USA potwierdzają: jeden z Amerykanów ze statku MV Hondius ma hantawirusa

U jednego pasażera statku wycieczkowego test na obecność hantawirusa dał wynik pozytywny - poinformowały amerykańskie władze sanitarne. To oznacza pierwsze potwierdzenie przypadku zakażenia w USA, mającego związek z epidemią, która wybuchła na statku wycieczkowym MV Hondius. W jej wyniku zmarły już trzy osoby. Objawy hantawirusa wykryto także u jednego z obywateli Francji.

wycieczkowiec MV HondiusWycieczkowiec MV Hondius, na którym wykryto hantawirusa, przybył w niedzielę rano na Teneryfę
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Amerykańskie władze sanitarne poinformowały, że u jednego z amerykańskich pasażerów wykryto szczep hantawirusa z Andes, a u innego stwierdzono łagodne objawy. 17 obywateli USA zostało ewakuowanych ze statku - donosi Bloomberg.

Jak poinformował w niedzielę wieczorem Departament Zdrowia i Opieki Społecznej w poście zamieszczonym na portalu X, wszystkich 17 osób przetransportowano do USA samolotem Departamentu Stanu, przy czym dwóch pasażerów podróżowało w specjalnych pojemnikach przeznaczonych do izolacji biologicznej \"ze względów bezpieczeństwa\".

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

Jak informuje Bloomberg, pasażerowie trafią teraz do specjalistycznego ośrodka leczenia w Omaha w stanie Nebraska, gdzie przeprowadzona zostanie ocena kliniczna i monitorowanie, a w razie potrzeby zapewniona zostanie dalsza opieka.

Objawy hantawirusa wykryto także u jednego z obywateli Francji. Informację tę potwierdził premier Sebastien Lecornu. Dodał, że pięć ewakuowanych osób jest już we Francji, umieszczono je w ścisłej izolacji i znajdują się pod opieką medyczną.

Ministra zdrowia Stephanie Rist, wypowiadając się w telewizji France 2, potwierdziła, że obywatel francuski "miał objawy, które potencjalnie mogą przypominać objawy wirusa". Dodała, że przeprowadzono test i należy poczekać dobę, by wiedzieć, czy jest to wirus, czy też nie.

Ministra powiedziała również, że innych ośmiu obywateli Francji - osób, które leciały tym samym lotem, co zmarła później pasażerka MV Hondius - zostało zidentyfikowanych, zbadanych i odizolowanych. Rist podkreśliła, że trzeba od samego początku przerwać łańcuch rozprzestrzeniania się wirusa. Podkreśliła, że Francja przyjęła najbardziej rygorystyczne założenie spośród krajów UE, uznając za możliwy termin inkubacji okres do sześciu tygodni.

Rist wypowiadała się w sposób uspokajający, podkreślając, że chodzi o wirus, który jest znany naukowcom. Zapytana o lekcje wyciągnięte z kryzysu podczas pandemii Covid-19, zapewniła, że Francja ma wystarczające zapasy maseczek i testów PCR.

Jak poinformował wcześniej Lecornu na serwisie X, ewakuowany ze statku pasażer zaczął mieć objawy hantawirusa na pokładzie samolotu, którym przewożono obywateli francuskich do kraju. Premier zapowiedział, że wyda rozporządzenie pozwalające na wdrożenie odpowiednich środków izolacji w razie bliskiego kontaktu z osobami zakażonymi.

Samolot, którym ewakuowano obywateli francuskich, przybył w niedzielę po południu na lotnisko Bourget pod Paryżem. Pasażerów przewieziono pojazdami medycznymi do szpitala. Jeszcze przed informacjami ogłoszonymi przez premiera rząd zapowiedział, że w razie pojawienia się objawów hantawirusa osoba z tymi objawami będzie uznana za przypadek podejrzany, poddana specjalistycznej ocenie i będzie leczona w odpowiedniej placówce medycznej.

Jak poinformował w niedzielę serwis BBC, brytyjskie władze wysłały lekarzy armii brytyjskiej ze spadochronami oraz sprzęt medyczny na odległą wyspę Tristan da Cunha na południowym Atlantyku w celu udzielenia pomocy obywatelowi brytyjskiemu, u którego podejrzewa się zakażenie wirusem.

Według najnowszych danych GIS jedna osoba polskiego pochodzenia, niebędąca pasażerem statku, mogła mieć kontakt z zakażonymi hantawirusem pasażerami wycieczkowca MV Hondius. Została ona objęta nadzorem epidemiologicznym i nie wykazuje objawów chorobowych.

Śmierć trzech osób na wycieczkowcu

W niedzielę 3 maja WHO poinformowała o śmierci trzech osób na wycieczkowcu MV Hondius, który na początku kwietnia wyruszył w rejs po Atlantyku z południowej Argentyny. Do tej pory organizacja potwierdziła osiem przypadków zakażenia groźnym dla ludzi hantawirusem, który jest przenoszony głównie przez gryzonie.

Wycieczkowiec MV Hondius, na którym wykryto hantawirusa, przybył w niedzielę rano na Teneryfę, gdzie prowadzona jest ewakuacja pasażerów. Zakończy się ona w poniedziałek po południu. Kapitanem wycieczkowca jest Polak Jan Dobrogowski, absolwent Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Według polskiego Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS) kapitan jest zdrowy i nadal odpowiada za statek oraz załogę.

Po zakończeniu ewakuacji i uzupełnieniu paliwa pływający pod holenderską banderą wycieczkowiec wyruszy do portu w Rotterdamie, gdzie ma przybyć w ciągu pięciu dni. Na pokładzie zostanie część załogi; ministerstwo zdrowia Hiszpanii podało w sobotę, że będzie to co najmniej 30 osób.

Hantawirusy to grupa patogenów, które zazwyczaj przenoszone są przez gryzonie, ale w rzadkich przypadkach mogą przechodzić z człowieka na człowieka. Władze sanitarne uważają, że ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa jest niskie. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) gatunek hantawirusa Andes, zidentyfikowany na MV Hondius, może powodować ciężką chorobę płuc, która w nawet 50 proc. przypadków może prowadzić do śmierci.

Źródło: PAP, Bloomberg

Wybrane dla Ciebie