Dezinformacja po zakażeniach hantawirusem. W tle szczepionki i Gates
Zakażenia na wycieczkowcu u wybrzeży Teneryfy wywołały w sieci lawinę fałszywych doniesień. Teorie spiskowe bezpodstawnie łączą patogen ze szczepionkami przeciwko COVID-19 oraz dawnymi wypowiedziami Billa Gatesa. Eksperci ostrzegają przed manipulacją danymi medycznymi.
Pod koniec kwietnia na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius wykryto zakażenia hantawirusem. Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła do czwartku pięć takich przypadków, a trzy osoby zmarły. Statek ma wkrótce dotrzeć na Teneryfę w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Agencja AP cytuje szefową hiszpańskich służb ratunkowych, która opisała procedury bezpieczeństwa.
– Dotrą do całkowicie odizolowanego, odgrodzonego kordonem obszaru – oświadczyła przedstawicielka służb.
Wydarzenia te wywołały falę fałszywych informacji w mediach społecznościowych. Jeden z najpopularniejszych wpisów na platformie X, który zebrał niemal trzy miliony wyświetleń, sugeruje, że hantawirus to skutek uboczny szczepionki przeciw COVID-19. Twórcy tych teorii powołują się na dokument z 2021 roku. Pismo to dotyczy preparatu firm BioNTech i Pfizer. Autorzy dezinformacji wskazują na konkretną stronę dokumentu, gdzie na liście zdarzeń, które organy medyczne traktują jako powód do szczególnego nadzoru, pojawia się infekcja hantawirusem płucnym.
Kierowcy kontra agresja na drogach. "5 milionów ludzi już sobie pomaga"
Stanowcze zaprzeczenia fałszywym doniesieniom
Eksperci medyczni stanowczo zaprzeczają tym doniesieniom. Zestawienie to nie jest katalogiem skutków ubocznych, które potwierdzono w sposób naukowy. To jedynie wykaz objawów i zdarzeń, które organy zdrowia publicznego poddają ścisłej obserwacji. Rejestr ten powstał na bazie dobrowolnych zgłoszeń z różnych systemów raportowania, w tym z amerykańskiej bazy VAERS. Przedstawiciel firmy Pfizer tłumaczył agencji Reuters już dwa lata temu, że takie raporty nie dowodzą związku przyczynowo-skutkowego z preparatem. Wtórował mu rzecznik Europejskiej Agencji Leków.
– Może to być objaw innej choroby lub być związane z innym produktem leczniczym przyjmowanym przez pacjenta w tym samym czasie. Dlatego opis przypadku należy traktować jak element układanki – wyjaśnił przedstawiciel unijnej agencji.
Mechanizmy manipulacji i rola Billa Gatesa
Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK zwraca uwagę na metody, które stosują twórcy fałszywych przekazów. Manipulacja wynikami badań lub wybiórcze cytowanie raportów to częsty zabieg w internecie. Odbiorcy bez specjalistycznej wiedzy mają ogromne trudności, aby zweryfikować takie doniesienia. W sieci popularność zyskują także teorie spiskowe, które wykorzystują dawne wypowiedzi Billa Gatesa. Współzałożyciel firmy Microsoft mówił w niedawnym wywiadzie telewizyjnym, że w ciągu najbliższych dekad świat może zmierzyć się z kolejną, znacznie poważniejszą pandemią. Autorzy wpisów w internecie używają tych słów, aby sugerować, że miliarder celowo zaplanował nowe zagrożenie.
Zjawisko to wpisuje się w szerszy trend, który analitycy obserwują od czasu globalnego kryzysu zdrowotnego.
– Są one zazwyczaj powiązane z jedną z dominujących teorii konspiracyjnych, które można było zaobserwować podczas pandemii koronawirusa. Zgodnie z nią epidemie są częścią spisku globalnych elit, które sztucznie je kreują, by czerpać z nich materialne korzyści. Obecnie tego typu treści mają ograniczony zasięg, jednak dostrzegamy potencjał ich dalszego rozpowszechniania – zwrócił uwagę NASK.
Instytut przypomina, że skłonność do wiary w teorie spiskowe jest w Polsce zjawiskiem mierzalnym. Badania z wiosny tego roku pokazują, że największą ufność wobec informacji, których nie sprawdzono, wykazują osoby w wieku od 18 do 39 lat.
Czym naprawdę jest hantawirus
Patogen ten nie ma nic wspólnego ze szczepionkami, a jego głównym rezerwuarem w przyrodzie są gryzonie. Do zakażenia u ludzi dochodzi najczęściej w wyniku wdychania powietrza, które uległo zanieczyszczeniu przez drobnoustroje z odchodów zwierząt. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że każdego roku na całym świecie lekarze rejestrują od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy takich przypadków. W Europie wirus występuje głównie u myszy leśnych oraz nornic. W Polsce zakażenia zdarzają się rzadko, a statystyki mówią o zaledwie kilku lub kilkudziesięciu pacjentach rocznie. Choroba dotyka najczęściej mieszkańców Podkarpacia i wywołuje gorączkę krwotoczną z zespołem nerkowym.
Źródło: PAP