Cła Trumpa do zwrotu. Machina ruszyła. Zaczęły się wypłaty
"The Guardian" informuje, że amerykańskie agencje federalne zaczęły wypłacać zwroty ceł pobranych z taryf, które zostały uchylone przez Sąd Najwyższy. Dziennik opisuje, na co powinny zwrócić uwagę, jeżeli chcą odzyskać pieniądze.
Wiosną zeszłego roku prezydent Donald Trump wprowadził globalne taryfy, obiecując zwiększenie dochodów państwa. Po decyzji Sądu Najwyższego zmuszony jest do oddania tych funduszy.
Zwrot ceł Trumpa. Ruszyła procedura
Agencje federalne zaczęły przyjmować wnioski o zwrot wpłaconych środków wraz z odsetkami.
Trump ponownie zmienił zdanie. USA zaczyna nową fazę operacji
Szacuje się, że administracja USA ma zwrócić ponad 330 tys. firmom 166 mld dolarów pobranych z taryf, które zostały uchylone przez Sąd Najwyższy.
Jak informuje "The Guardian", aby odzyskać pieniądze, podmiot musi współpracować z firmą importową, która pierwotnie zajmowała się dokumentacją i pobierała opłaty. Rząd wymaga, aby o zwrot ubiegał się pierwotny agent celny.
Wnioski składa się elektronicznie przez Ace Secure Data Portal, a pierwszy etap obejmuje głównie przesyłki rozliczone w ostatnich 80 dniach.
Na pieniądze firmy mają czekać zwykle 60-90 dni, ale muszą uwzględnić koszty obsługi oraz podatki: jeśli cła odliczono w 2025 r., zwrot w 2026 r. może zwiększyć podstawę opodatkowania.
Sąd Najwyższy zadecydował
Przypomnijmy, że w lutym Sąd Najwyższy USA uznał, że ustawa o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych w sytuacjach nadzwyczajnych (IEEPA) "nie upoważnia prezydenta do nakładania ceł".
Właśnie ta ustawa, stosowana dotąd głównie do wprowadzania sankcji, stanowiła podstawę prawną większości ceł nałożonych przez Trumpa, w tym 10-procentowych taryf na towary z niemal wszystkich państw świata.
Źródło: The Guardian