Pierwsza połowa 2026 r. przyniosła potężne przetasowania na rynku metali szlachetnych. Cena uncji złota osiągnęła pod koniec stycznia historyczny szczyt na poziomie około 5595 dolarów. Z danych, które przedstawiła firma Tavex, wynika, że w kolejnych miesiącach nastąpiła drastyczna korekta i pod koniec czerwca kurs spadł do około 4027 dolarów. Oznacza to przecenę o blisko 30 proc. w stosunku do zimowych rekordów. Spadek ten wywołała zmiana oczekiwań wobec polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej oraz silny dolar.
WIDEOWyścig gigantów po Żabkę. Analityk zwraca uwagę na "przeciek"
Rekordowe zakupy złota przez NBP
Kiedy indywidualni inwestorzy masowo wyprzedawali kruszec, banki centralne obrały odwrotny kierunek. Narodowy Bank Polski w samym tylko pierwszym półroczu powiększył swoje rezerwy o 82 tony. Na koniec czerwca w skarbcach NBP znajdowało się już 632,4 tony złota.
– Rynek złota nie spadł dlatego, że kruszec nagle stracił fundamentalne uzasadnienie. Problemem było tempo wcześniejszych wzrostów i fakt, że zbyt wielu inwestorów ustawiło się po tej samej stronie rynku – wskazuje Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Koniec zakupów złota za kryptowaluty
Zawirowania cenowe to nie jedyna zmiana dla osób, które lokują kapitał w metalach szlachetnych. Spółka MS Trade, która stanowi część giełdowej Mennicy Skarbowej, poinformowała o zawieszeniu usługi zakupu złota, srebra i diamentów za kryptowaluty. Klienci stracili również opcję wymiany cyfrowych aktywów na polskie złote w stacjonarnych oddziałach. Firma wprowadziła ten model sprzedaży 2 lata temu. Usługa zyskała dużą popularność, zwłaszcza w grupie młodszych inwestorów.
Przerwa w działaniu usługi nie wynika ze spadku zainteresowania, ale z sytuacji prawnej w Polsce. W całej Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie MiCA, które reguluje rynek kryptoaktywów. Polska jako jedyne państwo członkowskie nie stworzyła jeszcze sprawnego systemu, który pozwala na wydawanie licencji dla dostawców takich usług. Krajowe władze nadal nie wyznaczyły organu nadzorczego do tego zadania.
Polski biznes ucieka za granicę
Brak odpowiednich ram prawnych zmusza rodzime firmy do poszukiwania rozwiązań poza granicami kraju. MS Trade rozpoczęła proces zdobywania licencji w innym państwie Unii Europejskiej, które wdrożyło już unijne regulacje. Po pomyślnym zakończeniu procedury firma wznowi obsługę polskich klientów, jednak podatki i opłaty zasilą budżet państwa, które wyda odpowiednie zezwolenie.
– Od początku chcieliśmy rozwijać ten biznes w Polsce i tutaj płacić podatki. Niestety brak odpowiednich przepisów sprawia, że nie możemy kontynuować działalności w dotychczasowej formule – komentuje Adam Stroniawski, prezes MS Trade.
Decyzja o przeniesieniu działalności zapada w czasie, gdy cyfrowe aktywa budzą w Polsce ogromne zainteresowanie. Badanie Kraken Research z 2025 r. pokazuje, że w kryptowaluty inwestuje 30,9 proc. dorosłych Polaków. To wyższy wynik niż w przypadku tradycyjnych akcji czy obligacji skarbowych. Zablokowanie możliwości łatwej wymiany cyfrowych pieniędzy na fizyczne złoto utrudni wielu osobom dywersyfikację portfela.