Na ratunek JSW. Jest gigatransakcja i nowy pomysł
Agencja Rozwoju Przemysłu analizuje nowy program hutnictwa dla obronności, w którym ważne miejsce miałaby zająć JSW. Projekt ma wesprzeć dostawy stali i zabezpieczyć interesy ponad 30 tys. pracowników grupy.
9 marca Agencja Rozwoju Przemysłu podpisała z Jastrzębską Spółką Węglową przedwstępną umowę zakupu Przedsiębiorstwa Budowy Szybów i Jastrzębskich Zakładów Remontowych. Wartość transakcji to 1,066 mld zł, a 400 mln zł zaliczki ma trafić m.in. na wynagrodzenia.
– Poprzez kupno tych spółek ARP włącza się w proces restrukturyzacji JSW. Transakcja ta została przeprowadzona w sposób rzetelny, na warunkach rynkowych, a dzięki kooperacji z JSW udało się ją zamknąć w szybkim tempie – oczywiście z dochowaniem wszelkich rygorów, które obowiązują przy tego typu transakcjach, czyli zachowaniem należytej staranności i przejrzystości biznesowej. Zaliczki zostały wypłacone i, o ile spełnią się wszystkie ustalone warunki, te spółki zostaną do nas przekazane do końca czerwca – powiedział PAP Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.
Zaznaczył, że przejęcie PBSz i JZR zwiększy aktywa agencji, ale nie zakończy problemów JSW.
"Przełom nas jeszcze czeka". Mówi, dlaczego kupił złoto
– Oprócz tego, że to misja specjalna w kontekście spółki JSW, to jest to dla nas też mocne zwiększenie aktywów zwrócił uwagę. – Jest to pierwszy krok, w następnych warto znaleźć nową rolę dla tej spółki – przyznał Babuśka.
Program hutnictwa dla obronności i przyszłość JSW
Wskazał, że JSW pozostaje głównym dostawcą surowca dla hut, bo produkuje węgiel koksujący potrzebny w hutnictwie.
W mojej ocenie należy bardzo poważnie rozważyć stworzenie nowego programu polskiego hutnictwa na potrzeby przemysłu obronnego, który jednocześnie zabezpieczałby interesy ponad 30 tys. pracowników Grupy Kapitałowej JSW. Analizy dotyczące takiego Polskiego Narodowego Programu Hutnictwa, jak go roboczo nazywamy, już trwają – przekazał prezes.
Według prezesa ARP nowy projekt mógłby opierać się na powołaniu podmiotu, który objąłby cały łańcuch dostaw stali na potrzeby zbrojeń. Babuśka ocenił, że sektor przemysłowy może liczyć na zamówienia warte miliardy złotych.
– Nowa struktura zaprzęgłaby do pracy JSW – np. pozyska albo wynajmie lub wejdzie w kooperację z hutą. Zamykamy w ten sposób cały łańcuch produkcji i dostaw stali w polskich rękach w sposób suwerenny, niezależny – podkreślił.
Szef ARP zastrzegł, że taki podmiot wiązałby finansowanie dla JSW z realną restrukturyzacją i konkretnymi zadaniami dla zarządu spółki. Jednocześnie zwrócił uwagę, że Huta Częstochowa, wskazywana jako ważny dostawca dla przemysłu zbrojeniowego, korzysta z węgla koksującego tylko w niewielkim stopniu, bo działa w innej technologii.
– Do Polskiego Narodowego Programu Hutnictwa potrzebujemy huty, koksu, węgla koksującego; potrzebny jest też popyt na stal. Tak się składa, że za sprawą Władimira Władimirowicza (Putina) akurat popyt na stal jest wykreowany – powiedział Babuśka.
– Jakie to będą dokładnie ilości, okaże się, kiedy zakończą się rozmowy dotyczące programu SAFE. Czy to będzie SAFE, czy inny program finansowania inwestycji w obronność, musimy się uzbroić jako kraj do stopnia, który będzie wystarczający, aby odstraszyć potencjalną agresję Rosji – dodał prezes ARP.
Stal dla PGZ
Babuśka wskazał, że klientem podmiotu tworzonego w ramach programu hutnictwa byłaby Polska Grupa Zbrojeniowa.
– Jeżeli jako ARP zostaliśmy wywołani do tablicy, aby dołączyć do działań restrukturyzacyjnych JSW, to myślimy o wypracowaniu optymalnego rozwiązania, które będzie taką ucieczką do przodu – podsumował.
W rozmowie z Polską Agencją Prasową prezes ARP odniósł się też do konkurencji zagranicznej na rynku stali.
– Jeśli będzie wojna, to kto dostarczy nam stal z zewnątrz? Musimy być zupełnie suwerenni na wypadek konfliktu, nawet jeśli krajowa stal miałaby być droższa – zaznaczył Babuśka. –Jedynym racjonalnym powodem tego faktu jest zachowanie suwerenności w energetyce. Nie ma innego – dodał.
JSW to największy producent węgla koksowego w UE i koksu używanego do wytopu stali. Spółka prowadzi wydobycie w czterech kopalniach: Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice i Pniówek. Z kolei ARP, należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa, przyjęła strategię na lata 2026-2030, która zakłada inwestycje m.in. w infrastrukturę strategiczną, obronność i technologie podwójnego zastosowania.
Źródło: PAP