"Make in India". Po umowie z UE Modi dostał wiatru w żagle
Prawdopodobna umowa handlowa Indii z Unią Europejską może złagodzić efekty amerykańskich ceł - informuje Bloomberg. Agencja zwraca też uwagę, że porozumienie z UE wspiera plan premiera Narendry Modi'ego dot. rozwoju indyjskiego przemysłu.
Indie są blisko zawarcia umowy handlowej z Unią Europejską (UE). W tym tygodni doszło do zakończenia negocjacji o wolnym handlu, a sprawa przedstawiana jest jako przesądzona.
Zakończenie negocjacji nie oznacza przyjęcia umowy. Tekst wymaga weryfikacji prawnej i tłumaczenia na wszystkie języki urzędowe UE. Dopiero wówczas KE będzie mogła przedstawić państwom członkowskim i Parlamentowi Europejskiemu wniosek w sprawie podpisania i zawarcia umowy. Porozumienie będzie mogło wejść w życie po ratyfikacji przez Indie.
Jeśli nie dojdzie do niespodziewanego zwrotu akcji na ostatniej prostej, nowa umowa handlowa połączy rynki, na których łącznie żyją dwa miliardy ludzi, tworząc strefę wspólnego dobrobytu w coraz bardziej wielobiegunowym świecie.
Porozumienie, jak pisze Bloomberg, ma pomóc w rozwoju indyjskiego przemysłu, odciążając kraj od amerykańskich ceł. A te wprowadzono za kupowanie rosyjskiej ropy naftowej.
Matka wszystkich umów
Współpraca gospodarcza UE-Indie ma otworzyć rynek unijny na indyjskie produkty, zwłaszcza w branżach wymagających intensywnej pracy, takich jak odzież czy meble.
Umowa, którą określa się mianem "matki wszystkich umów", zakłada zniesienie lub zmniejszenie ceł na 99,5 proc. importu z Indii do UE. Obejmie to również stopniowe wycofywanie ceł na odzież i produkty skórzane, które wcześniej zostały objęte 50-procentowymi cłami nałożonymi przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa.
Jednym z beneficjentów nowej umowy może być Farida Group, jeden z największych indyjskich producentów obuwia. Firma przewiduje wzrost sprzedaży w Europie o 10 do 20 proc., co pozwoli na zmniejszenie zależności od rynku amerykańskiego, który wcześniej był jej największym odbiorcą.
– To wielka ulga i znacząca pomoc dla sektorów wymagających intensywnej pracy – powiedział Bloombergowi Israar Ahmed, dyrektor zarządzający Farida Shoes Pvt Ltd. - Działania w obu regionach – UE i Wielkiej Brytanii – dają nam zintegrowany rynek, a naszym celem jest zwiększenie eksportu do tych regionów do 50–60 proc. – dodał.
Perspektywy rozwoju sektora produkcyjnego
Eksport Indii do UE, który obecnie stanowi ponad 17 proc. wszystkich wysyłek zagranicznych tego państwa, może wzrosnąć o 5-7 proc. w bieżącej dekadzie, jak pisze Bloomberg. Przewiduje się, że udział Unii w eksporcie Indii przekroczy 20 proc., a więc może nawet wyprzedzić USA, które obecnie stanowią ponad 18 proc.
Umowa handlowa z UE może dodatkowo przyciągnąć firmy zagraniczne, które szukają alternatywnych miejsc do prowadzenia produkcji poza Chinami. Przy zerowych cłach, Indie stają się atrakcyjną lokalizacją jako baza produkcyjna do eksportu do Europy.
– Zainteresowanie firm produkcją w Indiach rośnie – ocenił Ajay Sahai, dyrektor generalny Federacji Indyjskich Organizacji Eksportowych. – Indyjskie firmy mogą teraz stać się nie tylko "Chiny plus jeden", ale także "Europa plus jeden".
Premier Modi w swojej kampanii "Make in India" celował w zwiększenie udziału produkcji przemysłowej w gospodarce do 25 proc., ale na razie udało się dojść do kilkunastu procent, jak wynika z danych Banku Światowego.
Muralishankar Sambasivam z Super Auto Forge zauważa, że sektory takie jak inżynieria, części samochodowe, przemysł lotniczy i obronny odczują korzyści dzięki redukcji barier nietaryfowych i uproszczeniu papierkowej biurokracji.
Wyzwania w relacjach handlowych z USA
Umowa z UE stanowi czwarty zawarty przez Indie traktat handlowy od zeszłego roku, w tym ambitną umowę z Wielką Brytanią, co pokazuje, że Nowe Delhi dąży do zmniejszenia swojej reputacji protekcjonistycznej oraz do zróżnicowania kierunków eksportu.
Mimo że Indie prowadzą rozmowy handlowe ze Stanami Zjednoczonymi, wysokie cła nałożone przez administrację Trumpa wciąż ograniczają indyjską sprzedaż, przyczyniając się do pogłębienia deficytu handlowego.
Kaushik Das, główny ekonomista Deutsche Bank, sugeruje, że korzystną strategią dla Indii byłoby kontynuowanie wielowymiarowego podejścia oraz dążenie do autonomii w handlu międzynarodowym.
Źródło: Bloomberg