Żabka nie mogła nazywać się Żabką w Rumunii. Oto dlaczego
Grupa Żabka działa w Rumunii pod nazwą Froo. "Wejście przez Żabkę na rumuński rynek pod oryginalnym szyldem byłoby tyleż odważne, co nierozsądne" - wyjaśnia Kamil Całus z Ośrodka Studiów Wschodnich. Chodzi o kwestie językowe.
Należąca do Grupy Żabka sieć Froo ma już 200 sklepów w Rumunii. Jak informują Wiadomości Handlowe, ekspansja przebiega bardzo szybko - pierwszą setkę osiągnięto w czerwcu 2025 roku, a po kolejnych niespełna dziewięciu miesiącach podwojono tę liczbę. Sklepy pojawiły się m.in. w Bukareszcie, Konstancy, Pitești, Braszowie, Krajowej i Ploeszti.
Dlaczego sieć za granicą nie chciała występować pod oryginalną nazwą Żabka i zmieniła szyld na Froo? Wyjaśnił to Kamil Całus, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich ds. Republiki Mołdawii i Rumunii.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
"Wejście przez Żabkę na rumuński rynek pod oryginalnym szyldem byłoby tyleż odważne, co nierozsądne. I nie chodzi wcale o to, że Rumuni nie wiedzieliby, jak odczytać nazwę tej sieci. To akurat byłoby pół biedy. Przeciwnie. Problem pojawiłby się, gdyby zaczęli czytać ją poprawnie" - napisał ekspert na platformie X.
Otóż japcă (wymawiać: Żapka - z miękkim 'a' na końcu) to po prostu 'grabież', 'wymuszenie', odebranie czegoś komuś siłą. Słowo brzmi podobnie do naszego, bo ma rodowód słowiański. Rumunii zapożyczyli je z bułgarskiego, gdzie жабка oznacza po prostu sidła albo pętlę - wyjaśnia.
Froo to sklepy typu convenience (niewielkie, z artykułami pierwszej potrzeby, w miejscach z dużym ruchem) będące odpowiednikiem sklepów Żabka, działających w Polsce. Za rozwój sieci w Rumunii odpowiedzialna jest należąca do Grupy Żabka spółka Froo Romania Retail.
Źródło: X, Wiadomości Handlowe