jest niezagospodarowany, bo aktualnie tylko około 1 proc. badań gastro i kolonoskopii to endoskopia kapsułkowa.
– Wyzwaniem jest między innymi wysoka cena badania. My chcemy to zmienić, proponując niższą cenę kapsułki w porównaniu do konkurencji. Dodatkowo produkt wyróżnia się tym, że algorytm AI rozpoznaje zmiany w układzie pokarmowym, co znacznie skróci proces diagnozy i pracy lekarza, a także tym, że bateria wytrzymuje dłużej, co umożliwia obrazowanie całego układu pokarmowego, w tym jelita cienkiego - mówi przedsiębiorca z Wrocławia.
BioCam prezentuje swoje rozwiązanie podczas World Health Expo Miami. Targi gromadzą przedstawicieli branży ochrony zdrowia, producentów, dystrybutorów i inwestorów, a dla firm z Dolnego Śląska są okazją do rozmów o ekspansji poza Polskę.
Wyjazd dolnośląskich firm odbywa się w ramach programu Going Global, współfinansowanego z funduszy Unii Europejskiej dla Dolnego Śląska, który realizowany jest przez samorząd województwa dolnośląskiego i wspiera mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa z regionu w internacjonalizacji.