"Przez co najmniej rok powstrzymajcie się od kupowania złota, by chronić rezerwy walutowe" - powiedział premier Narendra Modi w niedzielę podczas 30-minutowej przemowy do obywateli. "Przez rok, niezależnie od okazji, nie powinniśmy kupować złotej biżuterii" - dodał indyjski premier. Wskazał, że Indie wydają ogromne kwoty na import złota i że ludzie nie powinni dokonywać zbędnych zakupów - informuje Bloomberg. W tej samej przemowie Modi wezwał też obywateli kraju do ograniczenia zużycia paliw oraz zbędnych podróży zagranicznych.
Indie są drugim największym importerem złota na świecie. Stanowi on największą część indyjskiego importu po ropie naftowej.
Według Bloomberga apel ma związek z pogłębiającym się deficytem handlowym Indii i osłabieniem kursu rupii, czemu sprzyjają wojna na Bliskim Wschodzie oraz wynikające z niej niedobory energii. Według Bloomberga indyjskie banki miały ostatnio trudności z importem złota z powodu barier administracyjnych, co mogło wpłynąć na bilans handlowy w kwietniu.
Yanosik buduje ekosystem. Nie wszystko pod jedną nazwą
Premier apeluje, rynek reaguje spadkami
Agencja wskazuje, że metal ten jest obecny niemal w każdym aspekcie życia gospodarczego i kulturalnego kraju. Wielu obywateli Indii wybiera go jako formę oszczędzania i kupuje złoto w ramach upominków na wesela i podczas świąt. Taki prezent uważany jest za przynoszący szczęście.
Indyjskie gospodarstwa domowe są obecnie największymi posiadaczami złota na świecie. Światowa Rada Złota podaje, że zasoby złota w indyjskich gospodarstwach domowych, wliczając w to kruszec przechowywany w świątyniach, wynoszą około 25 tys. ton, a ich wartość szacowana jest na około 2,4 bln dol.
Rynek zareagował na najnowszy apel premiera spadkami wycen spółek z branży jubilerskiej. Titan Co., największy jubiler w Indiach, tracił w Mumbaju maksymalnie 6,6 proc., a Senco Gold Ltd. i Kalyan Jewellers India Ltd. spadały odpowiednio do 10,8 proc. i 9,5 proc.
Źródło: Bloomberg, idnfinancials.com