Cła Trumpa do zwrotu. 166 mld dol. trafi do firm z USA. Są wnioski
Administracja USA ma zwrócić firmom 166 mld dolarów pobranych z taryf, które zostały uchylone przez Sąd Najwyższy. Od poniedziałku rząd zacznie przyjmować wnioski o zwrot wpłaconych środków wraz z odsetkami. Cła są kluczem w polityce gospodarczej i zagranicznej Donalda Trumpa - pisze "The New York Times".
Wiosną zeszłego roku prezydent Donald Trump wprowadził globalne taryfy, obiecując zwiększenie dochodów państwa. Jednak teraz, po decyzji Sądu Najwyższego, zmuszony jest do oddania tych funduszy.
Od poniedziałku rząd zacznie przyjmować wnioski o zwrot wpłaconych środków wraz z odsetkami. To może przynieść ulgę wielu amerykańskim firmom, dla których taryfy były dużym obciążeniem.
O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"
Nałożone przez Trumpa cła negatywnie wpływały na przedsiębiorstwa, które polegają przede wszystkim na imporcie. Firmy musiały zadecydować, czy przerzucić koszty na konsumentów, czy też je absorbować.
Jak dotąd pozwy przeciwko administracji Trumpa złożyło ponad 3 tys. firm - w tym giganci FedEx i Costco. Pozwy złożono jeszcze przed wyrokiem Sądu Najwyższego.
"NYT" zwraca uwagę, że zwroty nie obejmują jednak konsumentów, którzy zapłacili wyższe ceny. To firmy mają zadecydować, czy podzielą się odzyskanymi pieniędzmi, jeśli do tego dojdzie. Rząd uruchomił stronę internetową, gdzie mogą zgłaszać się poszkodowane firmy.
Sąd Najwyższy zadecydował
Przypomnijmy, że w lutym Sąd Najwyższy USA uznał, że ustawa o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych w sytuacjach nadzwyczajnych (IEEPA) "nie upoważnia prezydenta do nakładania ceł".
Właśnie ta ustawa, stosowana dotąd głównie do wprowadzania sankcji, stanowiła podstawę prawną większości ceł nałożonych przez Trumpa, w tym 10-procentowych taryf na towary z niemal wszystkich państw świata.